M. Czech o suplementach i regulacji tego rynku

15 Maja 2018, 10:39 leki suplementy

- Podanie tranu, w celu podniesienia odporności dziecka (choć to działanie niepotwierdzone badaniami) znacznie zwiększa ryzyko krwawienia w czasie operacji np. wycięcia trzeciego migdała. Wiele osób o tym nie wie - przypomina wiceminister zdrowia Marcin Czech. Ministerstwo chce podjąć się zmiany przepisów m.in. w zakresie zgłaszania działań niepożądanych, reklam, ale na razie dyskusja jest na dość ogólnym poziomie. 

Produkty lecznicze podlegają regulacjom Prawa farmaceutycznego, a suplementy ustawie o bezpieczeństwie żywności. Szczególnie niebezpieczne są interakcje między lekiem a suplementem

- Lekarze nie byli przygotowani do rozrostu rynku suplementów. Producenci często włączają też w skład egzotyczne składniki, więc lekarz rodzinny może nie znać ich działania, interakcji - mówi prof. Przemysław Kardas. 

- Wydatki na promocję produktów bez recepty w mediach tradycyjnych luty 2017-luty 2018 wyniosły prawie 2 mld zł. Z tego suplementy mają wyższą dynamikę wzrostu wydatków niż leki OTC - mówi Marcin Czech. A to - jak podkreśla - reklamy napędzają rynek.

- Nie jesteśmy w stanie ścigać się z reklamami wartymi 2 mld zł. Jak wskazywał NIK, wysokość sprzedaży suplementów nie jest uzasadniona potrzebami, stanem zdrowia - mówi Czech. Uważa, że trzeba postawić na edukację. 

NIK proponował wzmocnić nadzór nad reklamą, wprowadzić opłaty za zgłaszanie suplementów mających trafić do sprzedaży i zwiększyć kompetencje Głównej Inspekcji Farmaceutycznej. 

- Dla przeciętnego Polaka rozróżnienie między lekami niosącymi wartości lecznicze, a suplementem jest trudna. Nawet lekarze mogą mieć problem, ponieważ suplementy nie mają na opakowaniu widocznego, rozpoznawalnego znaku "suplement" - mówi prof. Kardas. 

Propozycje zespołu

W MZ działał zespół ds. uregulowania rynku suplementów diety. Zwrócił uwagę m.in. na marki parasolowe, gdy jeden jest suplementem, jeden lekiem, a w środku to samo, w nieco innych dawkach. W zaleceniach jest też czytelne oznakowanie opakowań, informujące, że to suplement nie lek. 

Czego chce MZ?

  • Potencjalne możliwe rozwiązania będą szukane w rekomendacjach NIK i właśnie zespołu. Nad zmianami nie będzie pracował Departament Polityki Lekowej MZ - ponieważ ma za dużo innych zadań. Jutro Czech spotka się z Grzegorzem Cessakiem w sprawie możliwości raportowania działań niepożądanych. 
  • Bezpieczeństwo stosowania - na pewno większy nadzór nad stosowaniem, obecnie niedostateczny. W miarę możliwości MZ chce wspierać kampanie informacyjne, edukacyjne. 
  • Uporządkowanie rynku reklam. 
  • Skuteczność nakładania kar - teraz jak przyznaje Czech są incydentalne, a powinny być m. in. eliminowane sylwetki lekarzy, by nie wprowadzać w błąd.
  • Analizy czy należy zmienić Prawo farmaceutyczne - w zakresie interakcji z lekami.
  • MZ przygląda się również kwestii opłat za wprowadzenie na rynek

Lekarze polecają

Jak poinformował w oparciu o badania Krzysztof Jakubiak,  rzecznik MZ suplementy są droższe niż leki OTC. Co więcej firmy kierują swój marketing do lekarzy, by ci przepisywali suplementy. 

Prof. Kardas zwrócił zaś uwagę, że odpowiednik Viagry można już kupić w Polsce za kilkanaście złotych, a mimo to Polacy kupują np. niedziałające suplementy nawet za ok. 100 zł. 

Posobkiewicz o ryzykach alergii

Podczas gdy w produktach spożywczych mamy informacje o tym, że np. w tym samym składzie występują orzechy, w suplementach konsumenci często nie znają składu. Nie ma też ostrzeżeń, takich jak na żywności o ryzyku alergii - mówił szef GIS, Marek Posobkiewicz. 

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

forte Wtorek, 15 Maja 2018, 16:41
Czech jak zwykle duzo gada, symuluje prace i promuje siebie