W kwietniu ubyło 49 aptek. Więcej niż w poprzednich miesiącach

18 Maja 2018, 15:56

Na koniec kwietnia w Polsce działało 14 883 aptek - według nowych wyliczeń PEX PharmaSequence. W ciągu miesiąca ubyło 49. Z czym ma to związek, będzie pewnie dyskutowane w poniedziałek na konferencji prasowej resortu zdrowia z okazji roku działania "Apteki dla aptekarza". Apteki sieciowe oprotestowują tę konferencję, wystąpiły do MZ o jej odwołanie. 

W najbliższy poniedziałek resort zdrowia chce podsumować wspólnie z Naczelną Radą Aptekarską rok działania ustawy "Apteka dla Aptekarza". Nadal budzi ona wiele emocji. 

W spotkaniu, którego gospodarzem będzie wiceminister Marcin Czech, weźmie tez udział wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, Marek Tomków. 
Ustawa potocznie nazywana "apteką dla aptekarza" weszła w życie 25 czerwca 2017 roku, w postaci nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne.
Zgodnie z przepisami, nową aptekę może prowadzić tylko farmaceuta lub farmaceuci w ramach wybranych spółek osobowych.
W przypadku nowych placówek obowiązują będą kryteria geograficzno-demograficzne. Powinno być minimum 3 tys. mieszkańców w danej gminie na jedną aptekę oraz odległość między sąsiadującymi placówkami nie mniejsza niż 500 metrów. Kryterium dotyczące mieszkańców nie będzie jednak obowiązywać, jeśli nowa apteka powstanie w odległości 1 km od obecnie istniejącej.

 

Sieci aptek protestują

Pharmanet, organizacja zrzeszająca sieci aptek ostro zaprotestowała przeciwko temu, że izba aptekarska jest włączona w organizację konferencji w MZ. Uznają bowiem, że izba jest stroną w sprawie ustawy Apteki dla Aptekarza i podsumowywanie roku działania regulacji będzie nierzetelne, jeśli weźmie w nim udział tylko jedna strona, ta która forsowała przyjęcie ustawy i reprezentuje bardziej aptekarzy indywidualnych. Sieciom ustawa zaś zablokowała możliwości rozwoju, nawet gdy zakłada sieć aptekarz (nie może mieć więcej niż cztery apteki). - Zwracamy się do Pana jako przedstawiciele podmiotów posiadających ponad jedną trzecią udziału w polskim rynku aptecznym - piszą w piśmie do wiceministra Czecha. - W rozmowie telefonicznej  z urzędnikiem Ministerstwa Zdrowia, pytani o szczegóły wydarzenia, zostaliśmy odesłani do organizatora konferencji, którym okazał się pracownik Naczelnej Izby Aptekarskiej. Sposób zorganizowania tego wydarzenia jak i sam fakt bezpośredniego zaangażowania w nie Ministerstwa Zdrowia odbieramy jako rzecz niezrozumiałą i budzącą głęboki niepokój. Wobec zaistniałej sytuacji wyrażamy stanowczy sprzeciw i domagamy się odwołania wspomnianej konferencji - piszą w liście przekazanym mediom. 

- Organ władzy publicznej, jakim jest Ministerstwo Zdrowia, powinien działać w sposób obiektywny i transparenty, zapewniający równe traktowanie wszystkich partnerów społecznych. W ubiegłorocznej batalii związanej z wprowadzeniem ustawy Apteka dla Aptekarza, poza samorządem aptekarskim, który był jej zwolennikiem i promotorem, uczestniczyli także przedstawiciele organizacji pacjenckich, pracodawczych, rolniczych, reprezentujący interesy przeciwników regulacji - podkreślają. 

- Zasady i sposób organizacji konferencji jest niedopuszczalny w demokratycznym państwie i stanowi jawne lekceważenie środowiska pracodawców. Dlatego oczekujemy odwołania poniedziałkowej konferencji oraz rozpoczęcia rzetelnego i odpowiedzialnego dialogu z udziałem wszystkich, a nie tylko wybranych interesariuszy. Do takiego dialogu jesteśmy gotowi o czym często informowaliśmy - informuje Pharmanet. 

Do zarzutów tych odniosła się Naczelna Izba Aptekarska. Oświadczenie rzecznika prasowego Naczelnej Izby Aptekarskiej w sprawie nieprawdziwych informacji przekazywanych mediom przez Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz