Lawinowy wzrost błędów lekarskich, gdy dyżur trwa długo

12 Czerwca 2018, 14:26 szpital chirurg operacja lekarz

Łączenie pracy w kilku placówkach lub łatanie braków kadrowych w jednej przez pracę po kilkanaście godzin z rzędu lub dłużej odbija się na bezpieczeństwie pacjentów. Jak bardzo? Młody lekarz, który odbywa 34 godzinną zmianę, jest o 460 proc. bardziej narażony na wystawienie błędnej diagnozy - informuje The Lancet. 

Zgodnie z opublikowanymi na łamach The Lancet raportu, młody lekarz, który odbywa 34 godzinną zmianę, jest o 460 proc. bardziej narażony na wystawienie błędnej diagnozy, niż przy standardowym czasie pracy.

Ten sam lekarz może popełnić średnio o 36 proc. więcej znaczących błędów medycznych niż lekarz, który pracuje w trybie 16-to godzinnych zmian (lub krótszych). 

Niewyspany, ale doświadczony chirurg, który spał 6 godzin lub mniej, stwarza ryzyko dla pacjenta mając aż o 170 proc. większą skłonność do popełnienia poważnych błędów chirurgicznych podczas operacji.

Niewyspany lekarz = nietrzeźwy lekarz?

Z różnych badań wynika, że brak snu przez 22 godziny wpływa na człowieka w ten sam sposób, co wprowadzenie się w stan upojenia alkoholowego. Właśnie z tego względu w niektórych krajach, takich jak Nowa Zelandia czy Francja, wprowadza się "mentalność pro-wypoczynkową" wśród lekarzy, poprzez odpowiednią edukację oraz ograniczenie czasu pracy do 10-16 godzin dziennie. 

Twórcy raportu wskazują na Stany Zjednoczone, w których lekarze są zmuszeni do pracy po 80 godzin tygodniowo. Niekiedy oznacza to również 24-o godzinne zmiany, a co trzy dni mobilizację do przyjścia w pracy. Przykładów nie musimy też szukać za oceanem. Podobne problemy są i w Polsce, zwłaszcza gdy lekarze pracują w kilku miejscach lub są zatrudnieni na kontraktach, dzięki czemu nie trzeba przestrzegać norm ustalanych dla etatowców. 

Brak snu w liczbach 

Praktyczne badania wykazały, że wystarczy zmienić organizację i czas pracy, by znacząco ograniczyć liczbę błędów, a więc zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów. 

Doświadczeni lekarze dzięki ograniczeniu czasu pracy do maksymalnie 16 godzin oraz gwarancji przerw w pracy nie krótszych niż8 godzin popełniane błędy medyczne o 20 proc. rzadziej. W przypadku młodych medyków spadek liczby błędów był o wiele wyższy. Zmęczeni popełniali błędy o 400 do nawet 600 proc. częściej niż gdy skracano im czas pracy. 

Młodzi lekarze są szczególnie narażeni na objawy przemęczenia. Praca w zawodzie jest stresogenna i wyczerpująca. Nawet doświadczony lekarz po 30-to godzinnej zmianie jest o 73 proc. bardziej narażony na ukłucie się igłą lub skaleczenie skalpelem. Trzeba też pamiętać, że życie lekarza nie kończy się na szpitalu. O 168 proc. wzrasta ryzyko zaśnięcia lekarza za kierownicą po zakończeniu nocnej zmiany, z powodu niewystarczającej ilości snu

- Rządowe instytucje odpowiedzialne za ochronę zdrowia powinny być głosem dla społeczeństwa w edukowaniu o znaczeniu snu. Instytuty ochrony zdrowia organizują kampanię publiczne o grypie, wzmożeniu aktywności fizycznej społeczeństwa oraz odpowiedniej diecie. Żaden z rządów nie prowadzi jednak kampanii o znaczeniu snu oraz zapobieganiu bezsenności - mówi Matthew P. Walker z Uniwersytetu w Kalifornii. 

JK

Pełen raport: tutaj

Polecamy również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

doświadczony Czwartek, 21 Czerwca 2018, 18:37
dyżury lekarskie powinny być max 12 godzin, a zmuszanie do podpisywania umów opt-out to zmuszanie do niewolnictwa lub rodzaj odbywania kary! (coraz więcej lekarzy niestety przypłaca za to utratą swojego zdrowia lub nagłą śmiercią z przepracowania)
czap Niedziela, 17 Czerwca 2018, 11:35
Ja w ogóle nie chce dyżurować Chce też mieć wolne jak kasjerka, szczególnie że moja pensja lekarza jest taka sama jak kasjerki