Minister zdrowia: zlikwidujemy kolejki w endokrynologii, kardiologii, pediatrii

13 Czerwca 2018, 13:01 Pacjent i kolejki

Likwidację najbardziej dotkliwych dla pacjentów kolejek m.in. w endokrynologii, kardiologii, specjalizacjach pediatrycznych, a także do badań: tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego - zapowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Minister złożył takie deklaracje dziś na konferencji prasowej, ale wymienił je też wśród swoich priorytetów w rozmowie z dziennikiem Fakt.

- Naszym celem są przede wszystkim endokrynologia, kardiologia, specjalizacje pediatryczne, prawdopodobnie dojdzie do tego neurologia. Chcemy także skrócić czas oczekiwania na tomografię komputerową i rezonans magnetyczny. Gdy ktoś dostaje informację o tym, że może mieć nowotwór, czekanie na tomografię jest przecież katorgą i chcielibyśmy to zmienić. I zmienimy. Do tego dojdzie jeszcze nielimitowany dostęp do rehabilitacji, co wynika z ustawy o niepełnosprawnych.

Szumowski podkreślił, że resort już skraca kolejki m.in. w zakresie wszczepiania endoprotez stawu kolanowego i stawu biodrowego czy operacji zaćmy. Poinformował, że trwa obecnie opracowywanie obiektywnych kryteriów i zasad kwalifikowania do operacji zaćmy tak, aby w kolejce oczekiwali pacjenci faktycznie potrzebujący zabiegu, a nie zapisani "na zapas". - Planujemy także przeznaczenie dodatkowych pieniędzy na wizyty u okulistów i operacje zaćmy - zapowiedział.

Według ministra, to, co boli Polaków najbardziej – to trudny dostęp do lekarzy specjalistów, którzy wyemigrowali do prywatnych przychodni. Ł.Szumowski zapowiedział, że resort będzie starał się część z nich przyciągnąć na nowo do pracy w publicznych przychodniach.

Zmiany w dostępie do rehabilitacji

Minister przypomniał, że od lipca wprowadzony będzie dla osób niepełnosprawnych nielimitowany i poza kolejnością dostęp do lekarza rehabilitacji oraz fizjoterapeuty, co wynika z ustawy o niepełnosprawnych. - W tym celu zwiększamy nakłady na rehabilitację oraz podpisujemy nowe kontrakty - mówił.
Zapewnił, że takie rozwiązania nie wydłużą kolejek dla pozostałych pacjentów, ponieważ podpisane zostaną umowy z nowymi przechodniami i zwiększone zostaną wydatki na rehabilitację.

Czy będą zmiany w składce zdrowotnej

Minister pytany o pomysł szefa NFZ, by wprowadzić zapis o gwarantowanym czasie oczekiwania na wizytę do lekarza w zamian za zwiększenie składki zdrowotnej, ocenił, że jest to bardzo hipotetyczny pomysł. - Musielibyśmy np. bardzo mocno przebudować zasady rozliczeń ze szpitalami i przychodniami. Nie zajmujemy się tym dzisiaj. W tej chwili jednym z głównych problemów w sektorze zdrowia są braki kadrowe. Przede wszystkim pielęgniarskie, a potem lekarskie. Na 250 tysięcy pracujących pielęgniarek tylko ok. 30 tys. jest poniżej 40. roku życia. W związku z tym za ok. 10 lat średnia wieku pielęgniarki wyniesie 60 lat, czyli już wiek emerytalny. To jest bardzo poważne wyzwanie - wskazał minister.

Dodał, że resort nie pracuje obecnie nad podwyżką składki zdrowotnej. - Nie ma ani takich planów, ani pomysłów w Ministerstwie Zdrowia i, z tego co wiem, w rządzie - zapewnił.

Ustawa o 6 proc. PKB

- Natomiast potrzebna jest publiczna debata z Polakami dotycząca tego, na co wydajemy pieniądze pochodzące ze składki. Bo to są pieniądze każdego z obywateli. Oczywiście koszt ochrony zdrowia rośnie i dlatego uchwaliliśmy ustawę podnoszącą nakłady do 6 proc. PKB (obecnie to 4,7 proc. – red.). Ta ustawa spowoduje, że na zdrowie będziemy wydawać więcej pieniędzy, nawet jeśli trzeba dołożyć z budżetu państwa. W latach 2018–2024 wydamy na zdrowie ponad 830 mld zł, a w latach 2008–2014 wydano tylko 465 mld zł - wskazał minister.

Jak podkreślił, wzrost wydatków na zdrowie do poziomu 6 proc. PKB to jednocześnie deklaracja, że zdrowie jest jednym z priorytetów tego rządu.Według niego, potwierdzają to także: nadwyżka budżetowa przeznaczona na zdrowie, ustawa podnosząca nakłady na służbę zdrowia, zgoda na podpisanie porozumienia z rezydentami czy błyskawiczna decyzja premiera w trakcie protestu niepełnosprawnych podwyższająca rentę socjalną.

Jakie leki bezpłatnie dla kobiet w ciąży?

Minister pytany o to, jakie leki znajdą się na liście bezpłatnych leków dla kobiet w ciąży poinformował, że będą to leki hormonalne, przeciwzakrzepowe, przeciwbólowe. - Kobiety ciężarne będą dostawały te i inne leki, które przyjmują i które są dopuszczone do stosowania w ciąży, za darmo - wskazał. Zapowiedział, że rozwiązanie takie wejdzie w życie prawdopodobnie pod koniec tego roku.

AK

źródło: Fakt

Polecamy również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Gość Poniedziałek, 16 Lipca 2018, 6:40
Łaski nie robi że skroci kolejki na operację zacmy. Ludzie robili te operacje w Czechach masowo,a NFZ musiał za nie płacić. Ale i to chcą ograniczyc.Co do innych specjalizacji to będą nas leczc pielęgniarki zamiast lekarzy ze wschodu.Będą badać, wystawiać skierowania i przepisywać leki.Ciekawe tylko kto za ich błędy będzie ponosił odpowiedzialność. Podobno tak jest na zachodzie.Ale na zachodzie sprowadza się brakujacych lekarzy spoza kraju i jest dobrowolność szczepień. Tego już z zachodu rząd nie weźmie. Ze wzgledu na powyższe ani ja ani moja rodzina na pis już nie zaglosuje.
antek Środa, 13 Czerwca 2018, 21:18
naprawdę mamy już dość tych obiecanek PIS co do racjonalnej reformy w resorcie zdrowia nic dotychczas nie zminia się kolejki do specjalistów są prywtanie chodzimy i płacimy ponadto biurokracja jest chora za dużo jej mieliście zmniejszyć urzedy i urzędników w resorcie po co tyle niekoniecznych urzędów i uzrędników kasy chorych sanepidy z przerostem urzędników a obecne zadania to już nie na te czasy ta firma to przerost formy nad trescią biura aids biura ds narkomanii biura ds substancji chemicznych nadzów ds aptek powinien powstać jeden państwowy urząd zdrowia publicznego z konkretnymi zdaniami ochrony zdrowia a obecnie sanepidy robią statystycznie masę kontroli a efekt? zakażenia szpitalne nie wytępują ? nosicieli HCV nie przybywa ? dzieci otyłych nie przybywa? dodatków chemicznych konserwantów uzdatniczy polepszaczy itp nie przybywa? w szkołach powinni być gabinety medycyny szkolnej z pielęgnairką i od czsu do czasu lekarz to personel fachowy a nie urzędnik z sanepidu nastepnie suplementy dietczy są zdrowe ? niby są pod nadzorem sanepidu ale czy napewno są zdrowe ? leki ilez tych ciagle sie wycofuje mają stały nadzór urzedników z nadzoru farmaceutycznego? dlaczego nie ma zakazu reklam leków przeciwbólowych? dlaczego nie pracuje się nad zaostzreniem norm na chemiczne dodatki jakie są w zywności ? jest 6 inspekcji kontrolnych a zywność ? dodatki chemiczne są szkodliwe każdy to wie że te substancje kumuluja się w organiżmie a jedzenie spozywamy codziennie a opakowania czy nie emitują substacji do produktu? to w ochronie zdrowia musi się zmienić bo medycyna naprawcza jest bardzo droga i nie dla wszystkich jeden urząd dpstepna to wszystko należy koordynować przez jeden urząd centralny tak by i szkoły i urzędy gmin mast realizowały zadnia w ochronie zdrowia z poważaniem
NFZ Środa, 13 Czerwca 2018, 17:33
HahabhahahahHahahahahahahaha...
Za te pieniądze których nie ma?????