Telemedycyna tu i teraz

20 Czerwca 2018, 12:41 e-zdrowie informatyzacja

W Europie obserwuje się od lat rosnące zapotrzebowanie na rozwój telemedycyny. Z jednej strony z aspektów pokoleniowych, z drugiej strony z powodu niedoboru lekarzy. Pomysłów oraz chętnych do ich realizacji nie brakuje, co stoi więc na przeszkodzie, żebyśmy stali się światową czołówką telemedyczną na świecie?

 

Ministerstwo Zdrowia jest otwarte na cyfryzacje. Zgodnie z zapewnieniami wiceministra, Janusza Cieszyńskiego -  informatyzacja systemu jest priorytetem ministerstwa. Chcemy pokazać, że nie jest ona przyszłością, a teraźniejszością. – mówił.

Wzbudzić popyt na e-zdrowie

- Stawiamy na zbudowanie kompleksowej bazy danych pacjenta. Z czasem, chcielibyśmy wprowadzić content merytoryczny do internetowej obsługi pacjenta – zapowiadał Minister. „Content merytoryczny” miałby się odnosić do najczęstszych pytań zadawanych przez pacjentów w internecie. Przedstawił również plany połączenia konta pacjenta z bankowością internetową.

- Za telemedycyną przemawia ułatwiony dostęp do danych. Docelowo pomoże nam to wnikliwiej zarządzać resortem. W momencie kiedy on-line będzie codziennym procesem zarządczym, to pozwoli  nam to lepiej lokować środki i uszczelniać system. – mówił minister podczas wtorkowej konferencji poświęconej prezentacji raportu „Jak skutecznie wykorzystać potencjał telemedycyny w polskim systemie ochrony zdrowia”, przygotowanego przez Fundację Telemedyczna Grupa Robocza.

Wyrównane szanse w dostępie do świadczeń

Eksperci spoglądają na rozwój telemedycyny jako szansę na skrócenie kolejek. Wskazuje się na zminimalizowanie sytuacji dublowania zapisów u specjalistów oraz możliwość „obsługi” większej liczby interesantów jednocześnie.

- Teleedukacja i telechirurgia pozwala nam dotrzeć do 20 tys odbiorców jednorazowo.  Przekłada się również na ustawianie urządzeń słuchowych i rehabilitację dzieci.  Dzięki temu możemy prowadzić badania przesiewowe na 4 kontynenatach dla 1 mln pacjentów. Takie badania wykonywane osobiście byłyby wykonalne, ale niezmiernie kosztowne- mówił podczas konferencji, Henryk Skarżyński z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach. Paradoksalnie obsługa telemedyczna pacjentów dla tego ośrodka nie jest refundowana, chociaż w Polsce refunduje się już telemedycynę w zakresie kardiologii.

- Zgodnie z danymi w Wielkiej  Brytanii, blisko 20 proc. wizyt pacjentów to proste przypadki, które pacjent sam, lub ze wskazaniem lekarza poprzez rozwiązania telemedyczne może rozwiązać. – mówił Piotr Soszyński, dyrektor ds. systemów medycznych Medicover. - 25 proc usług naszych pacjentów w POZ świadczymy telemedycznie. – dodał.

Niska świadomość skuteczności usług telemedycznych

Największy opór przy wprowadzeniu usług telemedycznych doszukuje się wciąż w świadomości Polaków. Zarówno ze strony pacjentów jak i lekarzy. Lekarze obawiają się większej biurokratyzacji swojej pracy, a do tego świadczenia za usługi telemedyczne są niżej wyceniane, co w ich przekonaniu znaczy nieopłacalne. Pacjentom wciąż, szczególnie w placówkach publicznych nie proponuje się tego typu rozwiązań, więc sami ich nie oczekują. Dla części telemedycyna wciąż jest obca i wydaje się być nieosiągalna.

Pomimo to wielokrotnie potwierdzono praktyką i badaniami, że telemedycyna pozwala kilkukrotnie skrócić czas pracy lekarza, przyjąć większą liczbę pacjentów oraz wprowadzić regularność w rehabilitacji pacjenta. Szczególnie w przypadku telerehabilitacji, pacjent oszczędza na czasie dojazdu do lekarza, a ten może prowadzić i nadzorować kilka sesji jednocześnie. Dla najmłodszych wizja możliwości rehabilitacji w znajomym mu środowisku – domu - jest szczególnie korzystna. -Niezależnie jak atrakcyjny i dobrze przygotowany będzie ośrodek, to młodzi pacjenci wciąż czują się „obco” w środowisku szpitalnym – opiniują eksperci.

- Warto by o cyfrowej rewolucji zdrowotnej mówić w 2 perspektywach. Tu i teraz oraz w perspektywie dłuższej. Świadomość lekarzy należy pobudzać w języku ich korzyści. Niedawno Polska podpisała umowę o współpracy z UE nad pracą nad superkomputerami, co zapewni nam do nich dostęp. – mówił podczas konferencji Michał Boni.

- Należy wymóc na szczeblach regionalnych, aby wątki zdrowotne w projektach UE się przewijały. To jest zadanie na dziś, aby dostosować projekty, żeby mieć możliwość wywlaczenia o pieniądze na rok 2021.– dodał.

JK

Polecamy również:

Prezentowany raport Polskiej Grupy Telemedycznej "Jak skutecznie wykorzystać potencjał telemedycyny w polskim systemie ochrony zdrowia"

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz