Lublin: Ograniczone przyjęcia pacjentów - epidemia wśród pielęgniarek?

21 Czerwca 2018, 11:08 SZPITAL

Nie widać poprawy sytuacji w szpitalu nr. 1 w Lublinie. Od kilku tygodni dochodzą do nas pogłoski o ograniczaniu przyjęć pacjentów i masowych przejściach pielęgniarek na zwolnienia L4. Obecnie 150 pielęgniarek przebywa na zwolnieniu lekarskim.

- Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie ograniczył planowe przyjęcia pacjentów z powodu absencji personelu pielęgniarskiego. Ponad 150 pielęgniarek i położnych spośród 600 tam zatrudnionych przebywało w środę (20 czerwca) na zwolnieniach lekarskich. - informuje portalsamorzadowy.pl

- Na oddziałach, na których najwięcej pielęgniarek przebywa na zwolnieniach, przesuwane są terminy planowych zabiegów. Przyjęcia pacjentów i zabiegi w trybie pilnym odbywają się. Zapewnione jest pełne bezpieczeństwo pacjentów - informuje rzeczniczka szpitala, Anna Guzowska.

Liczba zwolnień lekarskich z dnia na dzień rośnie. Jak informuje portal, w poniedziałek na zwolnienie przeszło blisko sto pielęgniarek. W środę na zwolnieniu przebywało już blisko 150 pracowników placówki. 

Pielęgniarki żądają wyższych płac

Zwolnienia najprawdopodobniej mają związek z odmową podwyższenia płac dla pielęgniarek, o które apelował ZZPiP w poniedziałek (18 czerwca) W odpowiedzi pielęgniarki dowiedziały się, że  - wysokość żądań płacowych przekracza możliwości finansowe szpitala - informuje rzecznik szpitala. Rzeczniczka podkreśla również, ze we wrześniu u.r. pielęgniarkom, po przebytych negocjacjach, już podnoszono pensje.

Jak twierdzą pielęgniarki -związek nie prowadzi na chwilę obecną jakichkolwiek działań i akcji protestacyjnych- . Potwierdza jednak, że związek wystąpił do dyrekcji szpitala z żądaniami dotyczącymi podwyżek płac i poprawy warunków pracy pielęgniarek i położnych. - informuje portalsamorządowy. 

- Z bieżących rozmów z członkami związku wiemy, że specyfika i forma pracy w wielu jednostkach szpitala powoduje przemęczenie i liczne schorzenia. Przykładem są m.in. pojedyncze dyżury w nocy, często połączone z jednoczesną obsługą przez jedną pielęgniarkę oddziału i izby przyjęć - pisze Anna Matysek, przewodnicząca ZZPiP

źródło:portalsamorządowy.pl

JK

Polecamy również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz