Przełomowe badania w leczeniu cukrzycy

22 Czerwca 2018, 11:13 Szczepienia

Przełomowe wyniki badań naukowców z Massachusetts dają nadzieje milionom ludzi na świecie  zmagających się z cukrzycą typu 1. Z wyników dotąd przeprowadzonych testów wynika, że szczepionka BGC, stosowana przeciwko gruźlicy, może sprowadzić cukrzycę typu 1 do poziomu prawie niewykrywalnego. 

 

Cukrzyca typu 1 jest chorobą autoimmunologiczną, która atakuje komórki beta trzustki (odpowiedzialne za produkcję insuliny). W Polsce na cukrzycę choruje już około 3 mln osób, w tym na cukrzycę typu 1 cierpi 200 tys. osób, a z powodu cukrzycy typu 2 leczonych jest ponad 2,1 mln chorych. Jednocześnie podejrzewa się, że 600 tys. osób ma niewykrytą jeszcze cukrzycę.

Amerykańscy naukowcy odkryli, że tylko jedno szczepienie, co cztery tygodnie wspierane stymulatorem, przez trzy lata skutkowało obniżeniem średniego poziomu cukru we krwi do bliskiego normy. Efekt utrzymywał się przez następne pięć lat.

Eksperci bardzo optymistycznie spoglądają na dalszy rozwój badań w szerszej skali testów klinicznych. Gdyby testy potwierdziły się na szerszej grupie badawczej to można uznać odkrycie za krok milowy w leczeniu cukrzycy typu 1.

 

Efekty także w przypadku cukrzycy typu 2

Zespół odkrył także, że nowa metoda leczenia, przyspiesza tempo, w którym komórki zamieniają glukozę w energię, a testy na myszach pokazują, że może to być również korzystne w przypadku cukrzycy typu 2.

Badanie objęło 52 osoby z cukrzycą typu 1. Po trzech latach leczenia, średni poziom cukru we krwi spadł o 10 proc., a po czterech latach do 18 proc. Uczestnicy badania mieli średni wynik pomiaru glikemii na poziomie 6,65, zbliżony do uznawanego progu dla diagnozy cukrzycy. Jednocześnie w "grupie placebo" poziom cukru we krwi grupy kontrolnej, wciąż rósł. 

 - Oprócz wyników klinicznych, mamy teraz jasne zrozumienie mechanizmów, dzięki którym ograniczone dawki szczepionki BCG mogą spowodować trwałe, korzystne zmiany w układzie odpornościowym i obniżonym poziomem cukru we krwi - mówiła Dr Denise Faustman prowadząca badania w Massachusetts General Hospital.

 

JK

źródło: telegraph

Polecamy również:

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz