MZ: nowa lista priorytetowych dziedzin medycyny, która wypadnie?

28 Czerwca 2018, 16:08 Ministerstwo Zdrowia

MZ opublikowało projekt rozporządzenia w sprawie określenia priorytetowych dziedzin medycyny.  Jakich pięć specjalizacji trafi na listę? Która ze specjalizacji związanych z onkologią ma stracić preferencje? 

Chodzi o te, w których podjęcie przez lekarza specjalizacji jest premiowane finansowo i w których daje się dodatkowe miejsca na rezydentury.

MZ tłumaczy, że znacznie rośnie zapotrzebowanie na chirurgię ogólną, choroby wewnętrzne, kardiologię dziecięcą, ortodoncję i psychiatrię. Dołączą do listy preferowanych dziedzin. 

A wypadnie z niej z kolei ginekologia onkologiczna. MZ powołuje się na opinię konsultanta krajowego w tej dziedzinie, który stwierdził, że sytuacja kadrowa i dostępność lekarzy w tym obszarze jest bardzo dobra. 

Specjalistów zbyt mało

MZ informuje też, że na 100 tys. mieszkańców przypada średnio 9,2 lekarza specjalisty. We Francji czy Szwecji aż 20, a patrząc bliżej Polski, np. w Czechach 12. 

W całym kraju jest np. tylko 142 kardiologów dziecięcych. O tym braku mówiło się od lat, ale MZ nie wpisywało wcześniej tej specjalizacji na listę. Krajowy konsultant szacuje, że potrzeba minimum 305. 

Dla przypomnienia - różnice w zarobkach lekarzy bez specjalizacji i specjalistów opisaliśmy tutaj: Dane MZ: ile zarabiają lekarze, pielęgniarki, ratownicy

97,3 proc. dzieci potrzebuje ortodonty

Z uzasadnienia do zmian dowiadujemy się też m.in., że aż 97,3 proc. 10-latków ma wady zgryzu. A prawie 28 proc. bezwzględnie wymaga leczenia. Nic więc dziwnego, że MZ wreszcie chce postawić na kształcenie ortodonty. Oby tylko znalazły się potem pieniądze na kontraktowanie świadczeń z wycenami takimi, by znaleźli się chętni pracować w publicznym systemie. 

AK

 

Polecamy także: 

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

manwe Piątek, 29 Czerwca 2018, 8:31
jeśli chce się mieć więcej ortodontów to trzeba zwiększyć ilość miejsc specjalizacyjnych a nie podnosić finansowanie obecnych. O te które są ludzie się i tak zabijają. A więcej ortodontów nie spowoduje, że nagle dzieci będą zdrowsze jeśli nie zmieni się kryteriów dostępności do leczenia ortodontycznego i wyceny oraz ilości zabiegów refundowanych w tym zakresie.