Prof.M.Gruchała: jeden na 250 Polaków cierpi na hipercholesterolemię rodzinną (VIDEO)

23 Lipca 2018, 13:26 Marcin Gruchała

Poza bezpośrednią diagnostyką i leczeniem pacjentów z już rozpoznaną hipercholesterolemią rodzinną, pracujemy nad szeroko pojętą edukacją i upowszechnianiem wiedzy na temat tego schorzenia. Przede wszystkim staramy się przekazać informację, że nie jest to choroba rzadka. Trzeba pamiętać, że jeden na 250 Polaków cierpi na hipercholesterolemię rodzinną - podkreślił w rozmowie z Polityką Zdrowotną prof. Marcin Gruchała, Kierownik Katedry i Kliniki Kardiologii GUMed.

- Czyli jeden na 250 Polaków będzie miał zawał serca przed 50. rokiem życia, jeśli ta choroba nie zostanie rozpoznana i nie zostanie w sposób skuteczny leczona. Prowadzimy działania edukacyjne wśród lekarzy rodzinnych, kardiologów, neurologów, pediatrów, diabetologów. Prowadzimy też działalność edukacyjną w środkach masowego przekazu upowszechniając wiedzę wśród wszystkich Polaków na temat tego cichego zabójcy jakim jest hipercholesterolemia rodzinna - mówił prof. M. Gruchała.

- Staramy się, żeby każdy lekarz i każdy Polak wiedział, że jeżeli w lipidogramie, czyli tym co nazywamy tzw. badaniem cholesterolu we krwi, cholesterol całkowity powyżej 300 lub 310 miligram na decylitr czy tzw. zły cholesterol, czyli cholesterol LDL jest powyżej 190 miligram na decylitr, a w szczególności jeśli w rodzinie występują nagłe zgony w stosunkowo młodym wieku, przed 65. rokiem życia czy zawały bądź udary w stosunkowo młodym wieku, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że taka osoba jest dotknięta hipercholesterolemią rodzinną. Te wszystkie osoby zapraszamy do naszej poradni, która działa przy Krajowym Centrum Hipercholesterolemii Rodzinnej w Gdańsku w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym. Działamy od 20 lat, od roku działamy w ramach Narodowego Programu Zdrowia Publicznego. Nasze działanie nabrało rozmachu - wyjaśnił.

Badania całej rodziny

- Każdy pacjent spełniający te kryteria o których mówiłem może zgłosić się do nas bez skierowania. Zostanie przebadany. Możliwe jest również badanie genetyczne i potwierdzenie rozpoznania hipercholesterolemii rodzinnej. Jeśli to rozpoznanie zostanie potwierdzone, to wdrażamy konieczne leczenie czy diagnostykę kardiologiczną, która również czasami jest konieczna w celu wykrycia już istniejącej czasami choroby wieńcowej. No i co jest szczególnie ważne to fakt, że obejmujemy również diagnostyką krewnych takiej osoby. Prosimy, żeby taka osoba skierowała do nas swoje rodzeństwo, dzieci, rodziców czy najbliższych krewnych, ponieważ prawdopodobieństwo występowania choroby u tych osób wynosi 50 proc. Staramy się przebadać całą rodzinę - nazywamy to diagnostyką kaskadową. To szczególnie ważne, bo zależy nam na rozpoznaniu choroby u osób, które jeszcze nie chorują na chorobę wieńcową, nie doświadczyły też zawału czy udaru. Wtedy wdrożenie leczenia może uchronić te osoby przed tym nieszczęściem i czasami nawet o 30 lat przedłużyć życie - zaznaczył prof. M.Gruchała.

Aleksandra Kurowska

Współpraca: Grzegorz Kowalczyk

Polecamy również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz