Trudna sytuacja kadrowa w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie

02 Sierpnia 2018, 11:50 lekarz lekarze szpital

Międzyzakładowy Oddział Terenowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy przy Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie oraz Collegium Medicum UJ wystosowało list otwarty w sprawie zmian, jakie powinny zajść w wybranych klinikach placówki. Jednocześnie organizacja złożyła wniosek do Państwowej Inspekcji Pracy o przeprowadzenie w placówce kontroli w zakresie przestrzegania prawa pracy.

 

Przedstawiciele OZZL działający w ramach Międzyzakładowego Oddziału Terenowego przy Szpitalu Uniwersyteckim oraz Collegium Medicum UJ zwrócili uwagę na problemy kadrowe dotykające zespół Klinik i Oddziałów Ginekologii, Onkologii i Położnictwa, Perinatologii, Neonatologii i Endokrynologii Ginekologicznej. Zdaniem związkowców w placówce konieczne jest zwiększenie zatrudnienia w wybranych jednostkach.

Niedobory kadrowe

Chodzi m.in. o zwiększenie o jednego specjalistę z zakresu ginekologii i położnictwa zespołu dyżurnego (złożonego obecnie z dwóch specjalistów i dwóch rezydentów), a także zwiększenie zespołu neonatologów (złożonego obecnie z jednego lekarza specjalisty i jednego rezydenta)  o jednego specjalistę.

Jak wskazuje lokalny OZZL, ten ostatni zespół pełni obecnie dyżury na dwóch oddziałach intensywnej terapii noworodków, oddziale patologii noworodków oraz dwóch oddziałach noworodkowych – w skład których wchodzi 80 łóżek.  

W ocenie lekarzy zarówno w przypadku zespołu ginekologiczno-położniczego, jak i neonatologicznego, zakres obowiązków i odpowiedzialności spadającej na lekarzy dyżurujących przekracza możliwości zespołów. W przypadku lekarzy ginekologów-położników obecnie pełnią oni dyżury obejmujące zakresem sześć oddziałów (ginekologii, onkologii, położnictwa, perinatologii, chemioterapii, endokrynologii), blok porodowy oraz ambulatorium SOR.

Tak duża liczba pacjentów pod opieką zaledwie trzech specjalistów i współpracy trzech rezydentów może - w ocenie OZZL - stwarzać zagrożenie bezpieczeństwa utraty zdrowia, a nawet życia pacjentów.

- Dyżury medyczne na tych oddziałach wymagają od lekarzy nie tylko wyjątkowej wiedzy i doświadczenia, ale również niezwykłej kondycji i odporności psycho-fizycznej - czytamy w liście otwartym sygnowanym przez dr n.med. Piotra Jaszczyńskiego z zarządu MOT OZZL przy SU i CM UJ. Dodał jednocześnie, że w placówce coraz trudniej jest ułożyć grafik dyżurów m.in. z powodu braków kadrowych.

Wniosek do PIP-y po śmierci lekarza

Lokalny oddział OZZL wskazał również, że po szerokiej dyskusji wynikającej z uwag samych lekarzy na temat organizacji pracy na problematycznych oddziałach, zdecydował o złożeniu wniosku do Państwowej Inspekcji Pracy o przeprowadzenie kontroli w krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim.

Głównym obszarem kontroli miałoby być przestrzeganie przez pracodawcę prawa pracy – ze szczególnym uwzględnieniem przepisów, zasad bezpieczeństwa, a także higieny pracy.

Uzasadniając podjęty wniosek wskazano, że niepokojącą dla środowiska lekarzy okazała się śmierć dr n.med. Marka Sajewicza, która w ocenie OZZL mogła mieć bezpośredni związek z nieprawidłowościami przy zatrudnianiu lekarzy specjalistów. Jak wyjaśniają w liście otwartym – lekarz był zatrudniony na oddziale położnictwa i perinatologii i zmarł 8 lipca 2018 roku w niecałą dobę po zakończeniu dyżuru.

Informację tą potwierdził organizacji jeden z pracowników tego oddziału – wskazując jednocześnie na liczne niejasności w obecnie obowiązującym systemie pracy.

- W (…) wiadomości (przesłanej do OZZL 9 lipca) wskazano na liczne naruszenia obowiązującego w zakładzie czasu pracy, w szczególności polegające na nakazywaniu lekarzom specjalistom podjęcia dodatkowych dyżurów, które powodowały przekroczenie norm dobowego czasu pracy - podkreślił w liście otwartym Piotr Jaszczyński.

AM
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz