Skąd pieniądze na podwyżki dla lekarzy i pielęgniarek?

27 Sierpnia 2018, 11:33 pieniądze

Dodatki dla pielęgniarek oraz na specjalizację lekarzy generują olbrzymie obciążenie dla budżetu resortu zdrowia. W ubiegły piątek Minister Zdrowia odesłał wnioskujących o podwyżki ratowników medycznych do Ministra Finansów, jak tłumaczono, MZ na podwyżki pieniędzy już nie ma. Jak się okazuje, na podwyżki dwóch pierwszych grup zawodowych pieniędzy też nie zabezpieczono, a dodatkowe koszty związane z wynagrodzeniami MZ pokryje z pozaresortowych zasobów, pobierając 2,6 mld zł z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

W związku z wejściem w życie nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnych od lipca resort zdrowia potrzebuje większych zasobów finansowych na pokrycie dodatkowych kosztów w tytułu podwyżek wynagrodzeń pracowników medycznych. Więcej pieniędzy musi zostać przeznaczonych na wynagrodzenia odbywane specjalizacje lekarskie oraz na dodatki patriotyczne. Dodatkowo NFZ niedawno zapowiedziało działania mające na celu odciążenie szpitali z dodatkowych kosztów związanych z podwyżkami płac minimalnych

Również od tego roku na wyższe wynagrodzenia mogą liczyć pielęgniarki, które w myśl porozumienia m. in. otrzymają dodatkowe 1200 zł do podstawy. Ustawowo wyższe gwarantowane wynagrodzenie dostaną ratownicy medyczni - 800 zł. Obecnie grupa zawodowa ratowników oczekuje na plan budżetu państwa na 2019 r., aby dalej próbować wywalczyć zrównanie wartości wynagrodzeń z pielęgniarkami. Głos ratowników odbija się od murów MZ, właśnie z powodu wyczerpania zasobów budżetu resortu zdrowia. 

W ciągu 2 lat budżet FGŚP zostanie uszczuplony o 4,6 mld zł

Docelowo środki Funduszu gromadzone są jako rodzaj zabezpieczenia dla pracowników na wypadek bankructw firm. W praktyce rząd traktuje FGŚP jako "skarbonkę", z której zasobów można uzupełnić luki finansowe w innych obszarach. Tylko przez dwa lata rząd planuje wydać z funduszu 4,6 mld zł z przeznaczeniem na świadczenia przedemeryturalne, wynagrodzenia dla młodocianych oraz staże i specjalizacje w zawodach medycznych (na ten cel planuje się przeznaczyć 2,6 mld zł)  -informuje Dziennik Gazeta Prawna.

Na początku roku stan funduszu wynosił 4,13 mld zł, gdzie już na koniec roku będzie on równy 2,42 mld. Do końca 2019 r. stan funduszu będzie wynosił już zaledwie 0,64 mld zł. W przypadku utrzymania się obecnej sytuacji ekonomicznej pozostała kwota może wystarczyć na pokrycie pensji pracowników wymagających wsparcia funduszu. Jednak w przypadku pogorszenia się koniunktury i odnowienia się kryzysu, pieniędzy może zwyczajnie zabraknąć - ostrzegają finansiści.

JK

Polecamy również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Anonim Poniedziałek, 27 Sierpnia 2018, 19:49
Nie ,nie ,nie... Pielęgniarki nie dostały podwyższki. Proszą ludzi nie wprowadzać w błąd. Pieniądze zostały przesunięte z dodatku pielęgniarskiego do pensji zasadniczej . I przesunięcie tych środków zmieniło nazwę z "zembalowego " na " Szumowskiego ".