M. Ochman ostro o działaniach ministra Ł. Szumowskiego (wideo)

14 Września 2018, 10:42 Maria Ochman

Oderwane od realiów obietnice polityczne, nieprzeliczone i nieprzemyślane decyzje ws. podwyżek oraz skłócenie przedstawicieli zawodów medycznych - takie zarzuty wobec prowadzenia dialogu społecznego przez resort zdrowia zgłasza Maria Ochman, przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ “Solidarność”. Co sądzi o polityce obecnego resortu? Czy obecna sytuacja wymaga naprawy i w jaki sposób?

Od czasu objęcia stanowiska przez ministra Łukasza Szumowskiego, dialogu społecznego, zinstytucjonalizowanego, czyli zgodnego z ustawą o Radzie Dialogu Społecznego, nie ma.  Pan minister wpadł w błędne koło podejmowania negocjacji z różnymi grupami, związkami, dużymi, małymi, kanapowymi, organizacjami, towarzystwami. Uważam, że to w dużym stopniu nie tylko zabiera mu czas, który powinien przeznaczyć na kreowanie polityki zdrowotnej i zabieganie o pieniądze na to, ale przede wszystkim nakręca spiralę roszczeń.

Pan Minister nie do końca zdaje sobie sprawę, że Rada Dialogu Społecznego ma reprezentatywne organizacje pracodawców i pracobiorców i nie można podpisywać porozumień czy obiecywać pieniędzy (grupom zawodowym- przyp. red.) jeżeli się ich nie policzy. Co więcej, te obietnice nie tylko nie są dokładnie policzone, ale nie są przedstawione również tym, którzy będą je wypłacać. Podejmuje się decyzje, a dopiero potem szuka się środków.

Dialog stał się fikcją, ale to nie tyle jest dla związkowców i pracodawców negatywne, ale dla samego rządu, bo będzie nakręcało spiralę roszczeń.  

Skonfliktowane środowisko trudniej sprowokować czy też trudniej podjąć mu decyzję we wspólnym proteście, bo poszczególnym grupom dosypuje się pieniędzy. Niewykluczona jest też eskalacja również po stronie samorządów terytorialnych. Należy pamiętać, że to w większości organami właścicielskimi placówek ochrony zdrowia są samorządy terytorialne. Bardzo się tego obawiam.

Uważam, że należy zrobić reset – usiąść z partnerami społecznymi. Teraz będzie dobra okazja, ponieważ następuje zmiana przewodniczącego Rady Dialogu Społecznego. Zawsze tego typu zmiana dokonuje się w Pałacu Prezydenckim. To okazja do tego, aby po roku czasu wrócić do dyskusji o sytuacji w jakiej jesteśmy i zastanowić się nad tym jak jesteśmy w stanie zrealizować obietnice, które już zostały złożone. Nikt myślący realnie nie wierzy w to, że zerwiemy porozumienia, które minister już podjął.

Chodzi o to, żeby spróbować to zrealizować poprzez systemowe rozwiązanie, które będzie obowiązywało wszystkich pracowników zatrudnionych w szpitalach, a jednocześnie dało pewien obraz, propozycje i ramy, które również będą dotyczyły pracodawców. Bo to oni będą przecież realizowali te porozumienia.

Wiele osób zarzuca mi, że bardziej reprezentuje stanowisko pracodawców niż pracownika. Nie. Solidarność jest związkiem konstruktywnym. Nigdy nie będę namawiała kolegów do podcinania gałęzi, na której siedzą. Związek zawodowy, który niszczy swój zakład pracy sam skazuje się na eliminacje. Podejmujmy decyzję, ale powtarzam jeszcze raz, nie jak politycy, którzy podejmują tę decyzje w oderwaniu od realiów.

Polecamy również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz