Wsparcie ministra zdrowia i posłów ws. wznowienia kształcenia techników farmaceutycznych

21 Września 2018, 12:00 farmaceuta apteka recepta leki

Okazuje się, że istnieją duże szanse, by wygaszone za sprawą przyjętego w 2014 r. rozporządzenia kształcenie w zawodzie technika farmaceutycznego powróciło. Poprawić ma się system kształcenia i nadzór. Pomysł popiera minister zdrowia oraz parlamentarzyści. Takim planom sprzeciwia się jednak środowisko aptekarzy, które ostatnie optymistyczne dla techników farmaceutycznych wypowiedzi szefa resortu zdrowia traktuje jako zapowiedź powstania nowego zawodu.

 

- Technik farmaceuta jest potrzebny. Bez dwóch zdań. Musimy utrzymać tę formę kształcenia. A właściwie do niej wrócić, bo była zablokowana w pewien sposób - mówił portalowi Money.pl minister zdrowia Łukasz Szumowski. Kilka dni temu słowa te znalazły potwierdzenie w kolejnej wypowiedzi ministra. - Technicy farmaceutyczni są potrzebni w systemie i chcielibyśmy, aby kształcenie w tym zakresie wróciło, jednak w ujednoliconym kształcie - tłumaczył Łukasz Szumowski.

W ubiegły piątek w sprawie techników farmaceutycznych odbyło się spotkanie, w którym udział wzięli wiceminister Czech oraz parlamentarzyści. Okazuje się, że wpływ na dalsze decyzje w sprawie techników farmaceutycznych mogą mieć po części pobudki polityczne. Kształcenie w zawodzie porzucono decyzją z 2014 r., kiedy to rządy sprawowała Platforma Obywatelska, ministrem edukacji narodowej była Joanna Kluzik-Rostkowska, ministerstwem zdrowia kierował natomiast Bartosz Arłukowicz. Całkiem prawdopodobne zatem, że Prawo i Sprawiedliwość decyzję tę będzie chciało odwrócić. 

Nowy zawód czy powrót do kształcenia techników farmaceutycznych?

- Ministerstwo Zdrowia planuje uruchomienie kształcenia na poziomie średnim
(w szkołach policealnych), uwzględniającego dostosowanie kompetencji absolwentów do projektowanych nowych rozwiązań dotyczących roli apteki w systemie ochrony zdrowia - przekazuje Polityce Zdrowotnej Krzysztof Jakubiak, dyrektor Biura Prasy i Promocji. Jak już informowaliśmy stosowne prace mają zakończyć się do 30 września. Wtedy też najpewniej poznamy wypracowane przez resort zdrowia rozwiązania.

Parlamentarzyści wspierają pomysł wznowienia kształcenia techników

O komentarz poprosiliśmy posłankę Krystynę Wróblewską działającą na rzecz przywrócenia kształcenia w zawodzie technik farmaceutyczny.

- W ubiegły piątek uczestniczyłam w spotkaniu dotyczącym techników farmaceutycznych. W rozmowach wzięli także udział wiceminister Marcin Czech oraz posłowie: Andrzej Sośnierz, Bernadeta Krynicka oraz Alicja Kaczorowska. Stanowisko nas jako parlamentarzystów jest takie, że zawód, który został skasowany za rządów PO i PSL powinien powrócić. Oczywiście należy wprowadzić nowy program kształcenia uzupełniony o konkretny nadzór, nadzór MZ.  Technicy farmaceutyczni nie powinni znikać z rynku, wręcz przeciwnie - wzrasta ilość usług medycznych, apteki muszą być obsługiwane profesjonalnie, ale nie mamy wystarczającej liczby magistrów farmacji. W momencie kiedy zabrakłoby techników punkty apteczne będą zamykane. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby pacjent miał aptekę zlokalizowaną jak najbliżej domu, szczególnie w małych miejscowościach. Dostrzegamy, że brak techników będzie powodował zamykanie punktów aptecznych, a to nie jest korzystne dla pacjentów. Dzisiaj mówimy o dostarczaniu leków do domu, kto będzie chociażby pakował te leki, kto natomiast dbał o to, aby dotarły one do pacjenta? W wielu aspektach technik w aptece jest bardzo potrzebny, farmaceuta w tym czasie miałby szanse więcej czasu poświęcić pacjentowi, edukować go. Uważamy, że ścisła współpraca farmaceuty i technika gwarantuje właściwą obsługę pacjenta. Ze swojej strony będę walczyła o to, żeby kształcenie w tym zawodzie zostało  przywrócone - mówi Polityce Zdrowotnej poseł Krystyna Wróblewska.

- Ostatnie rozmowy dotyczące przywrócenia kształcenia techników farmaceutycznych odebrałam bardzo pozytywnie. Zobowiązałam się także uczestniczyć w pracach nad tworzeniem programu kształcenia. Bardzo ważne jest także, aby technicy mieli szanse właściwego dokształcania. Mocno liczę dlatego na ścisłą współpracę MZ z MEN - dodaje poseł.

Warto podkreślić, że to nie pierwsza interwencja posłów w prawie techników. Wcześniej w sprawie niepokojącego dla techników farmaceutycznych rozporządzenia interweniował poseł Janusz Sanocki.

Co na to NIA?

- Wypowiedź Pana Ministra Szumowskiego traktujemy jako zapowiedź rozpoczęcia prac nad nowym zawodem pomocniczym, który spełniałby oczekiwania i potrzeby aptek. W tym celu potrzebne jest m.in. opracowanie odpowiedniego standardu nauczania, którego do tej pory brakowało - mówi dla Polityki Zdrowotnej Tomasz Leleno, rzecznik prasowy NIA podkreślając, iż obecna formuła kształcenia techników farmaceutycznych się wyczerpała. System edukacji przez lata pozwalał na to, aby zawód technika farmaceutycznego zdobywały osoby uczące się w zaocznych, weekendowych szkołach, gdzie 90 proc. z nich nie posiada dydaktyka, które w większości nigdy nie zostały skontrolowane przez kuratorium i nie wypełniały deklarowanego programu nauczania, gdzie wielokrotne nieobecności słuchaczy były pomijane i usprawiedliwiane, gdzie często nie przekazywano elementarnej wiedzy. Wiele z tych osób nie posiada nawet matury. Taka forma edukacji jest krzywdząca wobec pacjentów aptek i wobec tych wszystkich techników farmaceutycznych, którzy swoją wiedzę nabywali w rzetelny sposób ucząc się 5 dni w tygodniu - przekazuje rzecznik prasowy NIA.

- Decyzja o wygaszeniu kształcenia zapadła 4 lata temu, a obecnie jedynie się wypełniła. Nie ulega wątpliwości, że jeśli miałby powstać nowy zawód, uprawnienia wszystkich pracujących techników powinny zostać utrzymane - dodaje Tomasz Leleno.

Anna Grela

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz