Australia: nie dla sildenafilu bez recepty

24 Września 2018, 17:20 leki

Australijski rząd nie zgodził się na wprowadzenie na rynek sildenafilu bez recepty. Eksperci TGA (Therapeutic Goods Administracion) wskazali, że udostępnienie leku na potencję może istotnie opóźniać diagnozę schorzeń sercowo-naczyniowych.

W ocenie TGA udostępnienie pacjentom leku na potencję bez recepty może opóźnić rozpoznanie choroby sercowo-naczyniowej – której de facto nie jest w stanie zdiagnozować farmaceuta. Wniosek, który trafił do oceny ekspertów, dotyczył sildenafilu w dawce 50 mg i mniejszej.

Komitet Doradczy ds. Harmonizacji Produktów Leczniczych TGA wskazał, że sildenafil nie spełniał w sposób zadowalający kryteriów dopuszczenia leku do kategorii dostępności OTC, ponieważ zaburzenia erekcji są objawem wymagającym pogłębionej diagnozy lekarskiej. Eksperci podkreślili również, że stosowanie leku zawierającego sildenafil może maskować czy wręcz opóźniać rozpoznanie choroby sercowo-naczyniowej, a ta ostatnia nie może być diagnozowane przez farmaceutów.


„Bez właściwej diagnozy przyczyn zaburzeń erekcji i wszelkich potencjalnie istotnych schorzeń (takich jak cukrzyca czy choroby sercowo-naczyniowe), ryzyko związane z samodzielnym leczeniem zaburzeń erekcji przewyższa korzyści wynikające z lepszego dostępu pacjentów do sildenafilu dostępnego bez recepty w aptekach”- ocenili eksperci TGA. Jednocześnie podkreślono, że nie istnieją dowody wskazujące na to, że na wniosek farmaceutów mężczyźni częściej konsultowali się z lekarzem rodzinnym w celu omówienia swoich problemów z zaburzeniami erekcji.
Źródło: TGA

AM

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz