NIK: Uczelnia uczy, ale czy nauczy?

04 Października 2018, 7:38

Brakuje kompleksowej informacji o jakości kształcenia na polskich uczelniach. W nowym raporcie mówi o zaniedbaniach, zbyt dużej liczbie uczelni biorąc pod uwagę liczbę studentów. Uczelnie medyczne wypadają dość dobrze, co widać na infografice, ale przedstawicieli zawodów medycznych kształcą też inne ośrodki. 

Polska Komisja Akredytacyjna wydawała rocznie kilkaset ocen jakości kształcenia, jednak ich jednostkowy charakter nie pozwalał Ministrowi Nauki i Szkolnictwa Wyższego na doskonalenie systemu jakości kształcenia. Tymczasem polskie szkoły wyższe plasują się na odległych miejscach w światowych rankingach uczelni - alarmuje NIK.

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego powinien mieć rzetelną i całościową wiedzę, by na jej podstawie móc wdrażać mechanizmy doskonalące. Jednak instytucja odpowiedzialna za wydawanie ocen jakości kształcenia na kierunkach studiów (Polska Komisja Akredytacyjna) nie prowadzi spójnych i kompleksowych badań w tym zakresie

Walka o studenta

Jest to tym istotniejsze, że polskie uczelnie dotyka obecnie niż demograficzny (w roku akademickim 2016/2017 studiowało o jedną trzecią mniej osób niż dekadę wcześniej). Niż skłaniał uczelnie do zaniechania systemowego odsiewu mniej rokujących kandydatów na studia. Na I rok studiów przyjmowano kandydatów na podstawie wyników egzaminów maturalnych, ale bez stosowania minimalnych progów ocen maturalnych. Funkcjonuje wiele kierunków, które boją się utraty dofinansowania związanego z liczbą studentów i przyjmują aż do wyczerpania limitu miejsc, co nie sprzyja konkurencyjności i powoduje obniżenie ogólnego poziomu nauczania, bo konieczne jest dostosowawcze równanie w dół.

W efekcie braku danych, a zatem i programów zaradczych, polskie uczelnie plasują się na odległych miejscach w światowych rankingach – zarówno pod względem poziomu naukowego, jak i stopnia umiędzynarodowienia.

Kompleksowej oceny jakości nauczania akademickiego nie może zapewnić Polska Komisja Akredytacyjna (PKA), ponieważ ciało to wydaje corocznie po kilkaset jednostkowych ocen dotyczących poszczególnych kierunków studiów i nie ma danych pozwalających formułować kompleksowe wnioski ogólne. Natomiast przyjęty przez PKA wspomagający model oceny jakości kształcenia na kierunkach studiów sprzyjał wydawaniu ocen pozytywnych i wyróżniających (łącznie 92%).

Jeśli PKA wyda ocenę wyróżniającą, Minister może przyznać dofinansowanie w ramach dotacji projakościowej. Przy ocenie negatywnej istnieje możliwość cofnięcia lub zawieszenia przez Ministra uprawnień danej jednostki do prowadzenia negatywnie ocenionego kierunku studiów. Ponowna negatywna opinia PKA w sprawie przywrócenia zawieszonych uprawnień skutkuje decyzją Ministra o ich wygaśnięciu. W kontrolowanym okresie na podstawie ocen wydanych przez PKA Minister zawiesił uprawnienia jedynie pięciu szkołom niepublicznym.

Skontrolowane uczelnie stworzyły wewnętrzne systemy wspierające podnoszenie jakości kształcenia i powołały gremia do ich koordynacji, ale ich cele były sformułowane zbyt ogólnikowo, by móc zapewnić efektywne działania i przeciwdziałać zjawiskom negatywnym, jak:

  • rekrutacja kandydatów z niskimi wynikami z egzaminu maturalnego na poziomie podstawowym (od 30% do 49% z przedmiotu kierunkowego);
  • wysoki odsetek osób niekończących studiów w terminie (do 70% na niektórych kierunkach).

Dodajmy do tego inne zjawiska negatywne, tj. brak całościowego podejścia do badania i doskonalenia jakości kształcenia i brak ścieżki rozwoju nauczycieli akademickich zajmujących się dydaktyką.

Poza tym wewnątrzuczelniane systemy zapewniania jakości kształcenia nie są kompatybilne z instrumentami, jakimi dysponuje Minister czy PKA, co utrudnia kompleksową reakcję na wyzwania i zjawiska niepożądane.

AK

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz