Aptekarski skandal sprzed lat powrócił na wokandę?

08 Listopada 2018, 12:42 prawo

Sąd aptekarski musi ponownie zająć się sprawą Tadeusza B. – byłego sekretarza Naczelnej Rady Aptekarskiej i byłego prezesa Okręgowej Rady Aptekarskiej w Poznaniu, który w październiku 2015 roku został skazany za przyjęcie 50 tys. łapówki w zamian za wydanie pozytywnych rękojmi koniecznych do otwarcia nowych placówek aptecznych.

 

Toczącą się przez Wojewódzkim Sądem Administracyjnym sprawą zainteresował się Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET. W komunikacie przesłanym do redakcji organizacja wskazała, że 12 października WSA w Warszawie (w sprawie o sygnaturze II SA/Wa 291/18) stwierdził nieważność decyzji Naczelnego Sądu Aptekarskiego, który odmówił upublicznienia wyroku w sprawie byłego sekretarza NRA. W ocenie sądu administracyjnego decyzja organów samorządowych była obarczona wadami proceduralnymi. 

- W konsekwencji sąd aptekarski musi ponownie zająć się sprawą. Daje to (…) szansę na refleksję i zmianę dotychczasowej polityki w tej sprawie- ocenił PharmaNET.

Organizacja przypomniała jednocześnie kulisy całej sprawy, która szeroki echem odbiła się w 2015 roku w całym środowisku aptekarskim. Są powszechny skazał wówczas Tadeusza B. na półtora roku więzienia (w zawieszeniu na trzy lata)oraz grzywnę. Były prezes ORA w Poznaniu miał bowiem żądać od jednego z przedsiębiorców łapówki w wysokości - 100 tys. zł. W zamian za wydanie rękojmi kierownikom nowo otwieranych aptek.

Według PharmaNET zajmujący się równolegle sprawą sąd aptekarski ostatecznie ukazał Tadeusza B. upomnieniem, które w ocenie organizacji skupiającej przedsiębiorców sieciowych była najmniej dotkliwą formą kary ze wszystkich, jakie są dyscyplinarny mógł orzec. W ocenie organizacji – zarówno wymiar kary, jak i utajnienie uzasadnienia wyroku – źle świadczą o samorządzie aptekarskim. 

- Takie działanie nie przystoi samorządowi zawodu zaufania publicznego. Wskazać należy także na fakt, że korporacja jest dużo bardziej łaskawa dla prominentnego  członka  aptekarskiego establishmentu. Liczne przykłady wskazują, że zwykli farmaceuci na tak daleko idącą wyrozumiałość kolegów liczyć nie mogą. Przykładowo taką samą karę, jaką były prezes ORA otrzymał za korupcję, zwyczajni farmaceuci otrzymują m.in. za niepłacenie składek członkowskich- wskazuje PharmaNET.  

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz