Pomysł dobrowolnych szczepień nie przejdzie?

08 Listopada 2018, 13:52 szczepienie dziecko

Połączone Komisje Polityki Społecznej i Rodziny oraz Zdrowia negatywnie zaopiniowały pomysł dalszego procedowania obywatelskiego projektu ustawy znoszącej obowiązek szczepień.

Głosowanie w sprawie dalszego procedowania obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (druk nr 2796) poprzedziła debata ekspertów, w której uczestniczyli zarówno naukowcy i autorytety zaproszone przez stronę rządową, jak również lekarze zgłoszeni przez wnioskodawców.

Rząd za odrzuceniem projektu

Reprezentując stronę rządową – Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas – podkreślił, że w trakcie sejmowej dyskusji chce po raz kolejny pokazać Polakom, że dzięki szczepieniom ochronnym żyją w bezpiecznym kraju. GIS dodał, że do dyskusji nad zasadnością zniesienia obowiązku szczepień zaprosił licznych ekspertów, którzy zabrali głos w trakcie posiedzenia.

- Po drugiej stronie (wnioskodawców- przyp. redakcji) próbowałem znaleźć autorytety, ale niestety nie udało mi się tego dokonać. Po tamtej stronie nie ma osób, które mają wiedzę i umiejętność wyciągania wniosków i analizowania dowodów naukowych związanych z realizacją szczepień – ocenił Jarosław Pinkas. - Moje wystąpienie po 36 latach pracy zawodowej będzie emocjonalne, bo trudno mi zrozumieć to, co się obecnie dzieje i to, że podważane jest 200 lat badań i doświadczeń związanych ze szczepieniami - dodał.

Szczepionki pod restrykcyjną kontrolą

Omawiając system rejestracji szczepień Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, wyjaśnił, że obecnie większość procedur rejestracyjnych – w tym również procedury rejestracji szczepionek – prowadzona jest centralnie w EMA, gdzie wyselekcjonowana, najlepsza grupa ekspertów ocenia bezpieczeństwo preparatów dopuszczanych na rynek UE.

- Wszystkie wymagania jakościowe są określone w Farmakopei Europejskiej (i zharmonizowanej PL), gdzie opisany jest dokładny proces wytwarzania i składy szczepionek.  To gwarantuje bezpieczeństwo i jakość preparatów wykorzystywanych do szczepień. Wyniki badań klinicznych dotyczące stosowania szczepień są elementem dokumentacji rejestracyjnej produktów- co więcej po wprowadzeniu na rynek stosowane preparaty są monitorowane- dodał Grzegorz Cessak.

Monitorowana liczba NOP-ów

Wiceszefowa GIS – Izabela Kucharska – dodała, że w Polsce – gdzie populacja poddawana szczepieniom w ramach PSO jest niezwykle liczna – co roku odnotowuje się około 3 tys. niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP-ów), które w głównej mierze manifestują się zaczerwienieniem, nieznacznym obrzękiem w miejscu iniekcji czy niepokojem u szczepionych dzieci. – Ciężkie odczyny – wymagające hospitalizacji dziecka na oddziale pediatrycznym – występują w liczbie około 3-5 przypadków na rok – wskazała zastępczyni GIS. - Osoby niechętne szczepieniom znamy od 200 lat, kiedy to odkryto pierwszą szczepionkę na ospę prawdziwą, mimo to już 40 lat temu udało nam się tego wirusa wyeradykować - dodała.

Prof. Włodzimierz Gut ekspert z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-PZH i jednocześnie kierownik tamtejszego Zakładu Wirusologii wyraźnie podkreślił, że bez szczepień niemożliwe będzie wyeradykowanie z populacji wirusów chorób zakaźnych. Wskazał również istniejącą zależność pomiędzy liczbą zachorowań i skalą odmów poddania się szczepieniom ochronnym znajdującym się w kalendarzu szczepień obowiązkowych.

- W 2010 roku mieliśmy dobry okres dotyczący odry, ponieważ w całym kraju odnotowaliśmy tylko 13 zachorowań i nieco ponad 1700 odmów szczepień. W tym roku obserwujemy rosnącą liczą zachorowań skorelowaną ze zdecydowanie wyższą liczbą odmów- zauważył autorytetem w dziedzinie wirusologii oraz wakcynologii.

Natomiast prof., Ewa Augustynowicz z zakładu epidemiologii NIZP-PZH – wskazała, że po szczepieniu, jak po każdym innym preparacie leczniczym – istnieje ryzyko wystąpienia działania niepożądanego. Zapewniła jednak, że szczepionki są najlepiej kontrolowanymi na rynku preparatami.

- Szczepionki są zdecydowanie najlepiej kontrolowane na rynku w porównaniu do leków czy też suplementów diety. Każda seria szczepionki jest poddawana szczegółowej kontroli jakościowej, a nadzór nad kontrolą, jakością i ich bezpieczeństwem jest niezwykle restrykcyjny- dodała ekspertka.

W kwestii obowiązku szczepień wypowiedział się również Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta, który podkreślił, że nie tylko opowiada się za jego utrzymaniem, ale również wskazał, że prawa pacjenta do zgłaszania NOP są właściwie przestrzegane.

Ziemia nie jest płaska!

Uczestniczący w debacie prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja również nie krył emocji związanych z prowadzoną dyskusją i porównał ją do rozważań na temat tego – czy ziemia jest płaska. – Taka dyskusja jest chyba bezcelowa – ocenił prezes NRL. Jednocześnie wyraźnie wskazał, że chciałby poznać ekspertów i lekarzy, którzy wypowiadają się po stronie wnioskodawców.

- Chciałbym dowiedzieć się jakiej są specjalizacji i czy w ostatnim okresie edukacyjnym zebrali komplet punktów edukacyjnych- dodał Andrzej Matyja.

Ze strony wnioskodawców  głos w dyskusji zabrały dwie ekspertki - dr n.med. Dorota Sienkiewicz specjalistka rehabilitacji medycznej z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku oraz Katarzyna Bross-Walderdorf. Pierwsza z nich podkreśliła, że nie jest przeciwniczą szczepień, ale jej zdaniem preparaty stosowane do immunizacji w ramach PSO nie są bezpieczne – gdyż według jej wiedzy zawierają glin i aluminium. Druga lekarka przyznała, że Beskidzka Izba Lekarska prowadzi przeciwko niej sprawę w związku z jej opiniami na temat szczepień. 

- Leczę dzieci z powikłaniami poszczepiennymi i przerażające jest to, że szczepione są noworodki rodzące się z wagą 1500 gram (pisownia oryginalna) w trzydziestym którymś tygodniem ciąży, czyli dwa miesiące przed terminem i w skali Apgar zostały oceniona na 2-5 punktów – powiedziała Katarzyna Bross-Walderdorf. 

Reakcje po odrzuceniu projektu

Podsumowując dyskusję Jarosław Pinkas podkreślił, że cieszy się z licznego udziału prawdziwych ekspertów, którzy zdecydowali się wziąć w niej udział.

- Obecnie obserwujemy masowy powrót do rozsądku i odwrót od fałszywych proroków. Liczę, że cała ta debata sprawi, że w przyszłym roku wyszczepialność będzie zdecydowanie wyższa niż dotychczas- ocenił Główny Inspektor Sanitarny.

Natomiast wiceminister Zbigniew Król pytany na sejmowych korytarzach o wynik głosowania komisji przyznał, że jest to zdrowego rozsądku.

Niezadowolenia z przebiegu głosowania nie kryła natomiast Justyna Socha, która reprezentowała wnioskodawców.

- Ruszamy z kolejnym projektem obywatelskim, który wprowadzi możliwość działania alternatywnym izbom lekarskim i dobrowolność należenia do samorządu lekarskiego. Ponadto zapraszamy wszystkie ruchy społeczne i polityków do stworzenia koalicji, która będzie kandydować w kolejnych wyborach parlamentarnych- wykrzyczała Justyna Socha do mikrofonu po zakończonym posiedzeniu połączonych komisji.

AM

Polecam również:

Lekarze chcą obowiązkowych szkoleń rodziców odmawiających szczepienia dzieci

Żłobek i przedszkole tylko dla zaszczepionych dzieci? Trwa zbiórka podpisów pod projektem ustawy

Wszystkie szczepionki podawane w ramach PSO mają właściwy termin przydatności

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

EwaM Czwartek, 08 Listopada 2018, 16:51
Im większy nacisk, tym większy opór. To mechanizm nie do przeskoczenia.
Żeby zbudować atmosferę zaufania i poczucie bezpieczeństwa u rodziców trzeba okazać empatię. Nie można zaprzeczać pojawiającym się NOP-om i odmawiać ich wpisania, co jest w Polsce praktyką nagminną.
I, jeżeli NOP się rzeczywiście pojawi, nie można pozostawiać rodziny samej z leczeniem czy, nieraz wieloletnią, rehabilitacją. Rewizji powinna też podlegać kwota ew.odszkodowania.Maksymalne dzisiaj 70 tys.zł to w trudniejszych przypadkach koszt leczenia i rehabilitacji na jeden rok. Refundowane powinny być całkowite koszty.
PONADTO dzieci dotknięte kalectwem w wyniku NOP powinny mieć zabezpieczoną rentę na resztę życia , a kosztami powinny być obciążani producenci (koncerny).
Należałoby również wdrożyć system STARANNEGO badania przed podaniem szczepionki , w przypadku NOP-ów w rodzinie łącznie z profilem genetycznym.
Dobrze byłoby przywrócić szczepionki jednowaletne, łagodniejsze dla dziecka. Mit o wielokrotnym kłuciu wobec ryzyka, że organizm nie upora się z 5 czy 6 wirusami jednocześnie jest humorystyczny ( nigdy w naturze dziecko nie styka się jednocześnie z tyloma antygenami, w związku z czym reakcja może być gwałtowna).
Należałoby też zaprzestać zmuszania do szczepień rodziców, których starsze dziecko przeszło ciężki NOP.
Jak również zaniechać dalszych szczepień dzieci z poważnym NOP-em w wywiadzie.
Można rozważyć w takiej sytuacji badania genetyczne.
Opór rodziców wynika z tego, że nikt ich nie słucha oraz z tego, że w razie powikłań poszczepiennych są traktowani jak obłąkani i nie otrzymują żadnej pomocy od służby zdrowia.