Powstanie rejestr operacji naczyniowych - jest projekt rozporządzenia

09 Listopada 2018, 15:28 operacja szpital

Utworzenie rejestru operacji naczyniowych – przewiduje projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia, który został opublikowany w piątek. Według MZ, rejestr umożliwi m.in. wiarygodne porównanie wyników poszczególnych chirurgów oraz ośrodków chirurgii naczyniowej.

 

Jak wskazano w uzasadnieniu obecnie, problemem jest brak narzędzi analitycznej pozwalających na efektywne gospodarowanie publicznymi funduszami przeznaczanymi na chirurgię naczyniową oraz gromadzenie informacji, na podstawie których można podejmować decyzje zmierzające do poprawy jakości świadczeń.

- Obecnie ani chirurdzy, ani ośrodki chirurgiczne nie znają swoich wyników. Analizy wykonywane są wybiórczo i nie są wiarygodne. Nie istnieje obiektywne narzędzie pozwalające porównywać wyniki leczenia poszczególnych chirurgów ani ośrodków. Nie istnieje narzędzie pozwalające na ocenę trwałości operacji rekonstrukcyjnych tętnic, ani w poszczególnych ośrodkach, ani w całym kraju. Tymczasem 70 proc. hospitalizacji w chirurgii naczyniowej to hospitalizacje powtórne z powodu nawrotu dolegliwości bądź powikłań. Obecnie nie ma możliwości oceny liczby i powodów powtórnych hospitalizacji Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) płaci za leczenie, ale nie analizuje przyczyn hospitalizacji) - czytamy.

Brakuje wiedzy, za które technologie warto płacić

Jak podkreślił MZ, wobec zmieniających się dynamicznie technologii medycznych zmienia się również skuteczność i trwałość leczenia, zaś w kontekście efektywności kosztowej  nie ma wiedzy o tym, za które technologie powinno się płacić, a które nie powinny być dopuszczone lub zaniechane.

MZ wskazuje, że utworzenie rejestru umożliwi pozyskanie danych populacyjnych w zakresie podstawowych, ocenianych w rejestrze schorzeń naczyniowych do opracowań naukowych. - Nie jest znana prawdziwa liczba osób wymagających operacji rekonstrukcyjnych tętnic obwodowych. Nie są znane również rzeczywiste koszty tego leczenia, a przez to trudno określić budżet, który możliwie najbezpieczniej (czyli: z akceptowanym ryzykiem) zabezpieczy wszystkich chorych – czytamy w uzasadnieniu.

 Dzięki rejestrowi:

  1. Na podstawie danych dotyczących  wczesnej oceny wyniku operacji (tj. w krótkiej perspektywie – 30 dni) oraz dotyczących odległej w czasie oceny wyniku operacji, będzie możliwe wiarygodne porównywanie wyników poszczególnych chirurgów i ośrodków chirurgii naczyniowej w całym kraju;
  2. Na podstawie tych samych, ww. danych, będzie możliwe określenie trwałości rekonstrukcji w całym kraju;
  3. Dzięki tym samym, ww. danym, będzie możliwe wybranie najlepszych terapii i określenie punktów odcięcia ryzyka przewidywanego w ścieżkach decyzyjnych (np. przy jakim ryzyku zdecydować się na terapię rozważaną, żeby uzyskać najlepszą wartość efekt/koszt (efektywność kosztowa). Dotyczy np. decyzji o wyborze między zabiegami chirurgicznymi endoskopowymi a tradycyjnymi lub między usuwaniem blaszek miażdżycowych a zastosowaniem stentów. Określenie najlepszych terapii leży w kręgu zainteresowań NFZ;
  4. Będzie możliwe niezależnie od specjalizujących się chirurgów, automatyczne raportowanie liczby i rodzaju wykonywanych zabiegów podczas szkolenia w chirurgii naczyniowej;
  5. Dane na temat faktycznej liczby procedur leczniczych (wraz z ich wynikami wczesnymi i odległymi oraz odsetkiem re-hospitalizacji) w kraju, w zakresie wskazanej w projekcie rozporządzenia grupy schorzeń naczyniowych, pozwolą w kontekście danych uzyskanych z NFZ (lista oczekujących na udzielenie świadczenia) na określenie faktycznych potrzeb w zakresie leczenia schorzeń naczyniowych. W kontekście danych dotyczących wczesnej i odległej oceny wyniku operacji rejestr umożliwi planowanie strumienia finansowego i centralne określenie punktów odcięcia ryzyka dla procedur (tańsze-droższe, mniej-bardziej inwazyjne). Dzięki temu istnieje szansa, że pieniędzy wystarczy dla wszystkich pacjentów;

MZ wskazał, że realizacja powyższych punktów jest podstawą faktycznej oceny jakości leczenia i w przyszłości może być podstawą rozsądnej dystrybucji środków. - Innymi słowy, ośrodki lepiej leczące (mające najlepsze wyniki w kontekście ryzyka) będą preferowane przez płatnika. Obecnie NFZ nie ma wiedzy o jakości w tej formie, dlatego jest zainteresowany jej pozyskaniem – podkreślił resort.

Źródło: RCL

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz