Niemcy chcą kształcić pielęgniarki poza granicami kraju

06 Grudnia 2018, 10:26 pielęgniarka

Pielęgniarki z Kosowa, Macedonii, Filipin lub Kuby już w czasie studiów miałyby uczyć się języka niemieckiego, a od razu po ukończeniu szkoły przyjechać do Niemiec.

W związku z brakiem wykwalifikowanych pracowników, minister zdrowia Jens Spahn (CDU) chce w przyszłości szkolić pielęgniarki za granicą. „Od Komisji Budżetowej otrzymaliśmy w sumie dziewięć milionów euro. Dzięki temu możemy znaleźć partnerów do współpracy za granicą "- powiedział Spahn.  Minister planuje naukę niemieckiego już w czasie szkolenia pielęgniarskiego za granicą. „Najlepiej byłoby, gdyby pracownicy mogli rozpocząć pracę w Niemczech od razu po zakończeniu szkolenia " - podkreślił minister zdrowia. Jako potencjalnych partnerów podał Kosowo, Macedonię, Filipiny lub Kubę.

Współpraca tylko w ramach rozwoju

Pomysł Spahna został skrytykowany przez opozycję. Ich zadaniem promocja szkół pielęgniarskich w państwach pozaeuropejskich ma sens tylko w ramach współpracy rozwojowej. „Potrzebujemy zagranicznych pielęgniarek, ale bez pozbawiania krajów partnerskich personelu, którego też potrzebują" – twierdzi opozycja.

Kraje partnerskie musiałyby również posiadać system opieki zdrowotnej zgodny z wymaganiami w Niemczech lub być wspierane w tworzeniu takiego systemu. Na przykład wątpliwe jest, w jakim stopniu pielęgniarki byłyby szkolone w zakresie długoterminowej opieki, w szczególności w zakresie opieki nad osobami starszymi. Spahn powinien również wziąć pod uwagę fakt, że ze względu na reformę szkoleniową, uchwaloną kilka miesięcy temu w Niemczech, istnieje niebezpieczeństwo, że praktyki zawodowe zostaną zniesione, zwłaszcza w pielęgniarstwie geriatrycznym. Rozwiązania problemu należy szukać w Niemczech, zwłaszcza, że wątpliwe jest czy nowi pracownicy zechcą zostać w kraju na dłużej - opiniuje opozycja.

Źródło: aerzteblatt.de

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz