Obawy dotyczące e-ZLA potwierdzają się

06 Grudnia 2018, 11:18 komputer lekarz cyfryzacja informatyzacja e-zla e-zdrowie

Andrzej Matyja, prezes NRL,  przyznaje że obawy samorządu i środowiska lekarzy dotyczące eZLA znalazły potwierdzenie w rzeczywistości. Obligatoryjne wprowadzenie elektronicznej formy zaświadczeń lekarskich o niezdolności do pracy wywoła wiele niedogodności dla pacjentów i dla lekarzy- wskazuje szef NRL.

 

-„A nie mówiliśmy”- tym jednym zdaniem lekarze mogliby podsumować pierwsze doświadczenia z obligatoryjnie wdrożonymi od 1 grudnia elektronicznymi zwolnieniami.

- Do Okręgowych Izb Lekarskich i do Naczelnej Izby Lekarskiej docierają kolejne sygnały od lekarzy o problemach towarzyszących wprowadzeniu systemu e-ZLA, a także głosy protestu. Powtarzają się informacje o awarii systemu, o powolnej jego pracy, kolejkach pacjentów, a także o zdenerwowaniu i stresie lekarzy oraz personelu placówek, zwłaszcza placówek mniejszych- czytamy w piśmie prezesa NRL.

Jego zdaniem rozwiązanie wskazane przez ZUS i polegające na tym, że w przypadku awarii lekarz może wystawić zwolnienie w formie papierowej, a następnie w ciągu 3 dni jest zobligowany do jego „zelektronizowania”,  powoduje, że praca lekarza jest dublowana. W efekcie cierpią na tym pacjenci, którym lekarze nie są w stanie poświęcić czasu przeznaczanego na załatwianie kwestii administracyjnych.

- Z dniem 1 grudnia br., od kiedy obowiązują e-zwolnienia, nie zniknęły bariery infrastrukturalne i są miejsca, gdzie lekarze nie mają technicznych możliwości wystawienia zaświadczenia o nieobecności w formie elektronicznej. Na usunięcie tych barier trzeba będzie jeszcze długo poczekać, z pewnością nie stanie się to w ciągu trzech dni- ocenia Andrzej Matyja. I dodaje, że samorząd jest zwolennikiem elektronizacji w ochronie zdrowia i ma świadomość, że digitalizacja sprzyja efektywności, usprawnieniu pracy i większej przejrzystości. Niemniej jednak zdaniem lekarzy we wstępnym okresie wdrażania przepisu powinny zostać wypracowane przez władze dodatkowe rozwiązania tymczasowe i awaryjne.

Prezes zaapelował jednocześnie do wszystkich Okręgowych Izb Lekarskich o przesyłanie do NRL wszelkich sygnałów i informacji o przebiegu procesu cyfryzacji wystawiania zwolnień, a szczególnie związanych z tym problemów. 

Przypomnijmy, że samorząd wraz z kilkoma organizacjami skupiającymi lekarz zaapelowała do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz do Ministra Zdrowia o pilne podjęcie działań legislacyjnych zmierzających do uchylenia obowiązku wystawiania zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby wyłącznie w formie elektronicznej i pozostawienie możliwości wystawiania zaświadczeń także w postaci papierowej. Niestety dotychczasowe starania środowiska lekarskiego nie przyniosły spodziewanych efektów.

- Otrzymujemy jedynie komunikaty z ZUS, które zawierają informacje o tym, że w pierwszych dniach wdrażania przepisu – od 1 do 3 grudnia – tylko 3 proc. lekarzy w całej Polsce miało trudności związane z wystawianiem e-zwolnień (z powodu przeciążenia platformy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych). Trudno dać wiarę temu, że problemy z wystawianiem e-zwolnień ma niewielka liczba lekarzy. Sygnały napływające do nas z Polski zdecydowanie temu przeczą- ocenił szef samorządu lekarskiego.

 AM

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

Lek. Artur Prusaczyk Czwartek, 06 Grudnia 2018, 16:38
Już czas na wdrożenie e narzędzi i nadgonienie "zapoznienia" naszego systemu opieki.
Trud i male emocje szybko miną !
Lek. Artur Prusaczyk Czwartek, 06 Grudnia 2018, 16:38
Już czas na wdrożenie e narzędzi i nadgonienie "zapoznienia" naszego systemu opieki.
Trud i male emocje szybko miną !