MZ: Wykorzystanie szpitalnych łóżek waha się od 11 do 70 proc. Dotychczasowe redukcje nie stanowią zagrożenia

17 Stycznia 2019, 13:54 józefa szczurek żelazko

- Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że te zmiany, które do tej pory zgłoszono ujawnione zostały w rejestrach wojewodów nie wpływają bezpośrednio na  bezpieczeństwo dostępu do świadczeń zdrowotnych - mówiła w Sejmie Józefa Szczurek-Żelazko, wiceminister zdrowia. 

Obecnie w Sejmie trwa informacja bieżąca "w sprawie pogarszającej się sytuacji w systemie opieki zdrowotnej" na wniosek Polskiego Stronnictwa Ludowego - Unii Europejskich Demokratów.

Dyskusje rozpoczął Jan Łopata, poseł PSL. W swojej wypowiedzi nawiązał m.in. do sytuacji wprowadzenia nowych norm zatrudnienia pielęgniarek na oddziałach szpitalnych i następującej przez to sytuacji redukcji łóżek przez dyrektorów szpitali. 

Przypomnijmy, że wg. obowiązujących od stycznia nowych norm zatrudnienia, na oddziałach zachowawczych winno przypadać 0.6 pielęgniarki na łóżko, na oddziałach specjalistycznych 0.7, a na oddziałach pediatrycznych 0.8.

-Ogólnopolski Związek Pracodawców szpitali Powiatowych wyliczył, że aby spełnić te normy musieliby zatrudnić ok. 3.5 tys pielęgniarek. Ponadto wyliczono, że z powodu norm trzeba będzie zlikwidować ok 4.5 tys. szpitalnych łóżek, aby dostosować się do posiadanego personelu pielęgniarskiego - mówił poseł.

Zmiana liczby łózek jest sprawą naturalną 

-Kwestia zmian w ilości łózek – zarówno zmniejszenia jak zwiększenia- w szpitalach jest sprawą naturalną. Jest to element zarządczy, który jest mechanizmem dostosowującym bazę szpitalną do aktualnych potrzeb zdrowotnych społeczeństwa i priorytetów danego regionu. Dyrektorzy szpitali mają do dyspozycji mapy zdrowotne, dane epidemiologiczne i demograficzne. Kwestią oczywistą jest dostosowania liczby łózek do tych potrzeb - mówiła wiceminister zdrowia. 

Podsekretarz stanu w MZ przekonywała, że dyrektorzy szpitali zgłaszają takie zmiany do wykazu prowadzonych przez wojewodów. Województwa na bieżąco monitorują sytuację, analizując je pod kątem bezpieczeństwa mieszkańców oraz dostępu do świadczeń .

-Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że te zmiany, które do tej pory ujawnione zostały w rejestrach wojewodów nie wpływają bezpośrednio na  bezpieczeństwo dostępu do świadczeń zdrowotnych - przekonywała.

-W niektórych oddziałach w poszczególnych szpitalach, wykorzystywano od 11 proc. bazy szpitalnej do 60-70 proc. Średnie wykorzystanie łózka w szpitalach to 68 proc. - mówiła wiceminister- Rozumiem działania dyrektorów szpitali jako działania organizacyjne mające na celu dostosowanie potencjału poszczególnych podmiotów leczniczych do aktualnych oczekiwań w zakresie epidemiologii, demografii jak i potrzeb map zdrowotnych - dodała.

JK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz