Co z wnioskiem o wotum nieufności wobec Ł. Szumowskiego?

25 Stycznia 2019, 9:17 Łukasz Szumowski (MZ)

Minęły ponad trzy tygodnie odkąd PO zapowiedziała, że w ciągu kilku dni złoży wniosek o wotum nieufności wobec ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. W zeszłym tygodniu brak działań w tej sprawie tłumaczono tragicznymi wydarzeniami w Gdańsku. Nadal nie wiadomo kiedy wniosek miałby być złożony, choć PO twierdzi równocześnie, że z zapowiedzi się nie wycofuje. 

Przypomnijmy, że chodzi o oskarżenia zwolnionej naczelniczki Departamentu Polityki Lekowej. Zarzuciła ona poprzez media resortowi zdrowia nieprawidłowości przy procesach refundacyjnych.

Tematowi temu poświęcone było specjalne posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia. Przewodniczący komisji Bartosz Arłukowicz zapowiedział wniosek o wotum nieufności wobec ministra zdrowia.

Przedstawiciele resortu zdrowia odpierali zarzuty dotyczące m.in. rzekomych nieprawidłowości w negocjacjach z firmami, projektu ostatniej listy leków refundowanych, zwolnienia z pracy jednej z urzędniczek oraz wyjazdu kierownictwa do hotelu, który należy do właścicieli Adamedu.

Przewodniczący komisji Bartosz Arłukowicz (PO-KO) podkreślił, że powodem zwołania tego posiedzenia jest wiedza przekazana przez byłą naczelnik wydziału refundacyjno-analitycznego Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji MZ, dotycząca potencjalnych nieprawidłowości przy refundacji leków.

Wyjaśnił, że na podstawie informacji od p. Matusik prezydium komisji złożyło zawiadomienia do CBA i ABW oraz prokuratury, jednak te organy nie stwierdziły, że do nieprawidłowości dochodziło. Jak podkreślił, stąd decyzja, aby wyjaśnić niejasne sprawy na posiedzeniu komisji, aby sprawa dotarła do szerokiej publiczności. 

Prokuratura zajmie się sprawą? Sprzeczne decyzje

Jak niedawno informowaliśmy, ugrupowanie Razem poinformowało, że prokuratura w styczniu postanowiła zbadać sprawę na ich wniosek. Jednak jak przypomina MZ, Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła 10 grudnia 2018 wszczęcia postępowania. Zgodnie z uzasadnieniem prokuratury: „W badanym stanie faktycznym nie stwierdzono jakichkolwiek uchybień na gruncie procedowania i ustalania urzędowej ceny leków czy objęcia refundacją.” - Prokuratura podkreśliła wówczas, że „nie istnieją żadne dane wskazujące na to, by pracownicy resortu działali na szkodę interesu publicznego ani tym bardziej, by robili to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej" - informuje resort zdrowia.

Z kolei Centralne Biuro Antykorupcyjne oceniło 19 listopada zarzuty i uznało, że „nie ma wskazań realnych nieprawidłowości naruszających interes ekonomiczny państwa lub polskich pacjentów, zaś "działania podejmowane przez resort zdrowia w zakresie leków Xarelto, Pradaxa oraz Vimpat należy uznać za zasadne dla utrzymania dostępności leków na rynku polskim i gwarancji ciągłości terapii dla pacjentów.”

Aleksandra Kurowska

 Zobacz również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

idą zmiany Wtorek, 29 Stycznia 2019, 8:51
A po co? Niech się dalej bryluje w MZ i robi ABM, będzie potem więcej materiałów do analizy dla śledczych
zgred :) Wtorek, 29 Stycznia 2019, 0:31
Nie widzę swojego komentarza. Czyżby cenzura?
zgred :) Poniedziałek, 28 Stycznia 2019, 20:01
"Jak niedawno informowaliśmy, ugrupowanie Razem poinformowało, że prokuratura w styczniu postanowiła zbadać sprawę na ich wniosek..."
Piękne stylistycznie! Tylko dlaczego nie zapytać się samemu w prokuraturze czy wszczęła śledztwo?