J.Cieszyński: wprowadzimy próg bagatelności w kontrolach NFZ

05 Lutego 2019, 18:55 Janusz Cieszyński (MZ)

Wprowadzimy próg bagatelności, poniżej którego nie będą nakładane kary finansowe – zapowiada wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński w rozmowie z Polityką Zdrowotną o propozycjach nowych zasad kontroli prowadzonych przez NFZ u świadczeniodawców. W pierwszym roku będzie to 500 zł. Przyjęty dziś przez rząd projekt dotyczy też SOR oraz ostrych i tępych dyżurów

Aleksandra Kurowska: Rząd zajmie się dziś projektem zmian w ustawie o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych? Co ministerstwo zaproponowało w projekcie?

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński: Najważniejszym elementem dzisiejszej ustawy jest gruntowna reforma funkcjonowania służb kontrolnych w Narodowym Funduszu Zdrowia,. Dodatkowo ustawa wprowadza zmiany które poprawiają dostępność do NPL (Nocnej Pomocy Lekarskiej) i porządkują sytuację na SOR-ach (Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych).

W jakim kierunku pójdą więc kontrole NFZ?

NFZ rocznie przeprowadza  prawie dwa tysiące kontroli, natomiast w obecnym stanie prawnym nie ma tam uregulowanych praw kontrolowanego, takich jakie są np. w konstytucji biznesu, ani nie ma takich przepisów, które umożliwiałyby efektywne stosowanie analiz z wykorzystaniem big data.

Podstawową zaletą nowych przepisów jest to, że kontrola nie będzie musiała odbywać się w podmiocie, ale zdalnie, ewentualnie na dokumentach. Chodzi nam o to, aby w jak najmniejszym stopniu zakłócać pracę szpitali i innych świadczeniodawców.

Czy zmieni się wysokość kar?

Oprócz tej skuteczności, chcemy mocno postawić na to, aby te kontrole były jak najmniej dotkliwe. Dlatego wprowadzamy próg bagatelności, poniżej którego nie będą nakładane kary finansowe. W pierwszym roku funkcjonowania wyniesie on 500 zł. Warto w tym momencie przypomnieć, że nie zmieni się wysokość kar wynikających z OWU, dlatego nie ma zagrożenia sytuacją, w której kary wzrosną tak, aby wynieść więcej niż ten próg.

Gdyby efekt tych zmian nałożyć na sytuację z zeszłego roku, to efektem zmiany byłoby to, że nie zostałoby nałożone 50 proc. kar. Ale jeżeli chodzi o uzyskane środki, to byłoby to zaledwie 10 proc. mniej.

Odchodzimy od kontroli zjawisk, w których nieprawidłowości mają minimalną wartość. Kontrola powinna mieć przede wszystkim wartość prewencyjną, a dopiero gdy dochodzi do istotnego naruszenia uderzającego w finanse państwa, zasadne jest nałożenie kary finansowej.

Ponadto proponujemy zakaz jednoczesnej kontroli ze strony Ministerstwa Zdrowia i NFZ, maksymalny czas trwania kontroli, zakaz kontroli tego samego po raz drugi. Dodatkowo wprowadzamy powiadomienia o kontroli tam, gdzie to jest możliwe. Do tej pory kontroler przychodził i po prostu zaczynał kontrolę bez ostrzeżenia.

Oprócz tego tworzymy korpus kontrolerski podległy Centrali NFZ. Aby zostać kontrolerem trzeba będzie zdać egzamin i spełniać wymagania określone w ustawie. Chcemy, aby ta centralizacja doprowadziła też do tego, aby wykładnia przepisów była w każdym oddziale wojewódzkim taka sama. To odpowiedź na postulaty świadczeniobiorców, którzy  zgłaszają nam, że te same sytuacje są różnie interpretowane w zależności od regionu.

Ostatnią rzeczą jest to, że wprowadzamy elektronizację tej kontroli, czyli cała komunikacja będzie odbywała się elektronicznie. To unikalne rozwiązanie, nie może się nim pochwalić ani fiskus, ani jakakolwiek inna instytucja kontrolna.

Zmiany dotyczą także nocnej pomocy lekarskiej, SOR-ów oraz tępych i ostrych dyżurów.

Oprócz kontroli w NFZ, projekt ustawy zawiera propozycję zmian regulacji dotyczących NPL. Chodzi o to, aby szpitale ogólnopolskie mogły udzielać świadczeń w zakresie NPL, jeżeli mają SOR lub izbę przyjęć.

Wprowadzamy także przepisy niezbędne do funkcjonowania TOP SOR-u, czyli słynnych biletomatów. Chcemy, aby takie urządzenia znalazły się w ponad 70 największych SOR-ach do połowy tego roku, a w pozostałych - do końca przyszłego roku. Dzięki temu na każdym SOR będzie system, który pokazuje jaki jest przewidywany czas oczekiwania dla danego pacjenta – to w naszej ocenie znacznie usprawni pracę i da większy komfort pacjentowi.

Ważne jest to, że informacje o obłożeniu poszczególnych SOR-ów będą dostępne on-line, więc jeżeli w danej okolicy jest więcej niż jeden SOR, to pacjent będzie mógł sprawdzić dokąd lepiej udać się w danym momencie. System pozwoli także Ministrowi Zdrowia na lepszą analizę funkcjonowania SOR-ów i będzie oparty o jednolite kryteria triażowania dla całej Polski. Będziemy m.in. widzieć, ile czasu upłynęło między poszczególnymi czynnościami w różnych podmiotach. To pozwoli na realne porównanie jakości udzielanych świadczeń w różnych podmiotach.

Ostatnią rzeczą jest realizacja obietnicy ministra Szumowskiego dotyczącej tępych i ostrych dyżurów. Dzięki temu obsada personelu będzie dostosowana do charakteru dyżuru. W praktyce oznacza to, że szpital, który będzie miał ostry dyżur będzie miał zwiększoną ilość personelu,  a na dyżurze „tępym”  będzie tylko obsada wymagana przez przepisy. W takich sytuacjach karetki będą kierowane przez Państwowe Ratownictwo Medyczne tam, gdzie jest ostry dyżur.

Warto podkreślić, że takie zmiany będą możliwe na wniosek szpitali przy akceptacji wojewody i przy pozytywnej opinii dyrektora oddziału NFZ. Dzięki pełnej koordynacji tych działań nie będzie mowy o tym, że dostęp do lekarza w nagłych przypadkach będzie gorszy - jakość udzielonych świadczeń w placówkach dyżurujących na ostro będzie wyższa niż obecnie.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

ostry Środa, 06 Lutego 2019, 17:11
tępa komuna wróciła

Panie spuść noge i kopnij