Ł.Szumowski: Bez elementarnej ludzkiej życzliwości system nie będzie funkcjonował

11 Lutego 2019, 14:28

System ochrony zdrowia, nawet najlepiej dofinansowany, nie będzie funkcjonował bez elementarnej ludzkiej życzliwości, po stronie personelu i po stronie pacjenta - podkreślił minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Minister w poniedziałek podczas XIII Forum Organizacji Pacjentów w Warszawie podkreślał, że z okazji Światowego Dnia Chorego można mówić o systemie ochrony zdrowia i o tym, jak go zmieniać. (...) System można zmieniać i dostosowywać, będzie bardziej lub mniej sprawny. Ale bez relacji międzyludzkich nie będzie postrzegany, ani nie będzie funkcjonował tak, jak powinien - stwierdził.

- Ilość nakładów w zestawieniu z efektami i dostępnością do świadczeń nie jest taki zły, jakby się wydawało. Negatywna ocena pacjentów wynika z ogromnych zaniedbań w nakładach na zdrowie. Na szczęście ustawa o 6 proc. PKB nakłada obowiązek wzrostu tych nakładów. Pierwszy raz możemy rozmawiać nie o tym, jak reanimować ochronę zdrowia, ale jak wykorzystać rosnące środki. Druga rzecz, to ludzie, bez których nic się nie da zrobić w systemie, nawet jeżeli wlejemy w system milion złotych sztabek. Chodzi o personel medyczny, lekarzy, pielęgniarki, diagnostów (...),  ale też o opiekunów, opiekunów osób niesamodzielnych. Opiekunowie ci robią ogromną robotę i powinniśmy ich dostrzegać - mówił Ł.Szumowski.

Ludzka życzliwość podstawą systemu

- Ostatnia niewymierna rzecz to jest to, że żaden system, nawet najlepiej dofinansowany nie będzie funkcjonował bez elementarnej ludzkiej życzliwości, po stronie personelu i pacjenta, którzy powinni się uśmiechać - podkreślił minister.

- Pacjent często jest cierpiący, zmęczony chorobą, lekarz też często jest zmęczony, każdy jest zirytowany, zły i zmęczony, ale wtedy proces terapii nie ma takich efektów, jak wtedy, gdyby wszyscy podeszli z życzliwością - dodał.

- Jeżeli nie będzie elementarnej uczciwości, to też nic z tego nie wyjdzie. Z pacjentem trzeba rozmawiać po partnersku, bo wówczas terapia może dać wymierne efekty.  Pacjent to nie jest ktoś, kto nie rozumie, co się do niego mówi, tylko czasem lekarz nie potrafi powiedzieć pacjentowi o co chodzi - stwierdził Ł.Szumowski.

Każdego pacjenta należy traktować tak samo

Minister przywołał list Papieża Franciszka z okazji Światowego Dnia Chorego i słowa: "Darmo dostawaliście, darmo dawajcie" i podkreślił, że lekarze powinni przekazywać młodszym kolegom swoją wiedzę, którą otrzymali od swoich nauczycieli. - Nie zawsze chęć przekazywania młodszym lekarzom ma miejsce. Tym nie możemy handlować, to musimy dawać - zaznaczył.

Odwołał się także do drugiej części listu, która mówiła o Matce Teresie i podkreślał, że każdego pacjenta należy traktować tak samo niezależnie od jego statusu społecznego.

- Jak ktoś się rozbierze z zewnętrznych masek, funkcji, ubrania, to jest takim samym pacjentem na stole - stwierdził. - Traktowanie pacjentów w taki sam życzliwy i uczciwy sposób, to fundamentalna wartość. - Jeżeli tego nie będzie, to system przy najlepszym finansowaniu i sprzęcie, nie zadziała - dodał.

BPO

Zobacz również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

Dr Judym Poniedziałek, 11 Lutego 2019, 18:12
Problem w tym, że obecny system „służby zdrowia” demotywuje jej pracowników do lepszej i bardziej wydajnej pracy. Wlewanie szerokim strumieniem pieniędzy na POZety, dodatki idące bokiem na wynagrodzenia pielęgniarek i lekarzy: wszystko to utrwala system kraptokoministyczny w ochronie zdrowia. Pacjent jest absolutnie na ostatniej orbicie systemu, a w centrum „służba zdrowia”, czyli jej pracownicy, którzy zabierają ponad 80% środków na opiekę pidstawową, specjalistyczną i szpitalnictwo, i to bez wskazania konkretnych zadań i celów. Za co leczyć chorego w tym chorym systemie? Jak wygenerować empatię pracowników służby zdrowia?
Dr Judym Poniedziałek, 11 Lutego 2019, 18:11
Problem w tym, że obecny system „służby zdrowia” demotywuje jej pracowników do lepszej i bardziej wydajnej pracy. Wlewanie szerokim strumieniem pieniędzy na POZety, dodatki idące bokiem na wynagrodzenia pielęgniarek i lekarzy: wszystko to utrwala system kraptokoministyczny w ochronie zdrowia. Pacjent jest absolutnie na ostatniej orbicie systemu, a w centrum „służba zdrowia”, czyli jej pracownicy, którzy zabierają ponad 80% środków na opiekę pidstawową, specjalistyczną i szpitalnictwo, i to bez wskazania konkretnych zadań i celów. Za co leczyć chorego w tym chorym systemie? Jak wygenerować empatię pracowników służby zdrowia?