Brak dostępu do podstawowych produktów leczniczych przybiera dramatyczne rozmiary - ostrzega Naczelna Izba Aptekarska w piśmie skierowanym we wtorek do ministra zdrowia.
Jak podkreśla Izba, z całej Polski docierają do niej informacje od farmaceutów wskazujące na brak dostępności do produktów leczniczych, przede wszystkim wydawanych na podstawie recepty w aptekach ogólnodostępnych.
- W aptekach zaczyna brakować leków stosowanych w takich chorobach jak: cukrzyca, nadciśnienie, choroby tarczycy, astma, POChP, alergia. Początkowo problem dotyczył niemal wyłącznie drogich leków oryginalnych, jednakże na chwilę obecną zaczyna również brakować popularnych leków generycznych. Niemal każdy z nich miesięcznie stosuje od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy pacjentów. Mamy jednocześnie mocne sygnały od farmaceutów szpitalnych o brakujących lekach w tym niezbędnych lekach onkologicznych - wskazuje samorząd aptekarski.
- Łącznie z grupą ponad trzystu leków zagrożonych brakiem dostępności mamy problem z blisko pół tysiącem produktów leczniczych, niedostępnych dla pacjentów - podkreśla NIA. O ty, że rośnie liczba leków zagrożonych brakiem dostępności pisaliśmy w piątek:
Izba zwróciła ponadto uwagę, że obecnie farmaceuci ratują sytuację poprzez wydawanie odpowiedników, jednakże ich zapasy są ograniczone i taki stan nie potrwa długo. - Zwłaszcza, że problemy z dostępnością powodują niepokój wśród chorych próbujących robić zapasy niezbędnych im produktów leczniczych. Apteki nie są w stanie realizować swoich ustawowych obowiązków polegających na nieprzerwanym zaspokajaniu potrzeb lekowych pacjentów - czytamy w piśmie. W ocenie NRA sytuacja pogarsza się z dnia na dzień.
Naczelna Izba Aptekarska zwróciła się więc do Ministra Zdrowia o podjęcie pilnych działań mających na celu wyeliminowanie zaistniałego problemu braku dostępności do produktów leczniczych dla pacjentów.
Źródło: NIA
BPO
Polecamy także;
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!