Kulisy odsunięcia K. Łandy od polityki lekowej w MZ

26 Czerwca 2016, 16:56

Jak informowaliśmy w ubiegły czwartek, wiceminister Krzysztof Łanda nie jest już odpowiedzialny za politykę lekową w Ministerstwie Zdrowia. Ta zaskakująca decyzja zapadła na kilka dni przed publikacją nowej listy leków refundowanych, na której znalazło się kilka nowych produktów. To pierwsza nowelizacja listy w tej kadencji, która wprowadza nowe leki do refundacji. Powody odsunięcia wiceministra Łandy są w tym kontekście wyjątkowo istotne. Resort zdrowia jednak w tej sprawie milczy. Nie zajmując stanowiska i nie wyjaśniając powodów tych zmian, skłania do spekulacji i bardziej lub mniej wiarygodnych plotek na ten temat. Jakie są przyczyny i kulisy odsunięcia wiceministra Łandy od tak istotnego obszaru, jakim jest polityka lekowa?

jak informowaliśmy w czwartek, wiceminister Krzysztof Łanda został odsunięty od nadzoru nad lekami w Ministerstwie Zdrowia. Ta zaskakująca dla wielu decyzja, do dziś nie została skomentowana przez resort zdrowia. Za to pojawiają się kolejne spekulacje i teorie na temat powodów i kulisów tych zmian. Wśród nich również te, mówiące o rychłej dymisji wiceministra. Rynek leków refundowanych, który nadzorował Łanda, to 12 mld zł. W piątek opublikowano projekt nowej listy leków refundowanych, na której znalazły się nowe produkty. Ostatnie decyzje wiceministra Łandy dotyczyły też obniżenia wyceny świadczeń kardiologicznych i zmiany zasad finansowania wyrobów medycznych. To okoliczności, które powodują, że pytania o powody odebrania Łandzie części kompetencji, wymagają pilnych wyjaśnień. Ministerstwo jednak milczy. Postanowiliśmy więc przyjrzeć się wszystkim tym okolicznościom.

Ekspert po drugiej stronie barykady

Krzysztof Łanda w środowisku uważany jest za eksperta od technologii medycznych. Ma doświadczenie w pracy zarówno w administracji (w latach 2006-2007 był dyrektorem departamentu polityki lekowej w Centrali NFZ),  jak i po stronie sektora prywatnego (był założycielem jednej z pierwszych agencji HTA, która przygotowywała dla firm farmaceutycznych analizy farmakoekonomiczne, składane przy wnioskach refundacyjnych). W 2015 roku założył Fundację Watch Health Care, która zajmowała się głównie analizowaniem dostępu pacjentów do świadczeń zdrowotnych (zarówno lekowych jak i nie-lekowych). Z jego opinii i komentarzy chętnie korzystały media. Słynął z bardzo krytycznego stanowiska wobec poprzedniego kierownictwa departamentu lekowego w MZ.

Nominacja Krzysztofa Łandy na stanowisko wiceministra wzbudziła wiele emocji. Opinie na ten temat były bardzo skrajne. Część środowiska oceniała, że wreszcie polityką lekową zajmie się człowiek mający wiedzę i kompetencje. Sceptyczni wobec tej kandydatury podkreślali, że wcześniejsze związki wiceministra z branżą farmaceutyczną mogą stanowić problem i będą rodziły wiele pytań o przejrzystość podejmowanych przez niego decyzji.

Ogromne kompetencje

W resorcie zdrowia Krzysztof Łanda do niedawna odpowiadał za wszystkie kluczowe obszary: politykę lekową i koszyk świadczeń gwarantowanych. W praktyce, do niego należały decyzje jakie świadczenia i jakie leki będą finansowane z budżetu NFZ.

Już sama polityka lekowa, to obszar określany mianem „pola minowego”. Gigantyczny budżet – 12 mld zł i niezwykle wrażliwa część polityki zdrowotnej. Ścierają się tu interesy firm farmaceutycznych, pacjentów i środowiska lekarskiego. Do tego ograniczenia finansowe – ogromne nakłady, ale potrzeby równie duże.

Koszyk świadczeń gwarantowanych to natomiast "puszka Pandory”. Wymaga nie tylko uporządkowania (weryfikacji, które procedury powinny w nim zostać, a które nie), ale też aktualizacji (tu także w grę wchodzą interesy producentów – np. sprzętu medycznego i środowiska lekarskiego). Jeszcze większym wyzwaniem w tym segmencie jest wycena świadczeń (w praktyce jej urealnienie, bo powszechnie wiadomo jest, że niektóre obszary wycenione są bardzo dobrze – np. kardiologia, a niektóre są znacząco niedoszacowane – np. pediatria).

Te gigantyczne obszary i kompetencje zostały skupione w rękach jednego człowieka – wzbudzającego kontrowersje eksperta.

Pierwsze decyzje

Przez kilka miesięcy swojego urzędowania na Miodowej, Łanda zdążył podjąć już kilka kontrowersyjnych decyzji. Dotyczyły one zarówno polityki lekowej państwa, wyceny świadczeń jak i kwestii personalnych w Ministerstwie Zdrowia. Najgłośniej mówiło się o niemal natychmiastowej zmianie w kierownictwie Departamentu Polityki Lekowej. Zaraz po powołaniu Łandy na stanowisko wiceministra, posadę stracił wieloletni dyrektor, twórca ustawy refundacyjnej - Artur Fałek. Razem z nim odeszło dwóch wicedyrektorów. Zmiany personalne niemal natychmiast dotknęły też Komisję Ekonomiczną, która negocjuje z producentami ceny leków. W powoływanych przez ministerstwo zespołach eksperckich i w samym departamencie znaleźli się ludzie z bliskiego otoczenia Łandy – współpracownicy z agencji HTA i Fundacji Watch Health Care.

Poza kwestiami personalnymi, które zawsze na początku są najbardziej interesujące, Łanda zapowiedział również kilka zmian systemowych – obniżenie wyceny świadczeń w kardiologii i wprowadzenie nowych zasad w refundacji wyrobów medycznych (np. endoprotez). W ostatnich tygodniach projekty tych zmian zostały przedstawione do konsultacji. I wywołały natychmiastową reakcję wielu środowisk. Emocji nie brakowało nawet w środowisku politycznym, wśród przedstawicieli obecnie rządzącego Prawa i Sprawiedliwości. Nieoficjalnie politycy krytykowali m.in. pomysł wprowadzenia dopłat do świadczeń (Łanda chciał by przy okazji zmian zasad refundacji wyrobów medycznych, umożliwić pacjentom dopłacanie do tzw. świadczeń ponadstandardowych). Zapowiedzi wprowadzenia dopłat do ponadstandardowych świadczeń medycznych były bowiem od samego początku sprzeczne z programem Prawa i Sprawiedliwości. PiS od zawsze był przeciwny wszelkim formom obciążania pacjentów dodatkowymi kosztami  i dzielenia ich ze względu na zawartość portfela. Tomasz Latos, wiceszef sejmowej komisji zdrowia z PiS, pytany przez nas o komentarz do planów wiceministra Łandy, jednoznacznie zaznaczył, że chęć wprowadzenia dopłat do świadczeń może wywołać poważną dyskusję w rządzie i w samej partii.

Co doprowadziło do ostatnich zmian i odebrania Łandzie nadzoru nad lekami?

Nieoficjalnie mówi się, że zmiany w kierownictwie Departamentu Polityki Lekowej nie były trafione. Izabela Obarska, Kamila Malinowska i Ewa Warmińska – dyrekcja departamentu - nie potrafiły utrzymać zespołu. W ostatnich miesiącach wielu doświadczonych pracowników odeszło z resortu.

Bezpośrednią przyczyną odebrania Łandzie nadzoru nad lekami miał być natomiast jego konflikt z dyrektorką departamentu – Izabelą Obarską. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, ze spór toczył się wokół ostatnich decyzji refundacyjnych, które dotyczyły wprowadzenia na listę leków refundowanych jednego z produktów stosowanego w leczeniu raka prostaty. Brak porozumienia w tym zakresie miał doprowadzić do napisania przez dyrektor Obarską oficjalnej notatki do dyrektor generalnej resortu – Izabeli Trojanowskiej. Sprawa trafiła do ministra Konstantego Radziwiłła, a ten zdecydował o odsunięciu Łandy od nadzoru nad polityką lekową.

Nieoficjalnie mówi się, że Łanda złożył po tym swoją dymisję, jednak nie została ona przyjęta. Pojawiają się też informacje, że na razie minister Radziwiłł zastanawia się co dalej zrobić ze swoim zastępcą i jak zakomunikować zmiany by nie wywołały zbyt dużych emocji.

Z pewnością jednak brak wyraźnego komunikatu ze strony Ministerstwa Zdrowia, nie sprzyja uspokojeniu sytuacji. Pojawiają się coraz nowe, bardziej lub mniej wiarygodne, wersje wydarzeń. W przypadku tak wrażliwego obszaru jakim jest polityka lekowa i koszyk świadczeń gwarantowanych nie można pozostawiać miejsca na spekulacje. To ogromny rynek i ogromne pieniądze. Dla przejrzystości całej sprawy, wyjaśnienia ze strony resortu są niezbędne. Brak jasnego stanowiska będzie sprzyjał pojawianiu się kolejnych teorii - bardziej lub mniej spiskowych.

Aleksandra Smolińska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

4 komentarze

ewr Czwartek, 26 Stycznia 2017, 12:54
I co dalej z Łandą? Czy CBA już wyjaśniło sprawę jego decyzji? Jakie były skutki dla skarbu państwa a jakie dla firm?

"Dymisja wiceministra zdrowia. Krzysztof Łanda przygotowywał decyzje pod konkretne firmy
25 czerwca 2016 19:22
Według ustaleń "Faktu", wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda straci stanowisko.
Powodem są decyzje urzędnika, który najprawdopodobniej przygotowywał
decyzje korzystne dla wybranych firm farmaceutycznych.
Bezpośredni wpływ na decyzje ministra Konstantego Radziwiłła była
notatka służbowa otrzymana od "wysokie rangą" urzędniczki, która
informowała o sposobie podejmowania decyzji przez wiceministra Łandę.
Według informacji "Faktu": ""krążą informacje, że Łanda i jego otoczenie
miało sugerować firmom farmaceutycznym wykupywanie drogich analiz w
firmach doradczych", w których sam wiceminister pracował"
Paweł Jaworski
jem. Środa, 06 Lipca 2016, 13:34
Na prawdę wielka aferą to jest przygotowywana właśnie zmiana w ustawie refundacyjnej, szczególnie w zakresie wyrobów medycznych. Pan Minister Łanda umyślił sobie wydojenie kolejnego segmentu rynku, wprowadzając do ustawy nieistniejący do tej pory wymóg składania m.in. analiz ekonomicznych HTA przy rejestracji wyrobów medycznych. Czyli te same analizy, słono płatne, przeprowadzane np. przez wspomnianą agencję HTA w przypadku pieluch, kul, balkoników, wózków inwalidzkich, protez, ortoz, aparatów słuchowych itp. itd. Grube miliardy z jednoczesnym zarżnięciem rynku wyrobów medycznych i cofnięciem nas o trzydzieści lat w dziedzinie zaopatrzenia. Nic tylko pogratulować pomysłu. Treść ustawy do znalezienia na stronie internetowej centrum legislacji.
ja Poniedziałek, 27 Czerwca 2016, 14:17
wyszło jak wyszło, może i chciał pozałatwiać własne interesy, ale przynajmniej znał się na rzeczy i był bardzo kompetentny w odróżnieniu do całej reszty, która w życiu nie prowadziła własnej firmy i nie ma bladego pojęcia o zarządzaniu, tak jak na przykład szanowna mało dyrektor Rorant Beata, kierująca wydziałem świadczeń gwarantowanych.