Kardiolodzy nie zgadzają się z raportem NIK. Dlaczego?

18 Lipca 2016, 9:40

Kardiolodzy ze Stowarzyszenia Zawodowego Kardiologów Interwencyjnych protestują przeciwko wnioskom z raportu NIK, które Izba opublikowała pod koniec maja br. Raport dotyczył realizacji świadczeń kardiologicznych przez publiczne i prywatne placówki. Zdaniem kardiologów ze SZKI, ocena NIK jest nieprawidłowa. Apelują do prezesa NIK o ponowną analizę sytuacji w polskiej kardiologii.

W przedstawionym pod koniec maja tego roku raporcie, NIK stwierdziła między innymi, że pacjenci z ostrym zespołem wieńcowym i zawałem serca są hospitalizowani zbyt krótko. Zdaniem lekarzy nowoczesna kardiologia inwazyjna pozwala na skrócenie pobytu w szpitalu takich pacjentów nawet do 2-3 dni. Autorzy raportu nie mogą piętnować kardiologii inwazyjnej za to, że wykazuje wyjątkową skuteczność, dobrą organizację i wprowadza najnowsze trendy światowe w leczeniu chorych – czytamy w liście Stowarzyszenia do prezesa NIK, Krzysztofa Kwiatkowskiego.

Zdaniem kardiologów, z map potrzeb zdrowotnych opublikowanych przez Ministerstwo Zdrowia wynika, że jeden ośrodek kardiologiczny powinien przypadać na 250 tys. mieszkańców. Najwyższa Izba Kontroli – w oparciu o wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego – zaleca, żeby jedna taka placówka przypadała na 500 tys. mieszkańców. W opinii kardiologów ze SZKI, zmniejszenie liczby oddziałów kardiologicznych spowoduje, że pacjenci z zawałem będą mieli mniejszą szansę na pomoc w tzw. „złotej godzinie”, kiedy szanse na uratowanie im życia i zdrowia są największe.

Lekarze ze Stowarzyszenia twierdzą również, że sukces polskiej kardiologii był możliwy dzięki modelowej współpracy sektora publicznego i prywatnego. To odpowiedź na zarzut NIK, że prywatne placówki zajmujące się kardiologią interwencyjną powstały tak licznie z powodu wysokiej wyceny procedur medycznych w tej dziedzinie. Wykonując nadmierną liczbę tych procedur, narażały NFZ na większe wydatki – oceniła w majowym raporcie Najwyższa Izba Kontroli.

Kardiolodzy apelują do prezesa NIK o ponowną analizę sytuacji w polskiej kardiologii. Nie możemy przejść obojętnie wobec tego raportu, mając świadomość braków merytorycznych, które doprowadziły do sformułowania nieprawdziwych i krzywdzących wniosków – piszą przedstawiciele Stowarzyszenia Zawodowego Kardiologów Interwencyjnych w liście do prezesa NIK. Zdaniem lekarzy nie można też oceniać funkcjonowania kardiologii interwencyjnej, nie biorąc pod uwagę nowej, niższej wyceny procedur kardiologicznych, która ma zacząć wkrótce obowiązywać. W ocenie SZKI będzie to oznaczało ograniczenie dostępu do nowoczesnych technologii medycznych, obniżenie ich jakości oraz odstąpienie od procedur u chorych ze złożonymi zmianami, z uwagi na koszty.

AS

Źródło: Stowarzyszenie Zawodowe Kardiologów Interwencyjnych

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz