Będą specjalne zasady refundacji leków sierocych?

20 Lipca 2016, 14:05

Narodowy plan dla chorób rzadkich oraz specjalne zasady refundacji leków sierocych, to zmiany, nad którymi od kilku miesięcy pracuje resort zdrowia. Zgodnie z zapowiedzią wiceministra zdrowia K. Łandy, projekt Narodowego Planu może wejść w życie już od stycznia 2017 roku. Nie wiadomo jednak jak długo pacjenci chorzy na rzadkie schorzenia będą musieli poczekać na zmiany w zasadach refundacji. Do tej pory to właśnie leki sieroce miały największe problemy, żeby przejść przez rygorystyczną procedurę oceny efektywności kosztowej AOTMiT. Dzieje się tak, ponieważ pacjentów z chorobami rzadkimi jest stosunkowo niewielu – nie ma więc możliwości przeprowadzenia badań klinicznych na szeroką skalę. Zwykle leki te należą też do jednych z najdroższych. Ministerstwo Zdrowia chce, żeby zamiast analizy ekonomicznej producenci tylko uzasadniali cenę leku sierocego.

Pod koniec lutego w Ministerstwie Zdrowia powstał zespół ekspertów, którego zadaniem jest  opracowanie projektu Narodowego planu dla chorób rzadkich. To już kolejna próba stworzenia specjalnego programu dedykowanego pacjentom z najrzadziej występującymi schorzeniami. W resorcie zdrowia prace nad takim projektem trwają już od lat. Jak dotąd żadnemu z ministrów zdrowia nie udało się jednak doprowadzić sprawy do końca. Czy tym razem będzie inaczej?

Tym razem znany jest przynajmniej termin, do którego Narodowy plan dla chorób rzadkich powinien powstać. Efekt prac ministerialnego zespołu ma być znany najpóźniej do 1 grudnia br. Eksperci zajmą się także przygotowaniem wdrożenia projektu oraz rozwiązaniami w zakresie informacji, diagnostyki oraz opieki i terapii osób z chorobami rzadkimi. Celem ma być poprawa standardów leczenia, zorganizowanie polskiej sieci ośrodków referencyjnych, zwiększenie dostępu do leków sierocych oraz zapewnienie adekwatnej opieki socjalnej dla pacjentów i rodzin dotkniętych chorobą rzadką – deklarował kilka miesięcy temu resort zdrowia.

Wiceminister zdrowia K. Łanda zapowiedział też inne podejście do refundacji tzw. leków sierocych – stosowanych w terapii chorób rzadkich. Na pewno nie będzie tak, jak do tej pory, że leki sieroce musiały konkurować na takich samych zasadach z lekami na choroby powszechnie występujące – mówił kilka miesięcy temu. Od producentów tych leków nadal będzie wymagana analiza kliniczna, dowody naukowe i analiza wpływu na budżet płatnika, ale zamiast klasycznej analizy ekonomicznej będziemy wymagać uzasadnienia ceny - zapowiadał Łanda. Nie wiadomo jednak czy pomysł wiceministra zostanie zrealizowany, po tym jak niecały miesiąc temu przestał nadzorować refundację leków w MZ.

Schorzenie uznaje się w Polsce za chorobę rzadką, jeśli dotyka ona nie więcej niż 5 na 10 tys. osób. Zgodnie z tą zasadą, choroby rzadkie dotykają od 6 do 8% społeczeństwa, czyli nawet 2-3 mln Polaków. Do tej pory rozpoznano ponad 6 tysięcy chorób rzadkich - 75 proc. z nich dotyka dzieci. Spośród zarejestrowanych w Unii Europejskiej 87 leków sierocych, w Polsce pełnej refundacji podlega jedynie 21.

W Unii Europejskiej już dawno zdecydowano, że choroby rzadkie należy traktować ze szczególną uwagą, aby wyrównać szanse dla pacjentów i ich rodzin. To choroby trwające całe życie. Wymagają specjalnej drogi postępowania medycznego. Zgodnie z zaleceniem Komisji Europejskiej z 2009 roku, państwa członkowskie miały przygotować Narodowe plany dla chorób rzadkich najpóźniej do końca 2013 r. 23 krajom udało się wprowadzić takie plany w terminie. Polska znalazła się w gronie nielicznych państw bez strategii leczenia osób chorych na rzadkie schorzenia.

Aleksandra Smolińska

Artykuł publikowany w ramach cyklu edukacyjnego „Skuteczność kliniczna i efektywność kosztowa świadczeń – co jest ważniejsze przy podejmowaniu decyzji o ich finansowaniu?”.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz