B. Szydło: reforma służby zdrowia uderzy w lobbystyczne interesy

25 Lipca 2016, 16:56

Reforma służby zdrowia będzie trudna, bo to dziedzina wchłaniająca każdą sumę pieniędzy. Nasza reforma ma temu zapobiec. Uderzy w różne lobbystyczne interesy funkcjonujące na obrzeżach służby zdrowia – zapowiada premier Beata Szydło w rozmowie z tygodnikiem „w Sieci”. Na jutrzejszym posiedzeniu rząd ma się zapoznać z informacją ministra K. Radziwiłła na temat postępu prac nad reformą w systemie ochrony zdrowia. W dzisiejszej rozmowie premier Szydło mówi ogólnie o założeniach. Czy jutro poznamy więcej szczegółów?

W dzisiejszym wydaniu tygodnika „w Sieci” premier Beata Szydło zapowiedziała, że rząd rusza z reformą systemu ochrony zdrowia. Główne założenia to finansowanie świadczeń medycznych z budżetu i powszechny dostęp do opieki zdrowotnej – także dla osób nieubezpieczonych. Premier Szydło nie wspomniała natomiast o - zapowiadanej jeszcze w czasie kampanii wyborczej – likwidacji NFZ. Nie zdradziła też żadnych szczegółów planowanej reformy. Wspomniała natomiast o konieczności uszczelnienia systemu ochrony zdrowia, co zapowiadał do tej pory właściwie każdy kolejny rząd.

Pieniądze będą dzielone nie przez system ubezpieczeń, lecz za pośrednictwem budżetu – wyjaśniła premier Szydło. Opieką zdrowotną mają zostać objęte nie tylko osoby ubezpieczone, ale wszyscy obywatele. Inaczej mają być też kontraktowane świadczenia medyczne - dodała. Rząd chce w ten sposób ukrócić praktyki, które powodują marnotrawstwo i wyciekanie środków z systemu. Celem reformy jest też zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia. Jak zapowiadał minister K. Radziwiłł, do poziomu 6 proc. PKB mamy dochodzić etapami

Podczas Kongresu Prawa i Sprawiedliwości na początku lipca br. prezes Jarosław Kaczyński dość ostro wypowiedział się na temat prac resortu zdrowia - (…) Sytuacja w sferze służby zdrowia także wzbudza niepokój. Wydaje mi się, że zaawansowanie prac nad tą, tak bardzo potrzebną zmianą, są jeszcze zbyt małe, trzeba tutaj jeszcze wiele zdziałać (…). Ta wypowiedź potraktowana została przez wielu - również w szeregach PiS - jako żółta kartka dla ministra Radziwiłła. Spotkał się on wówczas z premier Szydło, by omówić główne założenia reformy zdrowia. Szczegółów jednak nie zaprezentował szerokiej opinii. Pojawiły się wręcz głosy, że tak naprawdę w resorcie zdrowia nikt nad „reformą” dotychczas nie pracował. Dopiero reprymenda ze strony prezesa PiS wywołała sporą panikę na Miodowej i przyspieszenie działań w tym zakresie. Założenia zmian przygotowywane są podobno w ścisłym gronie najbliższych współpracowników ministra Radziwiłła. Nie są w te prace zaangażowane departamenty merytoryczne.

Biorąc pod uwagę sposób przygotowywania tej „reformy”, można przypuszczać, że to plan przygotowywany na szybko. Takie jest dziś zapotrzebowanie polityczne, choćby ze względu na duży niepokój wśród przedstawicieli zawodów medycznych, którzy na wrzesień zapowiadają protest i od dawna domagają się zmian w systemie ochrony zdrowia. Wszystko wskazuje na to, że w planach resortu zdrowia nie należy się spodziewać konkretnych rozwiązań, a raczej tylko haseł, które wskażą wprawdzie kierunek zmian, ale nie sposób ich realizacji. 

Aleksandra Smolińska

Źródło: "W Sieci"

Foto: KPRM

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz