Czy reforma oznacza przewrócenie systemu do góry nogami?

27 Lipca 2016, 16:21

Zmiana zasad finansowania służby zdrowia i likwidacja NFZ – w ocenie Konfederacji Lewiatan – oznacza „przewrócenie całego systemu do góry nogami”. Problemem może być nie tylko płynne przejęcie kompetencji centrali i oddziałów NFZ przez nowe instytucje, ale także dyskryminowanie prywatnych placówek w publicznym systemie ochrony zdrowia. Zmiany idące w kierunku koordynowanej opieki medycznej Konfederacja Lewiatan ocenia pozytywnie. 

Planowane zmiany w ochronie zdrowia w wielu miejscach stanowią realizację postulatów wyborczych PiS. Jednak duże zaniepokojenie wywołuje nowy sposób finansowania ochrony zdrowia. Już sama zmiana organizacyjna - przejście z NFZ na wojewódzkie urzędy zdrowia stanowi ogromne wyzwanie logistyczne i techniczne – uważają pracodawcy z Lewiatana. Dzisiejsze oddziały NFZ są właścicielami bazy danych i systemów informatycznych, które będzie musiała przejąć nowa instytucja. Do tego dochodzi wiedza pracowników oddziałów w zakresie kontraktowania i kontroli - mówi dr Dobrawa Biadun, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Połączenie obecnej infrastruktury z nowym systemem finansowania może doprowadzić do paraliżu, bo budżet to sztywne wydatki, a na dzisiaj nie wiemy jak zakończą się prace nad koszykiem i taryfikacją świadczeń, a zatem nie wiemy za co i za ile będziemy mogli się leczyć. Nie można przy tym zapomnieć o odkładanym od lat kontraktowaniu, który uniemożliwia „wejście" na rynek nowoczesnych placówek.

Nie wiadomo również w jaki sposób będą dzielone placówki w zakresie stworzenia zabezpieczenia zdrowotnego, choć sam pomysł środowisko pracodawców przyjmuje z aprobatą. Mamy nadzieję, że największe znaczenie będzie miała jakość świadczonych usług, a nie tylko kwestia własności. Niestety, dotychczasowe działania resortu wskazują na chęć usunięcia z systemu placówek o kapitale prywatnym, co w naszej ocenie negatywnie wpłynie na faktyczną opiekę nad pacjentem - dodaje dr Dobrawa Biadun.

Zapowiadane zmiany w zakresie budowy koordynowanej opieki zdrowotnej mogą być jednym z niewielu plusów. Zdaniem Lewiatana trzeba jednak pamiętać, że w POZ również brakuje lekarzy. Przerzucenie pacjentów na ten szczebel może w efekcie zwiększyć kolejki i zmniejszyć dostępność do leczenia. Bo tutaj już sam sposób finansowania czy jego zwiększenie z dnia na dzień nie spowoduje wzrostu liczby przychodni – podkreślają pracodawcy z Lewiatana.

AS

Źródło: Konfederacja Lewiatan

Foto: dr. Dobrawa Biadun, radca prawny, ekspertka Konfederacji Lewiatan

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz