Oszczędności w kardiologii będą generowały koszty?

01 Sierpnia 2016, 16:07

Propozycja AOTMiT i NFZ dotycząca nowych wycen procedur medycznych może za jakiś czas mieć negatywny skutek – oceniają kardiolodzy. W perspektywie długofalowej obniżenie taryf może doprowadzić do znacznego zwiększenia kosztów. 

Według prognoz procedury w kardiologii interwencyjnej mają zostać obniżone nawet o 60 proc. Pierwszą część cięć (mniej więcej o 28-30%) wprowadził od 1 lipca 2016 Narodowy Fundusz Zdrowia. Kolejną zaplanowano na początek 2017 roku.

Zdaniem kardiologów, te zmiany będą miały daleko idące konsekwencje. Bo tańsze procedury to tańszy, ale także gorszy sprzęt, który będzie trzeba wymieniać. To również więcej komplikacji i powikłań, a także dłuższy czas hospitalizacji. To oznacza, że pacjent nie może szybko wrócić do pracy i korzysta ze zwolnień lekarskich lub renty. Co za tym idzie, generuje to koszty, które ostatecznie ponoszą wszyscy płacący składki obywatele.

Według danych ZUS, wydatki na świadczenia związane z niezdolnością do pracy wynoszą w skali roku ponad 32 mld zł. To gigantyczne koszty, które mogą jeszcze wzrosnąć - oceniają kardiolodzy. W tej chwili 50 proc. tej sumy jest wydawana na renty z tytułu niezdolności do pracy, z kolei 41 proc. stanowią wydatki z tytułu czasowej niezdolności do pracy.

AS

Źródło: PTK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz