MZ: pacjenci kardiologiczni są bezpieczni

05 Sierpnia 2016, 12:20

Po tym jak Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało obniżkę wycen w kardiologii inwazyjnej i chirurgii naczyniowej, rozpętała się burza. Przeciwko zmniejszeniu finansowania od kilku miesięcy protestują lekarze specjaliści. W tym tygodniu o zagrożeniach związanych z obniżeniem taryf mówili - na briefingu zorganizowanym pod MZ – pacjenci. Media donoszą o kolejnych zamykanych oddziałach kardiologicznych w Polsce. Jednak resort zdrowia uspokaja – chorzy na schorzenia kardiologiczne są bezpieczni.

Polska posiada jeden z największych na świecie wskaźników, jeśli chodzi o zaopatrzenie w laboratoria kardiologii zabiegowej – dwukrotnie wyższe niż średnia dla krajów wysokorozwiniętych – informuje Ministerstwo Zdrowia. W całym kraju świadczenia w zakresie chirurgii naczyniowej – w ramach umowy z NFZ – realizują 103 placówki. Ostry zawał serca i dusznica bolesna to wskazania kardiologii interwencyjnej rozliczane z NFZ bez limitów, ponieważ są to stany nagłe, które bezpośrednio zagrażają życiu – przypomina MZ. Nakłady NFZ na kardiologię co roku wynoszą ok 3,2 mld zł. Ponad połowa z tych środków (około 1,8 mld) jest przeznaczana na finansowanie zabiegów kardiologii inwazyjnej: ok. 1,2 mld – na leczenie ostrych zespołów wieńcowych, a  ok 0,6 mld – na zabiegi planowe. Inne świadczenia kardiologiczne pochłaniają rocznie ok. 1,4 mld zł.

Jak już wielokrotnie wyjaśnialiśmy, obniżyliśmy taryfy dla kardiologii interwencyjnej, ponieważ do tej pory były one znacznie przeszacowane. Dowiodły tego analizy sporządzone przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Zaoszczędzone środki zostaną przeznaczone przez Narodowy Fundusz Zdrowia na inne, również niezbędne, a niedoszacowane procedury, czyli wrócą do pacjentów – czytamy w komunikacie opublikowanym dziś przez Ministerstwo Zdrowia. Dodatkowo z analizy potrzeb zdrowotnych wynikło, że mimo doskonałego zabezpieczenia kardiologii interwencyjnej w Polsce tzw. śmiertelność roczna nadal jest bardzo wysoka (wynika to z braku np. rehabilitacji kardiologicznej), natomiast śmiertelność okołozawałowa nie odbiega od standardów krajów wysokorozwiniętych. Postanowiono więc przesunąć środki na profilaktykę i opiekę po zawale, aby właściwie zabezpieczyć pacjentów – uzasadnia zmiany resort.

Od wielu lat placówki prowadzące leczenie inwazyjne zyskiwały coraz więcej środków (w 2015 r. aż 32% trafiło do podmiotów prywatnych). Z drugiej strony niezabiegowe leczenie pacjentów z niewydolnością serca, zaburzeniami rytmu czy innymi chorobami układu sercowo-naczyniowego, często pacjentów w podeszłym wieku i z chorobami współistniejącymi, było zaniedbane i niedoszacowane – podkreśla MZ.

W czerwcu AOTMiT opublikował nowe taryfy, które obniżyły wyceny świadczeń w zakresie kardiologii inwazyjnej (od 7% do 61%, średnio 21%), a jednocześnie podniesiono taryfy w zakresie tzw. kardiologii zachowawczej pory (od 4% do nawet 106%, średnio 43%).  Wprowadzone zmiany przyczynią się do właściwej alokacji środków na kardiologię. Łączna kwota przeznaczana na leczenie chorób serca nie zmniejszy się – podkreśla Ministerstwo Zdrowia i zapowiada, że prace nad wyceną pozostałych świadczeń kardiologicznych w ramach leczenia szpitalnego potrwają do końca tego roku.

AS

Źródło: MZ

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz