NIL tworzy mapy potrzeb specjalistów

31 Sierpnia 2016, 11:47

Naczelna Izba Lekarska rozpoczyna prace nad raportami dotyczącymi liczby lekarzy specjalistów w poszczególnych dziedzinach medycyny. Chodzi o zebranie informacji o tym, ilu faktycznie lekarzy specjalistów jest bezpośrednio zaangażowanych w proces leczenia pacjentów. Dane, które będzie zbierała Izba mają dotyczyć 30 grup schorzeń. W ten sposób Izba chce się przygotować do weryfikacji map potrzeb zdrowotnych, nad którymi pracuje resort zdrowia.

Naczelna Izba Lekarska rozpoczyna prace nad projektem pod nazwą  „Mapy potrzeb zdrowotnych – Baza Analiz Systemowych i Wdrożeniowych”.  Na podstawie wyników ogólnopolskiego badania zostaną opracowane raporty dotyczące stanu kadr lekarzy specjalistów według specjalizacji. Dane te mają odpowiedzieć na pytanie ilu specjalistów aktywnie leczy pacjentów. Będą zbierane w odniesieniu do 30 grup schorzeń – tych samych, co do których resort zdrowia tworzy właśnie mapy potrzeb zdrowotnych.

Ministerstwo planuje opracować po 30 map dla AOS, POZ i leczenia szpitalnego, w których określone zostaną potrzeby zdrowotne obywateli w poszczególnych schorzeniach. Raporty, które opracuje NIL mają natomiast pomóc odpowiedzieć na pytanie czy potrzeby określone przez MZ w mapach, w odniesieniu do specjalistów mogą być zrealizowane. Dane NIL posłużą więc ewentualnej weryfikacji, ilu lekarzy, jakich specjalności i w których regionach brakuje najbardziej. 

Lekarze od dawna ostrzegają że jest ich za mało. Według szacunków samorządu lekarskiego w Polsce pracuje około 100 tys. lekarzy specjalistów. To blisko 80 proc. wszystkich lekarzy wykonujących zawód. Średnia wieku lekarza specjalisty wynosi około 55 lat. Według prognoz NIL, liczba lekarzy specjalistów we wszystkich specjalnościach lekarskich łącznie, za 10 lat zmniejszy się o 3 proc., a za 20 lat aż o 9 proc.

Pod względem liczby lekarzy Polska jest na szarym końcu Europy. Wskaźnik – według OECD – wynosi u nas 2,2 lekarza na 1000 mieszkańców. Dla porównania w Grecji wskaźnik ten wynosi 6, a w Niemczech 4 lekarzy na 1000 mieszkańców. Średnia dla krajów OECD to 3,3. Zwiększenie limitów przyjęć na studiach medycznych pierwsze efekty przyniesie dopiero za kilka, a nawet kilkanaście lat. Sytuację mogłoby poprawić zatrudnianie lekarzy z zagranicy, ale według g OECD takich lekarzy pracuje u nas zaledwie 1,8 proc. Średnia dla krajów OECD wynosi tymczasem 17,3 proc.

Na deficyt specjalistów zwróciła też uwagę Najwyższa Izba Kontroli. Według raportu z lutego br. spośród ośmiu analizowanych zakresów leczenia, tylko jednemu oddziałowi NFZ (Pomorskie), udało się zapewnić dostęp do wszystkich specjalistów. W pozostałych 15. oddziałach Funduszu, nie zakontraktowano z tego powodu części świadczeń medycznych.

Wszystkie te dane pokazują, że trudno będzie sprostać założeniom, które resort zdrowia wpisze do map potrzeb zdrowotnych. Konieczne są kompleksowe działania, które pozwolą na zwiększenie liczby lekarzy w polskim systemie ochrony zdrowia. Potrzebę tę od dawna dostrzegają sami lekarze, którzy alarmują kolejne rządy o narastającym deficycie kadr medycznych. Jeśli takich działań zabraknie, mapy potrzeb zdrowotnych w dużej części pozostaną tylko na papierze. 

Aleksandra Smolińska

Źródło: NIL

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz