MZ: nie będzie zmiany w przepisach dotyczących czasu pracy lekarzy

01 Września 2016, 12:41

Ministerstwo Zdrowia nie planuje zmian w przepisach dotyczących czasu pracy lekarzy. Dyskusja na ten temat powróciła po nagłośnionych w mediach przypadkach śmierci lekarzy podczas wielodniowych dyżurów. Za ograniczeniem czasu pracy opowiadają się medycy z OZZL, samorząd lekarski, Najwyższa Izba Kontroli oraz Rzecznik Praw Pacjenta.

Obecnie w Ministerstwie Zdrowia nie są prowadzone prace nad nowelizacją przepisów dotyczących czasu pracy pracowników służby zdrowia – poinformowała nas rzeczniczka resortu Milena Kruszewska. Bez likwidacji deficytu kadr medycznych wprowadzanie kolejnych obostrzeń przepisów może prowadzić do ograniczania dostępu do świadczeń albo do kolejnych przypadków obchodzenia przepisów prawa – uzasadnia swoją decyzję Ministerstwo Zdrowia. Oznacza to, że postulaty lekarzy nie zostaną spełnione. Poza Izbą Lekarską i OZZL, o uregulowanie kwestii czasu pracy lekarzy upomina się też Najwyższa Izba Kontroli i Rzecznik Praw Pacjenta.

Lekarze często łączą pracę na etacie z pracą wykonywaną na podstawie dodatkowej umowy. Zdarza się, że pracują nawet kilka dób z rzędu bez przerwy na odpoczynek. Jest oczywiste, że głównym powodem przepracowania lekarzy w Polsce jest ich wielki niedobór – podkreślał Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL w oświadczeniu skierowanym niedawno m.in. do premier Beaty Szydło. Gdyby lekarze nie pracowali tak długo jak obecnie, wiele szpitali nie mogłoby normalnie funkcjonować – dodaje Bukiel i przestrzega, że „eksperyment” ten uderza przede wszystkim w pacjentów i w ich bezpieczeństwo.

Wszystko więc wskazuje na to, że lekarze nie mogą liczyć na realizację jednego ze swoich najważniejszych postulatów. Ograniczenia czasu pracy domagają się już od dawna. Żadna z ekip kierujących do tej resortem zdrowia nie zdecydowała się jednak na to rozwiązanie w obawie przed i tak już bardzo dotkliwym deficytem personelu medycznego. Lekarzy jest zbyt mało, dlatego pracują dłużej niż powinni. Problem jest jednak dużo głębszy i wymaga kompleksowych działań – począwszy od zwiększenia naboru na studia medyczne, poprzez lepsze wynagradzanie rezydentów, aż po zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia. I z takimi właśnie postulatami na wrześniową manifestację w Warszawie idą przedstawiciele wszystkich zawodów medycznych, w tym również lekarze. 

Aleksandra Smolińska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

niezadowolony Niedziela, 04 Września 2016, 14:02
a więc forma zatrudnienia zwana niewolnictwem jedynym rozwiązaniem, zmuszanie do pracy ponad ludzkie siły nawet kosztem życia pracowników służby zdrowia! Tak nie ma nigdzie na świecie, nigdzie na świecie nie umiera tyle lekarzy na dyżurach co w Polsce ( patrz: w ciągu ostatnich kilku tygodni zmarło 3 Anestezjologów na dyżurze kolejno w Płocku, Białogardzie, Sosnowcu).