Mało nowoczesny program Nowoczesnej dla zdrowia

12 Września 2016, 9:45

Program .Nowoczesnej przedstawiony w niedzielę liczy 124 strony. Zdrowiu poświęcono w nim dwie. Główna obietnica: zmniejszenie kolejek do lekarzy. Poza tym hasło, które prezentowane było już wielokrotnie przez praktycznie wszystkie partie polityczne „pacjent w centrum”.

 

Z programu niestety niewiele się dowiadujemy jak .Nowoczesna zamierza zrealizować swoje zdrowotne cele. W dokumencie odnajdziemy hasła, które już wielokrotnie pojawiały się w debacie politycznej o zdrowiu. Nowoczesna podkreśla, że dotychczasowe rządy nie miały odwagi i chęci, by poprawić ochronę zdrowia.  Propozycje, które sama przedstawia, trudno jednak nazwać nowymi. Między hasłami nie znajdziemy informacji, jak je zamierza zrealizować. A to właśnie mogłoby odróżnić program tej partii od wszystkich pozostałych. 

Zmniejszenie kolejek do lekarzy

To priorytet wskazany przez .Nowoczesną. Pomysłem na jego realizację mają być „kompleksowe zmiany w systemie, obejmujące jego organizację, cyfryzację i finansowanie”. Ładnie brzmi, ale co się za tym kryje?

Połączenie budżetów zdrowia i świadczeń społecznych

Ten ruch ma sprawić, że zdrowie będzie traktowane jak inwestycja a nie koszt. Połączone ministerstwa zdrowia i polityki społecznej funkcjonowały w Polsce już w przeszłości – do 1999 r. Powrót do tej koncepcji promował też były wiceminister zdrowia w poprzednim rządzie PIS Bolesław Piecha. Głównym celem miała być jednak koordynacja prowadzonych działań przez te resorty, a nie „przesuwanie” środków finansowych dedykowanych zupełnie innym obszarom.

Profilaktyka zdrowotna z najwyższą rangą

To kolejny punkt w programie .Nowoczesnej. Z pewnością każdy się zgodzi z tym, że edukacja zdrowotna jest niezwykle ważna, że profilaktyka to kluczowy element systemu wpływający na obniżenie kosztów leczenia chorób, których można uniknąć dzięki zdrowemu stylowi życia. O tym jednak mówią praktycznie wszystkie partie polityczne. Platforma Obywatelska powołała Pełnomocnika Rządu ds. Zdrowia Publicznego i uchwaliła ustawę, która ma przynajmniej pomóc w nadaniu profilaktyce właściwego priorytetu. Obecny rząd również wydaje się ten problem rozumieć i kontynuować ten kierunek działania. Po raz pierwszy chociażby zawarte zostało porozumienie między resortem zdrowia a Telewizją Publiczną w zakresie promocji zdrowia. Działanie które wydawałoby się banalne, a jednak dotychczas nikt go nie zrealizował.

Współpłacenie i zerwanie z monopolem NFZ

To bardzo jasna deklaracja, która pojawiła się w programie .Nowoczesnej. Umożliwienie pacjentom płacenia z własnej kieszeni za świadczenia, które nie są gwarantowane. Ma być „podstawą do rozwoju ubezpieczeń dodatkowych”. Kolejna deklaracja w programie dotycząca „wprowadzenia konkurencji między funduszami” daje jasny komunikat, że .Nowoczesna opowiada się za konkurencją między płatnikami i wprowadzeniem dodatkowych ubezpieczeń. Tę koncepcję promowała też Platforma Obywatelska, ale przez 8 lat rządów nie była w stanie jej zrealizować. Przywiązanie do tego pomysłu i konsekwencja w jego promowaniu może odróżnić .Nowoczesną z pomysłem na zdrowie od programu PO, która przy tym pomyśle całkowicie straciła wiarygodność.

Obniżenie wysokości składki dla osób „dbających o zdrowie”

Wśród „finansowych” elementów programu zdrowotnego znalazł się pomysł na obniżenie składki dla tych osób, które stosują się do zaleceń lekarskich, poddają się regularnym przeglądom zdrowotnym i nie stosują używek. To również pomysł, który możemy odnaleźć we wcześniejszych programach PO i PIS. Taką koncepcję wspierali byli ministrowie zdrowia śp. prof. Zbigniew Religa i prof. Marian Zembala.

Limity na wydatki na leki

Zgodnie z pomysłem .Nowoczesnej wprowadzony ma być limit wydatków na leki, po przekroczeniu którego pacjent będzie je otrzymywał za darmo (otrzymywał zwrot wydatków). Nasuwa się przy tym porównanie do projektu bonu na leki, który w ostatnich wyborach parlamentarnych proponowała Platforma Obywatelska.

Elektroniczna Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego

Pomysł nie nowy, na realizację którego niejeden rząd wydał już miliony złotych – bez efektu do dziś.

Powrót in vitro

Bardzo jasna deklaracja przywrócenia finansowania in vitro.

.Nowoczesna w swoim programie zawiera też propozycje rozwiązań, które są już realizowane przez obecny rząd (często zapoczątkowane przez poprzedników). Zapowiada m.in. płacenie za efekt leczenia a nie samo leczenie, doprecyzowanie koszyka świadczeń gwarantowanych, mapy potrzeb zdrowotnych, czy zwiększenie kompetencji lekarzy POZ i zmniejszenie biurokracji. Ten ostatni punkt jest wręcz sztandarowym elementem zapowiedzianej w lipcu br. reformy Radziwiłła.

W programie .Nowoczesnej nie zabrakło też deklaracji o podwyżkach dla lekarzy i pielęgniarek. Biorąc pod uwagę aktualne nastroje wśród pracowników medycznych i planowaną na 24 września manifestację w Warszawie, tego elementu nie można było opuścić. Pozostają jednak pytanie „o ile”, „kiedy” i „skąd wziąć pieniądze”?

Podsumowując .Nowoczesna proponuje nam system ochrony zdrowia, w którym funkcjonują konkurujące ze sobą Fundusze, pacjent ma dostęp do wszystkich niezbędnych świadczeń, objęty jest opieką profilaktyczną i jeśli dba o swoje zdrowie, płaci niższą składkę. Za leki będziemy płacić tylko do określonego poziomu. Leczyć się będziemy w dobrze zarządzanych placówkach, w których będą pracować dobrze wynagradzani pracownicy ochrony zdrowia. Wszystko na wzór holenderski. W programie jedynie nie wspomniano o tym, że Holandia wydaje na służbę zdrowia 11,1% PKB (środki publiczne i prywatne). Pod względem nakładów na ochronę zdrowia plasuje się na drugim miejscu w rankingu państw OECD – tuż za USA, w którym Polska zajmuje 36. na 44 miejsc (6,4% PKB).  Pytanie jak .Nowoczesna zamierza pozyskać brakujące środki będzie się jeszcze z pewnością pojawiało. Finansowanie to bowiem główny problem, z którym w praktyce zmierzają się wszystkie rządy.

Anna Kadzikiewicz 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz