Dostęp do leczenia w POZ jednak nie dla wszystkich?

16 Września 2016, 9:05

Lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego mają wątpliwości do wprowadzanej właśnie przez rząd zasady powszechnego dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej. W przyjętym przez Radę Ministrów projekcie nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych zakłada się rezygnację z dochodzenia przez NFZ roszczeń od nieubezpieczonych pacjentów za świadczenia udzielone im w ramach POZ.

– Z projektu wynika, że nie chodzi o wszystkich nieubezpieczonych, a jedynie tych, którzy de facto mają uprawnienia do korzystania ze świadczeń, ale nie dopełnili wymaganych biurokratycznych formalności – zwraca uwagę prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski. – Są to np. osoby, które ukończyły 18 lat, ale nie zostały zgłoszone do ubezpieczenia przez rodziców, studenci pracujący dorywczo, chorzy przebywający na dłuższym zwolnieniu lekarskim, itp.

Obecnie w e-WUŚ tacy pacjenci są wykazywani jako nieubezpieczeni. Lekarze rodzinni zwracali uwagę na ten problem już od początku funkcjonowania systemu elektronicznej ewidencji ubezpieczonych. Dobrze, że teraz sytuacja tej grupy się zmieni, ale postulat Porozumienia Zielonogórskiego, wyrażający się w haśle „POZ dla każdego” szedł o krok dalej. Uważamy, że podstawą opieką zdrowotną powinni być objęci wszyscy, także ci faktycznie nieubezpieczeni. Takich osób projekt nie obejmuje, co w naszej opinii jest błędem, choćby ze względu na ryzyko przenoszenia różnych chorób – uważa Porozumienie Zielonogórskie.

Prezes Porozumienia Zielonogórskiego krytykuje także fakt, że nawet ta zawężona grupa pacjentów według projektu nie będzie mogła w pełni korzystać ze świadczeń. Lekarz POZ wprawdzie przyjmie taką osobę, ale już nie będzie mógł jej wypisać recepty na lek refundowany. Taki pacjent będzie także musiał zapłacić za wizytę u specjalisty czy pobyt w szpitalu. – Nie wiemy też na przykład czy prawo takiego pacjenta do świadczeń POZ obejmuje np. badania diagnostyczne i czy NFZ za nie zapłaci? – dodaje prezes Jacek Krajewski.

– Kolejna wątpliwość dotyczy kwestii biurokratycznych. Czy pozostanie obowiązek przyjmowania oświadczeń o posiadanych uprawnieniach do świadczeń, czy wciąż w systemie e-WUŚ tacy pacjenci będą wyświetlani na czerwono, w jaki sposób lekarze mają ich dokumentować i zgłaszać funduszowi? Tego typu pytań mamy więcej – mówi Krajewski. Być może odpowiedzi znajdziemy w aktach wykonawczych do znowelizowanej ustawy lub już na poziomie umów z płatnikiem. Na razie jednak tych szczegółów nie znamy, a są one niezmiernie istotne w naszej codziennej pracy – dodaje prezes FPZ.

Aleksandra Smolińska

Źródło: FPZ

Foto: tt

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

D. Kilańska Piątek, 16 Września 2016, 12:06
Czy na pewno pacjent zawsze potrzebuje lekarza ?