Dlaczego pielęgniarki odchodzą z pracy?

12 Października 2016, 11:20

Ryzyko odejścia z pracy wzrasta dwunastokrotnie w sytuacji, kiedy nie ma właściwych relacji w pracy. Pięciokrotnie, kiedy nie ma wsparcia ze strony przełożonych czy kolegów, trzeba wykonywać polecenia od wielu osób w jednym czasie. Wynagrodzenie nie pozwala żyć na oczekiwanym poziomie. Stąd w krajach, gdzie nierozwiązanym problemem są wszystkie wymienione czynniki bardzo często oczekuje się zapewnienia bezpieczeństwa wynagrodzenia – mówi Dorota Kilańska, kierownik Zakładu Pielęgniarstwa Społecznego i Zarządzania w Pielęgniarstwie, Wydziału Nauk o Zdrowiu, Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Wskaźnik zatrudnienia pielęgniarek w Europie jest zróżnicowany. Z danych wynika, że w Polsce jest najniższy wskaźnik zatrudnienia pielęgniarek na 1000 mieszkańców w tej części UE (5,30) więcej jest na Słowacji (5,75), na Węgrzech 6,43, a nawet na Ukrainie – 6,8. Liderem  są Czechy - 7,93. Średnia europejska, to 9,8.

- Braki personelu pielęgniarskiego występują w całej Europie, nawet na Ukrainie i w rozwiniętych krajach świata. Europa i świat importują pielęgniarki z krajów chociażby takich jak Polska, Ukraina, Litwa, Czechy, Słowacja oferując im kilkukrotnie wyższe zarobki i lepsze warunki pracy. Pielęgniarki przyciąga nie tylko wyższa płaca, ale przede wszystkim mniejsza liczba pacjentów do opieki niż w Polsce, a wynosi ona około 5-6, a nie - jak u nas - kilkunastu czy kilkudziesięciu na dyżurze na jedną pielęgniarkę. Ponadto nakłada się na nie dodatkowe obowiązki i czynności, które powinien wykonywać personel o niższych kwalifikacjach. Mam tu na myśli pomoc pielęgniarską czy opiekuna medycznego, tak powszechnego w krajach UE i świata. Dlatego średnia wieku polskiej pielęgniarki i położnej to 50 lat i jest o 10 lat wyższa niż średnia UE – mówi Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. - Aby związać koniec z końcem polskie pielęgniarki pracują na dwóch i więcej etatach, co nie jest dobre dla pacjenta i dla nich samych. W krajach UE stosowany jest elastyczny czas pracy, korzystny dla matek wychowujących dzieci. W Polsce pielęgniarki muszą być dyspozycyjne, bo ze względu na braki kadrowe w każdej chwili mogą być wezwane do pracy. Taka sytuacja nie ma miejsca w krajach starej UE. Również kształcenie podyplomowe odbywa się najczęściej kosztem własnego czasu wolnego i w dużej mierze za własne pieniądze (w przeciwieństwie do unitek).Dlatego blisko 20 tysięcy pielęgniarek i położnych wyemigrowało w ostatnim dziesięcioleciu u do krajów UE i nie tylko. Rocznie tylko co trzeci absolwent wydziału pielęgniarstwa, położnictwa jest zainteresowany wykonywaniem wyuczonego zawodu w kraju – dodaje.

- W krajach, gdzie pielęgniarki są dobrze wynagradzane czynnikami skłaniającymi do odejścia są najczęściej warunki pracy związane np. z wyposażeniem, czy przywództwem liderów, którzy nie dają właściwego wsparcia w pracy. Mając na uwadze wynagrodzenie, trzeba przypomnieć, że w okresie wejścia Czech do UE, znacznie podwyższono pielęgniarkom pensje. Efekt  - najwyższy wskaźnik pielęgniarek spośród krajów tzw. „bloku wschodniego”. Stało się to w okresie, kiedy ministrem zdrowia była pielęgniarka . Obecnie pensje pielęgniarskie w Czechach to 18-25.000 koron ( od ok. 2800 do ok. 4000 zł.). Jednakże wynagrodzenie to jest nadal niewspółmierne do poziomu odpowiedzialności i stopnia obciążenia pracą. Według Czeskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego pielęgniarski powinny otrzymywać wynagrodzenie wyższe, niż kandydat na sprzedawcę w hipermarkecie (34 000 Koron). W 2004 r. przekazano także pielęgniarkom ok. 40 kompetencji, które dotychczas wykonywali lekarze. Na Ukrainie największy deficyt pielęgniarek występował w roku 2010 i 2011, kiedy to wynosił ponad 20 proc. zapotrzebowania na opiekę, w 2015 r. obniżył się do 16,4 proc. – tłumaczy Dorota Kilańska.

W tym roku w kraju uruchomiono ponad 300 mln złotych na projekt zwiększający liczbę wykształconych pielęgniarek. Nie uruchomiono natomiast środków na zmianę warunków pracy, w których będą pracować. W efekcie mamy bardzo dobry produkt eksportowy – twierdzą eksperci. Do tego należy dodać, że żyjemy w XXI wieku, w świecie nie tylko starych ludzi, którzy mieli inne wartości i priorytety zawodowe, a także inne warunki pracy i zaplecza socjalnego. Dlatego zaniepokojenie liderów pielęgniarstwa budzi niski wskaźnik podejmujących zatrudnienie. - Dzisiejsza młodzież, to młodzież innego pokolenia – pokolenia, które chce żyć na dobrym poziomie i „niezbyt” ciężko pracować. To raczej słuszne, aby w zawodach gdzie jest odpowiedzialność za zdrowie i życie innych można się było skupić na jak najlepszym wykonywaniu obowiązków, nie natomiast o myśleniu o tym,  gdzie podjąć pracę, aby zapewnić dzieciom poczucie bezpieczeństwa i przyszłość nie gorszą, jak mają dzieci rodziców z podobnym wykształceniem – wyjaśnia Kilańska.

Od 2008 r. Światowa Organizacji Zdrowia prowadzi kampanię na rzecz Pozytywnego Środowiska Pracy (PPE), stworzyła także przewodnik dla pracodawców, jak wspierać pracowników dla zbudowania motywacji do pracy na 100 proc. możliwości. W Polsce nadal pracownik jest problemem zarówno pracodawcy, jak i ustawodawcy.

Janusz Maciejowski

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz