Pacjenci onkologiczni: wyższe ceny leków przyczynią się do śmierci wielu osób

13 Października 2016, 15:26

Fundacja Onkorejs-Wybieram Życie zwróciła się w lipcu br. do ministra zdrowia o przywrócenie cen niektórych leków wspomagających leczenie nowotworów złośliwych do stanu sprzed lipca 2016. Ceny tych leków wzrosły nawet o kilkaset procent. Wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz odpowiada, że sytuacja ta wynikała z obniżenia limitu finansowania i taki wzrost dopłat ma charakter przejściowy. 

Leki te podrożały od 1 lipca. Zoladex na raka piersi kosztuje obecnie 72,76 zł, a kosztował 3,60 zł na początku zeszłego roku, pod koniec 2015 już 10 zł. Ten sam lek na raka prostaty kosztuje teraz 273,51 zł, a kosztował 38 zł. Podobnie wzrosły leki Lucrin i Eligard, i inne wspomagające leczenie nowotworów prostaty i piersi. „Wymienione leki, jak również wiele innych leków wspomagających leczenie nowotworów złośliwych, których ceny zwiększyły się nawet o kilkaset procent przez zmniejszenie refundacji z budżetu państwa są lekami ratującymi życie powszechnie stosowanymi we współczesnej onkologii. Wiele z nich musi być stosowanych przez kilka lat. (…) Zwiększenie ceny ograniczy stosowanie leków, spowoduje zwiększenie liczby nawrotów choroby, zwiększenie kosztów leczenia pacjentów oraz przyczyni się do śmierci wielu ludzi” – czytamy w apelu Onkorejsu. Pacjenci proszą o powrót do cen sprzed wprowadzenia nowych list refundacyjnych, tj. sprzed 1 lipca 2016.

Resort odpowiada, że kwestie związane z refundacją leków reguluje ustawa o refundacji. Wiceminister Marek Tombarkiewicz wyjaśnia, że chodzi tu grupę limitową 129.0 i inne, leki przeciwnowotworowe i immunologiczne – analogi hormonu uwalniającego gonadotropinę, która obejmuje 14 leków zwierających 3 różne substancje czynne: goserelinę, leuprorelinę i triptorelinę. Wyjaśnia też zawiłości obniżenia wyniku limitu finansowania, pisze o możliwości stosowania zamienników, wpływach na wzrost dopłaty do pacjenta. W odpowiedzi przedstawia także tabele zawierające ceny przed i po, informuje o efektach rozpatrzonych wniosków o obniżenie urzędowych cen zbytu… Administracyjnie odpowiedź można uznać za wyczerpującą. Pozostaje jednak kwestia, czy wymienione nowotwory rozumieją te prawno-urzędnicze zawiłości, i czy choroba zaczeka.

- Odpowiedź resortu jest dla nas pewną nadzieją, ale to i tak zbyt długo trwa, pomimo tego, że informacje uzyskaliśmy dość szybko – mówi Polityce Zdrowotnej Magdalena Lesiewicz, prezes fundacji Onkorejs-Wybieram Życie. – Pismo wysłaliśmy w lipcu, a petycję złożyliśmy we wrześniu. Do tego jeszcze nasi pacjenci wysyłali maile do ministerstwa. Trzeba zrozumieć, że w niektórych przypadkach, co prawda, można używać zamienników, ale są one boleśniejsze, muszą być stosowane częściej, a powinno być tak, że o tym, jakie leki ma przyjmować pacjent, decyduje lekarz, a nie urzędnik – dodaje Lesiewicz.

Resort na końcu odpowiedzi zapewnia: „Wzrost dopłat w takiej sytuacji zazwyczaj ma charakter przejściowy, gdyż wnioskodawcy (firmy farmaceutyczne) mają możliwość składania wniosków o obniżenie urzędowych cen zbytu. Efekt ewentualnych kolejnych obniżek urzędowych cen zbytu leków w tej grupie limitowej będzie widoczny od 1 listopada 2016 r. w związku z publikacją kolejnego wykazu refundowanych leków…”.

Janusz Maciejowski

Źródło: MZ

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Anna Ciołek Sobota, 15 Października 2016, 0:37
Mam nadzieję że stan zdrowia mojego męża się nie pogorszy i dożyje do tej obniżki, czego życzę wszystkim i sobie. Pozdrawiam