Jaki wpływ na gospodarkę ma sektor ochrony zdrowia?

17 Października 2016, 15:16

O roli, jaką w gospodarce odgrywają przedsiębiorstwa z sektora ochrony zdrowia oraz możliwościach zwiększenia efektywności systemu rozmawiali uczestnicy debaty, która odbyła się 8 października na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, w ramach projektu Liderzy Ochrony Zdrowia Fundacji im. Lesława A. Pagi.

Koszty w ochronie zdrowia

W debacie wzięła udział trójka panelistów: Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, Grzegorz Byszewski, ekspert Pracodawców RP i Paweł Handschuh – dyrektor ds. Relacji Zewnętrznych Novartis Poland. Uczestnicy zgodzili się, że w najbliższych latach na zdrowie będziemy wydawać coraz więcej, co związane jest zarówno z czynnikami społecznymi, jak również z koniecznością poprawy funkcjonowania naszego systemu.

- Branża farmaceutyczna ma to szczęście, że wprowadzane przez nią na rynek innowacyjne substancje często okazują się przełomem w leczeniu danej jednostki chorobowej i zmieniają życie pacjentów - powiedział Paweł Handschuh.  – Wszelkie wydatki przeznaczane na nowoczesne rozwiązania w ochronie zdrowia należy postrzegać, jako inwestycję,  a nie koszt, ponieważ przynoszą one realne oszczędności dla budżetu Państwa. Skutecznie leczony obywatel może dłużej cieszyć się zdrowiem, dłużej pracować – nie jest obciążeniem dla systemu – dodał.

Kapitał ludzki

Paneliści podkreślili również rolę kapitału ludzkiego, jako fundamentu rozwoju społeczno-ekonomicznego państwa. - Gospodarstwa domowe z roku na rok wydają więcej pieniędzy na ochronę zdrowia, a o rosnącym znaczeniu tej sfery życia świadczą liczne ubezpieczenia zdrowotne wykupowane przez firmy swoim pracownikom. Przedsiębiorcy dostrzegają, że wydatki na zdrowie to  inwestycja, która buduje kapitał społeczny, a to przekłada się wprost na wzrost PKB – zauważyła Małgorzata Gałązka. Z badań wynika, że wzrost średniej długości życia o 1 rok oznacza zwiększenie PKB o 4%.

Zdaniem debatujących, ważną rolę w ochronie zdrowia powinna odgrywać profilaktyka, która jest podstawą utrzymania pełni zdrowia. – Koszty związane z utratą zdrowia kształtują się na poziomie ok. 150 mld zł rocznie, z czego 75% to koszty pośrednie – zwolnienia lekarskie, utrata produktywności, przedwczesne odchodzenie z rynku pracy. Musimy zmienić na spojrzenie na system na zdecydowanie bardziej holistyczne – czasem opłaca się wydać więcej, aby system całościowo zaoszczędził – mówił Grzegorz Byszewski. 

Szansa na lepsze jutro?

Eksperci zwrócili także uwagę na brak jasno zdefiniowanych celów, jakie mają przynieść zmiany przygotowywane w systemie ochrony zdrowia. – Naszym celem nie powinno być samo zwiększenie wydatków na ochronę zdrowia do poziomu 6% PKB, ale poprawa wskaźników epidemiologicznych – mówiła dr Gałązka-Sobotka. - Biorąc pod uwagę nasze ograniczenia budżetowe powinniśmy przede wszystkim skupić się na jakości, ponieważ nie stać nas na marnotrawstwo. Obawiam się jednak, że zapowiadane zmiany mogą okazać się niebezpieczne, ponieważ budżetowanie zmniejsza konkurencyjność i motywację do oferowania coraz wyższego standardu – dodała.

Jednym z tematów dyskusji były także problemy finansowe szpitali. Grzegorz Byszewski zwrócił uwagę na dodatkową rolę jaką odgrywają te placówki w wielu powiatach – tzn. jednego z największych pracodawców. – Kluczowe w tej sytuacji jest jednak to, czy dla systemu najważniejsze jest zdrowie Polaków, czy utrzymywanie stabilizacji politycznej dzięki zapewnieniu miejsc pracy – polemizowała Małgorzata Gałązka Sobotka. - Tym, co w może realnie odmienić sposób patrzenia na politykę zdrowotną w Polsce jest połączenie budżetu, lub odpowiedzialności ZUS i NFZ.  Pozwoli to spojrzeć całościowo na koszty związane ze zdrowiem, co zaowocowałoby szybszym i skuteczniejszym leczeniem – powiedział Grzegorz Byszewski.

Kot w worku

Uczestnicy debaty położyli nacisk na brak obiektywnego systemu pomiaru, jakości oferowanej opieki medycznej. Obecnie wciąż szuka się najlepszych wskaźników, wskazując np. rejestry zdarzeń niepożądanych, ilość reoperacji czy powtórnych hospitalizacji. Jedną z propozycji jest publikowanie mierników jakości opieki w poszczególnych placówkach na stronach Ministerstwa Zdrowia – tak aby pacjent mógł świadomie wybrać najlepszy ośrodek.

W oczach urzędników zdrowie wciąż ma wymiar indywidualny – brakuje publicznej dyskusji o tym, jak ważne jest zdrowie dla Polaków i ile są w stanie za nie płacić. Dwukrotny wzrost wydatków na ochronę zdrowia w ostatnich 10 latach i obietnice poprawy wciąż nie przyniosły znaczących zmian, stąd rosnąca popularność indywidualnych ubezpieczeń zdrowotnych.

Modele opieki zdrowotnej

Porównując główne systemy opieki zdrowotnej, dr Gałązka-Sobotka podkreśliła, że największą efektywnością cechuje się system Bismarck'a – czyli system składkowy. Model Beveridge'a – budżetowy sprawdza się m.in. w Wielkiej Brytanii i Norwegii, jednak tam wynika to ze znacznych środków finansowych zgromadzonych w budżecie lub niewielkiej liczebności populacji. Rządzący powinni podać twarde argumenty, że system centralny sprawdzi się w polskich warunkach – mówiła ekspert dodając, że jej zdaniem nie stać nas obecnie na taki model.

O Projekcie

„Liderzy Ochrony Zdrowia”, to projekt edukacyjny skierowany do utalentowanych studentów i absolwentów kierunków takich jak prawo, medycyna, zdrowie publiczne, finanse, zarządzanie i ekonomia, którzy wiążą swoją karierę zawodową z szeroko pojętym obszarem ochrony zdrowia. Jego celem jest wymiana doświadczeń, podnoszenie kompetencji i kształcenie wykwalifikowanej kadry menedżerskiej, która w przyszłości będzie decydować o tym jak będzie wyglądał polski system opieki zdrowotnej. W tym roku odbywa się już czwarta edycja tego wydarzenia.

Autorzy: Olga Barszczewska, Adam Miller
Uczestnicy IV edycji Liderów Ochrony Zdrowia

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz