Lekarze chcą zmian w przepisach dot. sanatoriów

04 Listopada 2016, 15:04

Czas oczekiwania na leczenie sanatoryjne w niektórych województwach przekracza dwa lata, podczas gdy skierowanie od lekarza POZ jest ważne tylko 18 miesięcy. Po tym czasie musi być ponownie zweryfikowane u tego samego lekarza. Na ten problem zwracają uwagę lekarze rodzinni. Co na to NFZ?

W piśmie do Narodowego Funduszu Zdrowia lekarze rodzinni wskazują, że długi czas oczekiwania na leczenie sanatoryjne powoduje konieczność dwukrotnego wykonania tej samej pracy przez lekarza POZ. Często wymaga też powtórzenia badań diagnostycznych. A dla pacjenta oznacza to konieczność powtórzenia wizyty u lekarza rodzinnego. Wszystko z powodu wadliwych przepisów – wskazuje wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Marek Twardowski i proponuje dwa rozwiązania: albo wydłużyć ważność wniosku lekarza POZ do dwóch lat, albo też stworzyć dwuletnią karencję dla pacjenta w dostarczeniu kolejnego wniosku na leczenie sanatoryjne.

Z odpowiedzi przesłanej przez zastępcę prezesa NFZ Macieja Miłkowskiego wynika, że Fundusz dostrzega problem. W latach 2009-2010 NFZ występował już do Ministerstwa Zdrowia z wnioskami o wprowadzenie do przepisów rozporządzenia w sprawie kierowania na leczenie uzdrowiskowe m.in. 12-miesięcznego okresu karencji od ostatniego leczenia sanatoryjnego, co skróciłoby kolejki. Jednak propozycje te nie znalazły uznania u kierownictwa resortu. Jednocześnie NFZ nie widzi problemu podwójnej pracy lekarza POZ. „Weryfikacja nie powinna sprawiać trudności, ponieważ w zdecydowanej większości przypadków lekarz POZ posiada najbardziej aktualne informacje o bieżącym stanie zdrowia pacjenta” – napisał Miłkowski w odpowiedzi na postulaty lekarzy rodzinnych z Porozumienia Zielonogórskiego.

W poszczególnych województwach czas oczekiwania na leczenie w sanatorium jest inny. Zależy od liczby pacjentów, którzy złożyli skierowanie na leczenie uzdrowiskowe albo rehabilitację uzdrowiskową w danym oddziale NFZ. Na leczenie sanatoryjne najdłużej czekają dorośli.

Aleksandra Smolińska

Źródło: FPZ

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

JERZY WŁODARSKI Niedziela, 06 Listopada 2016, 8:06
WIĘKSZOŚĆ SKIEROWAŃ JEST BEZZASADNA NO MOŻE Z WYJĄTKIEM WCZESNEJ REHABILITACJI POZAWAŁOWEJ .. REHABILITACJA WINNA BYĆ DOSTĘPNA W KRÓTSZYM TERMINIE W MIEJSCU ZAMIESZKANIA , TO TROCHĘ CZĘŚCIOWO PŁATNE WCZASY I MARNOWANIE FUNDUSZY NA REHABILITACJĘ AMBULATORYJNĄ