Endokrynolodzy mają pomysł na skrócenie kolejek. Jaki?

21 Listopada 2016, 14:09

Część pacjentów z chorobami tarczycy mogłaby być leczona przez lekarzy rodzinnych – twierdzą endokrynolodzy. Tej propozycji sprzeciwiają się jednak lekarze pracujący w POZ. - Jest nas za mało, żeby przyjmować na siebie kolejne zadania – twierdzą.

Endokrynolodzy opracowali kryteria medyczne leczenia pacjentów endokrynologicznych. Na ich podstawie część tych pacjentów mogłaby być leczona przez lekarzy POZ. Co na to lekarze rodzinni?

Sposób na skrócenie kolejek do specjalistów

Lekarze pracujący w POZ mieliby przejąć opiekę nad wcześniej zdiagnozowanymi pacjentami, którzy mają już ustawione leczenie. Szczegółowe kryteria kwalifikacji pacjentów do leczenia w POZ byłyby najpierw konsultowane ze środowiskiem lekarzy rodzinnych. To rozwiązanie miałoby się przyczynić do skrócenia kolejek do specjalistów. Na przykład we Wrocławiu, gdzie w ostatnich miesiącach zamknięto kilka poradni specjalistycznych, sytuacja jest szczególnie trudna. Kolejka oczekujących na wizytę do endokrynologa sięga 2024 r. Podobnie jest w wielu innych miejscach w Polsce.

Co na to lekarze rodzinni?

Do propozycji endokrynologów lekarze rodzinni odnoszą się sceptycznie. Wprawdzie przyznają, że ich kompetencje są wystarczające by prowadzić takich pacjentów, ale mają już i tak zbyt wiele obowiązków. - Lekarze rodzinni mają wystarczające kompetencje, by prowadzić pacjentów z wieloma chorobami endokrynologicznymi - komentuje wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Wojciech Pacholicki. - Już teraz wielu z nich z powodzeniem leczą, nie odsyłając do specjalistów. W POZ mamy jednak ograniczenia w diagnostyce, np. nie możemy zlecać badań na przeciwciała przeciwtarczycowe.

Faktycznie w katalogu badań, które mogą zlecać lekarze POZ nie ma przeciwciał przeciwtarczycowych. Ale nie chcieli ich wykonywać sami lekarze rodzinni, którzy dwa lata temu protestowali między innymi przeciwko poszerzaniu listy badań diagnostycznych w POZ. Propozycja Ministerstwa Zdrowia przepadła w trakcie negocjacji, mimo że resort znacząco podwyższył wtedy nakłady na podstawową opiekę zdrowotną, a dodatkowo chciał zapłacić tym lekarzom, którzy wykonywaliby pacjentom najwięcej badań. Ostatecznie system motywacyjny udało się wprowadzić na krótko. Decyzję poprzedniej ekipy z Miodowej zmienił obecny minister zdrowia K. Radziwiłł. Pozostała jednak poszerzona lista badań diagnostycznych w POZ. Niestety bez przeciwciał przeciwtarczycowych.

Rozpoczęły się negocjacje lekarzy rodzinnych z NFZ

Jak zawsze pod koniec roku toczą się negocjacje lekarzy rodzinnych z Narodowym Funduszem Zdrowia. Chodzi o warunki, na jakich lekarze POZ podpiszą umowy na przyszły rok. Zespół negocjacyjny Federacji Porozumienie Zielonogórskie podkreśla dobrą atmosferę rozmów z Funduszem. Być może będzie to okazja, żeby pomysł leczenia pacjentów endokrynologicznych w POZ jednak nie przepadł.

- Jest nas zbyt mało, by przyjmować na siebie kolejne zadania – podkreśla Wojciech Pacholicki z Porozumienia Zielonogórskiego. - Generalnie idea przejęcia części pacjentów AOS przez POZ nie jest nowa i w rozsądnym wymiarze może być realizowana. Jednak musi się to odbywać stopniowo, w początkowej fazie w pilotażach. Niezbędne jest także zapewnienie dodatkowego finansowania (przekazania części środków z AOS na POZ) - podkreśla.

Aleksandra Smolińska

Źródło: FPZ

Polecamy także:

  • O efektach zeszłorocznych negocjacji z lekarzami rodzinnymi pisaliśmy tutaj
  • O przebiegu negocjacji z lekarzami rodzinnymi w połowie tego roku pisaliśmy tutaj
  • O kolejkach do specjalistów pisaliśmy tutaj
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz