Raport NIK: kolejki do lekarzy są coraz dłuższe

24 Listopada 2016, 10:07

Kolejki pacjentów do lekarzy się nie skracają. Wydłuża się też czas oczekiwania na zabiegi. To wnioski z najnowszego raportu NIK dotyczącego realizacji zadań przez NFZ.

Mimo, że w 2015 roku NFZ przeznaczył na kontraktowanie świadczeń o 4 mld zł więcej, niż w roku poprzednim, sytuacja pacjentów się nie poprawiła. Wciąż muszą czekać w długich kolejkach na wizytę u lekarza lub na zabieg. Widocznych efektów nie przyniósł też tzw. pakiet kolejkowy. Jednocześnie blisko 90 proc. szpitali deklaruje, że mogłaby wykonywać więcej zabiegów bez zwiększania zatrudnienia i zakupu dodatkowego sprzętu, a zawarte kontrakty mogłyby być wyższe o ok 18 proc.

Większe nakłady na świadczenia i… dłuższe kolejki

NFZ w 2015 r. przeznaczył na świadczenia zdrowotne 67,7 mld zł. To aż o 4,4 mld zł więcej niż w 2014 r. Dla porównania w 2014 r. wzrost kosztów świadczeń zdrowotnych w stosunku do 2013 r. wyniósł tylko 1,2 mld zł. Pomimo to dostęp pacjentów do świadczeń zdrowotnych w 2015 r., w większości rodzajów oddziałów szpitalnych i poradni specjalistycznych, nie poprawił się. Przeciwnie - średni czas oczekiwania na niektóre świadczenia wydłużył się i był zróżnicowany w zależności od województwa.

W porównaniu do roku 2014, średni czas oczekiwania na świadczenia w 2015 r. wydłużył się w przypadku siedmiu spośród dziewięciu analizowanych rodzajów oddziałów szpitalnych oraz pięciu (spośród dziewięciu analizowanych) rodzajów poradni ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, np.:

  • W  poradniach endokrynologicznych średni czas oczekiwania wzrósł w stosunku do 2014 r. o 21 dni (z 143 do 164 dni, tj. o 14,7 proc.).
  • Woddziałach otorynolaryngologicznych dla dzieci średni czas oczekiwania („przypadki stabilne”) wzrósł o 40 dni (z 127 do 167 dni, tj. o 31,1 proc.)
  • W oddziałach rehabilitacyjnych średni czas oczekiwania („przypadek stabilny”) wzrósł o 62 dni (z 286 do 348 dni, tj. o 21,7 proc.).

Najdłużej na wizytę trzeba było czekać w poradniach endokrynologicznych osteoporozy (średnio 296 dni), genetycznych dla dzieci (189 dni), endokrynologicznych dla dzieci (180 dni), endokrynologicznych (164 dni), immunologicznych dla dzieci (148 dni) oraz chorób tarczycy (148 dni). W wielu przypadkach trudności w dostępie do świadczeń zdrowotnych dotyczyły świadczeń udzielanych dzieciom.

W szpitalach najdłużej na przyjęcie na oddział trzeba było czekać w przypadku oddziałów: otorynolaryngologicznych dla dzieci (167 dni), audilogiczno-foniatrycznych (165 dni), leczenia oparzeń (162 dni), urologicznych dla dzieci (152 dni), otorynolaryngologicznych (131 dni) oraz chirurgii urazowo - ortopedycznej (129). Pacjenci muszą także czekać w długich kolejkach na świadczenia rehabilitacyjne (średnio 348 dni). Szczególnie długo oczekiwano na świadczenia endoprotezoplastyki stawu biodrowego, endoprotezoplastyki stawu kolanowego oraz zabiegów związanych z leczeniem zaćmy. Średni rzeczywisty czas oczekiwania na te zabiegi w niektórych oddziałach NFZ przekraczał nawet 1400 dni.

OECD: W Polsce na operację zaćmy czeka się najdłużej

W Raporcie OECD z 2015 r. dokonano oceny dostępności do świadczeń w oparciu o czas oczekiwania na operacje zaćmy i operację stawu biodrowego. W przypadku operacji zaćmy w Polsce czas oczekiwania jest nadal najdłuższy spośród wszystkich badanych przez OECD państw - średnio ponad 400 dni, a w przypadku operacji stawu biodrowego czas oczekiwania w Polsce również zalicza się do najdłuższych (obok Chile) i wynosi średnio ponad 350 dni.

Jednocześnie NIK zwraca uwagę, że koszty leczenia pacjentów poza granicami Polski w ramach tzw. transgranicznej opieki zdrowotnej wyniosły w 2015 r. 8,5 mln zł, a w I kwartale 2016 r. 3,2 mln zł, z czego 90 proc. wniosków z 2015 r. oraz 94 proc. w I kwartale 2016 r. dotyczyło właśnie refundacji kosztów operacji usunięcia zaćmy. Niemal wszystkie te zabiegi (92 proc.) wykonano na terenie Czech. Po wejściu w życie przepisów o transgranicznej opiece zdrowotnej dynamicznie rozwija się tzw. turystyka zdrowotna, jednak skala tego zjawiska nadal pozostaje marginalna w porównaniu do skali świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych na terenie kraju.

Zabezpieczenie dostępu do wybranych świadczeń

Spośród 11 analizowanych zakresów świadczeń w lecznictwie szpitalnym, tylko w dwóch oddziałach wojewódzkich Funduszu zapewniono pacjentom pełny dostęp do świadczeń. Natomiast w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej spośród dziewięciu analizowanych zakresów, dostęp do wszystkich świadczeń odnotowano jedynie w czterech oddziałach wojewódzkich NFZ. Różnice w dostępie do świadczeń w poszczególnych województwach są spowodowane m.in. nierównomiernym rozmieszczeniem kadry i placówek medycznych na terenie kraju. Koncentracja zasobów kadrowych i sprzętowych systemu ochrony zdrowia jedynie na wybranych obszarach (przede wszystkim w dużych ośrodkach miejskich) skutkowała trudnościami w kontraktowaniu świadczeń w pozostałych regionach kraju.

Z danych uzyskanych przez NIK od szpitali posiadających kontrakt z NFZ wynika, że aż 87,5 proc. szpitali mogłaby realizować większą liczbę świadczeń medycznych bez zwiększania zatrudnienia personelu medycznego i zakupu dodatkowego sprzętu, a zawarte kontrakty mogłyby być wyższe o ok 18 proc. Świadczy to o strukturalnym niedopasowaniu systemu ochrony zdrowia, w tym wielkości i rozmieszczenia jego zasobów do rzeczywistych potrzeb zdrowotnych ludności – wskazuje NIK.

Wciąż najwięcej pieniędzy NFZ przeznacza na leczenie szpitalne, które jest najdroższe. W 2015 r. koszty leczenia szpitalnego wyniosły 49 proc. (wzrost z 47 proc. w 2010 r.), podstawowej opieki zdrowotnej - 13 proc. (wzrost z 12,8 proc. w 2010 r.), koszty refundacji aptecznej - blisko 12 proc. i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej - 8,3 proc. (wzrost z 7,41% w 2010 r.).

Brak narzędzi informatycznych przyczyną wielu nieprawidłowości

NIK zwraca uwagę, że brak skutecznych narzędzi informatycznych nie pozwala na eliminowanie nieprawidłowości w sprawozdawczości i dokumentach rozliczeniowych przekazywanych przez świadczeniodawców. Przykładem jest na przykład nagminna refundacja recept wystawionych na osoby zmarłe lub przez zmarłych lekarzy. Według NIK konieczne jest opracowanie wieloletniej strategii IT. NFZ niewystarczająco monitoruje także realizację planu finansowego oraz działań  dotyczących zmian warunków umów zawartych ze świadczeniodawcami w przypadkach, gdy nie są oni w stanie zrealizować zaplanowanych świadczeń, np.: z powodu niedostatecznej liczby  personelu medycznego o odpowiednich kwalifikacjach.

Aleksandra Smolińska

Źródło: NIK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz