Liroy: walka o „medyczną” marihuanę nadal trwa

09 Grudnia 2016, 13:23

- Niech minister Radziwiłł ośmiesza się dalej. Niech się dyskredytuje. Ludzie pokażą co o nim myślą. Tak w wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej mówi poseł Piotr Liroy Marzec, pytany o sprawę tzw. medycznej marihuany.

W Sejmie przedłużają się prace nad poselskim projektem ustawy dotyczącym legalizacji tzw. leczniczej marihuany. Projekt miał być poprawiony do końca listopada i przekazany do dalszych prac w sejmowej Komisji Zdrowia. Do tej pory tak się jednak nie stało. Mimo, że jeszcze kilka miesięcy temu przedstawiciele wszystkich kubów parlamentarnych deklarowali chęć współpracy nad legalizacją marihuany do celów medycznych, teraz ten entuzjazm wyraźnie osłabł.

MZ i prezes PiS przeciwko legalizacji „medycznej” marihuany

Przeciwne liberalizacji ustawy antynarkotykowej jest Ministerstwo Zdrowia, ale – jak twierdzi poseł Liroy Marzec - także prezes PiS Jarosław Kaczyński. Poseł wraca do ich rozmowy sprzed kilku miesięcy, w której Kaczyński ze zrozumieniem odnosił się do inicjatywy posłów Kukiz’15. Teraz jednak zmienił zdanie. Podczas ostatniej rozmowy, prezes stwierdził, że „zasięgnął języka i wie, że niewiele osób w Polsce potrzebuje się leczyć marihuaną. A ci, którzy potrzebują, mogą sobie ściągnąć medyczną marihuanę z Zachodu, bo przecież procedury działają.” – relacjonuje słowa prezesa PiS Piotr Liroy Marzec.

Walka o „medyczną” marihuanę nadal trwa

Zdaniem posła Kukiz’15 walka o legalizację „medycznej” marihuany jeszcze się nie skończyła. - Większość polityków myli swój punkt widzenia z faktami. Nie dziwi mnie to, bo „marihuanofobia” w społeczeństwie jest bardzo duża. Poza tym jak się jest zdrowym i nie potrzebuje się medycznej marihuany do ratowania życia, to przyjmuje się, że nikt jej nie potrzebuje. Niech minister Radziwiłł ośmiesza się dalej. Niech się dyskredytuje. Ludzie okażą co o nim myślą – mówi poseł Kukiz’15 w rozmowie z DGP. - Słyszałem, że chłopaki z PiS coś kombinują, żeby to był ich projekt a nie nasz. Dla mnie nie ma sprawy, jeśli to ma pomóc chorym. Jeśli ludzie dostaną leki, to proszę bardzo. Ja mam czyste intencje, a oni robią politykę – mówi Liroy.

Co na to resort zdrowia?

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł od samego początku nie krył swojego sceptycznego stosunku do pomysłu legalizacji tzw. medycznej marihuany. Jego zdaniem pacjenci, którzy potrzebują leków na bazie marihuany, otrzymują je w procedurze tzw. importu docelowego. - Mam wrażenie, że nadzwyczajne zainteresowanie marihuaną, jest rodzajem promocji tego miękkiego narkotyku, który jest śmiertelnie niebezpieczny – mówił niedawno.

Resort ostatecznie jednak wyciągnął jednak rękę do zwolenników legalizacji tzw. medycznej marihuany i zaproponował własne rozwiązania. Według propozycji Ministerstwa Zdrowia każdy lekarz mógłby przepisywać takie produktu jako leki recepturowe. Apteki miałyby obowiązek przygotowania tych preparatów, ale o tym, który pacjent je otrzyma, decydowałby wyłącznie lekarz.

- My jako Ministerstwo Zdrowia, środowisko lekarskie i naukowe mamy obowiązek dać nadzieję, ale chcemy to zrobić w sposób rozsądny i racjonalny – mówił wczoraj podczas konferencji  na temat tzw. medycznej marihuany zorganizowanej przez Naczelną Izbę Lekarską, wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas.  - Chcemy poszerzyć oręże, jakim dziś dysponują lekarze. Ale musimy pamiętać, że marihuana jest narkotykiem i że do jej stosowanie konieczne są bardzo konkretne wskazania lekarskie. Przed nami bardzo skomplikowana legislacja i odpowiedź na pytanie czy w ten sposób nie otworzymy drzwi do rekreacyjnego stosowania marihuany. To ogromne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Staramy się współpracować z sejmową podkomisją zdrowia. Wspieramy posłów tej podkomisji i służymy swoją wiedzą merytoryczną. 

Aleksandra Smolińska

Źródło: DGP

Polecamy także: 

  • O propozycji MZ dot. legalizacji medycznej marihuany pisaliśmy tutaj
  • O pracach nadzwyczajnej podkomisji nad projektem pisaliśmy tutaj
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz