Ciąg dalszy kłopotów MZ ze szczepionkami p. pneumokokom

12 Grudnia 2016, 12:26

Nie kończą się kłopoty resortu zdrowia związane z przetargiem na szczepionki przeciwko pneumokokom. Dwie firmy farmaceutyczne: Pfizer i GlaxoSmith Kline walczą o umowę z MZ, mimo że przetarg niedawno zakończył się wygraną GSK.

Chodzi przetarg ogłoszony przez resort zdrowia na zakup szczepionek przeciwko pneumokokom. Od przyszłego roku mają być nimi szczepione wszystkie noworodki. Przetarg wygrał koncern GSK, ale jego konkurent  złożył odwołanie.

Jutro decyzję w sprawie przetargu podejmie Krajowa Izba Odwoławcza

Głównym zarzutem było to, że Ministerstwo Zdrowia w trakcie konkursu uzupełniło specyfikację wydając zgodę na dopuszczenie preparatów, które nie mają jeszcze zgody na obrót w Polsce. To oznaczało, że firma mogłaby dostarczyć szczepionki, których do tej pory nie było na polskim rynku. To dotyczyło tylko jednej firmy – tej, która wygrała przetarg.

Jutro decyzję w tej sprawie ma podjąć Krajowa Izba Odwoławcza. Dla rozstrzygnięcia odwołania konieczna jest ocena prawna decyzji, którą resort zdrowia podjął w trakcie trwania konkursu. Izba zbada również czy szczepionki zaoferowane przez wybranego wykonawcę są produktem importowanym w rozumieniu przepisów prawa farmaceutycznego. Dopiero wtedy będzie można stwierdzić, czy przetarg został rozstrzygnięty zgodnie z prawem.

Spór o opakowania i o skuteczność

Problem w tym, że cała dostawa szczepionek (1,2 mln dawek) musi być dostarczona do 20 grudnia. A to znaczy, że liczy się każdy dzień. Resort finansuje szczepionki z tegorocznej rezerwy budżetowej, więc pieniądze muszą być wydane najpóźniej do końca roku.

GSK dostarczyła już 600 tys. szczepionek. Jak informuje koncern, wszystkie preparaty będą pochodziły z fabryki w Belgii. Jednak część z nich będzie miała polskie opakowania, a część obcojęzyczne. GSK zapewnia, że wszystkie dawki oferowanej szczepionki mają wymagane zgody ministra zdrowia.

Jednak konkurent GSK, który przegrał w przetargu miał już wszystkie szczepionki w polskich opakowaniach. Innym zarzutem wobec GSK jest skład szczepionek. Uodparniają one tylko na 10 serotypów, podczas gdy produkty Pfizera – na 13.

Co na to resort zdrowia?

O wyniku przetargu zdecydowała cena – wyjaśnia resort zdrowia. Wybrano preparat za 92 zł. Druga oferowana szczepionka kosztowała ponad 100 zł. Oszczędność dla resortu zdrowia wynosiła około 40 mln zł. Obie szczepionki są skuteczne – twierdzi Ministerstwo.

Wybór jednej szczepionki oznacza, że druga straci cały polski rynek. Do tej pory szczepionki rodzice kupowali z własnej kieszeni. Refundowane będą dopiero od przyszłego roku. Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, 90 proc. rynku szczepionek przeciwko pneumokokom miał dotąd Pfizer. Zarabiał na nich kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. Jeśli do refundacji wejdzie preparat GSK, koncern zagarnie cały rynek. 

AS

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Polecamy także:

  • O przetargu na szczepionki przeciwko pneumokokom pisaliśmy tutaj
  • O tym, że ministerstwo szuka pieniędzy na zakup szczepionek pisaliśmy tutaj
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz