Jakość warunkiem publicznego finansowania szpitali

20 Stycznia 2017, 16:26

Wdrożenie systemu autoryzacji placówek medycznych, monitorowanie zdarzeń niepożądanych oraz klinicznych wskaźników jakości, a także zwiększenie znaczenia akredytacji w ochronie zdrowia – to główne punkty założeń do ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjentów. Szpitale, które nie spełnią warunków jakości, nie mogą liczyć na publiczne finansowanie. 

Ustawa o jakości w ochronie zdrowia ma zastąpić dotychczas obowiązujące przepisy o akredytacji. Celem ma być poprawa bezpieczeństwa pacjentów. Szpitale, które będą chciały korzystać z publicznego finansowania, będą musiały spełnić kryteria jakości.

Bezpieczeństwo pacjentów i spore oszczędności

Dzięki nowym przepisom poprawić ma się skuteczność diagnostyki i leczenia, a także poziom satysfakcji i bezpieczeństwa pacjentów. W jaki sposób resort zdrowia chce osiągnąć taki efekt? Wprowadzając jednakowe kryteria jakości, które byłyby obowiązkowe dla wszystkich szpitali, a nie jak jest dzisiaj – tylko dla chętnych. Dodatkową korzyścią z nowych rozwiązań mają być oszczędności dla budżetu. Im mniej niepożądanych zdarzeń medycznych, tym mniej wydatków na ewentualne odszkodowania i na leczenie. Jak ocenia resort zdrowia oszczędności z tytułu wprowadzenia ustawy dla Narodowego Funduszu Zdrowia oraz dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, powinny sięgać około 2,5 proc. Roczne oszczędności dla NFZ powinny więc wynieść około 57,4 mln zł, a dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych około 2,2 mln zł.

Żeby zaoszczędzić, najpierw trzeba wydać

Ale ustawa to nie tylko oszczędności. Jej wdrożeniu będą również towarzyszyły koszty. Na przykład te związane z przekształceniem obecnego Centrum Monitorowania Jakości (podlega MZ) w Agencję do Spraw Jakości Opieki Zdrowotnej i Bezpieczeństwa Pacjenta. Roczny budżet Agencji ma wynosić około 9 mln zł w 2018 roku, a w 2023 roku już blisko 20 mln zł. Na funkcjonowanie Agencji z budżetu trzeba będzie dodatkowo wygospodarować ponad 3 mln zł. Reszta kosztów działalności Agencji ma być pokrywana z opłat, jakie szpitale będą musiały wnosić za udział w systemie autoryzacji oraz za prowadzenie procedury oceniającej w ramach systemu akredytacji. Ministerstwo ocenia, że w 2020 roku wartość przychodów Agencji może wynieść nawet 4,5 mln zł, a w kolejnych latach nawet więcej. Resort szacuje, że ok 44 proc. tej kwoty będzie finansowana przez publiczne placówki, co stanowi kwotę ok. 2 mln złotych.

Publiczne finansowanie tylko z autoryzacją

Ustawa wprowadzi system autoryzacji. Będą w nim mogły uczestniczyć tylko publiczne placówki. Na początek do systemu wejdą szpitale, a później również inne placówki medyczne. Kryteria, po spełnieniu których szpitale będą mogły się starać o wejście do tego systemu określi minister zdrowia. Wiadomo, że będą one dotyczyć m.in. budynków, zarządzania majątkiem, diagnostyki, bloku operacyjnego czy wreszcie personelu i jego kwalifikacji. Wszystkie placówki objęte systemem autoryzacji co roku będą musiały potwierdzać Agencji, że spełniają określone przez ministra kryteria. Resort zdrowia zakłada, że na początku systemem zostaną objęte wszystkie szpitale finansowane ze środków publicznych, ale potem (w ciągu roku), będą się one musiały dostosować do kryteriów jakości. Autoryzacji będzie udzielał minister zdrowia i on również będzie mógł ją wycofać w przypadku jeśli szpital podanych warunków nie spełni. Szpitale, które wypadną z systemu autoryzacji, stracą publiczne finansowanie.

Wewnętrzny system bezpieczeństwa

Placówki medyczne będą musiały również prowadzić swój własny, wewnętrzny system monitorowania jakości i bezpieczeństwa udzielanych świadczeń opieki zdrowotnej. Na początku ten wymóg obejmie tylko szpitale, potem także inne placówki. W ramach tego systemu szpitale będą zbierać dane na temat zdarzeń niepożądanych,  analizować i ustalać ich przyczyny, a także wypracowywać zalecenia, które pomogą im uniknąć takich błędów w przyszłości. Wdrożenie takiego systemu będzie jednym z warunków otrzymania autoryzacji, która z kolei będzie gwarantowała szpitalowi publiczne finansowanie świadczeń.

System monitorowania zdarzeń niepożądanych

Ustawa wprowadza także system, w którym rejestrowane będą zdarzenia niepożądane zgłaszane przez szpitale. I tu niespodzianka. Monitoringiem zostaną objęte wszystkie szpitale – również te niepubliczne. Placówki będą musiały regularnie szkolić swój personel, a także na bieżąco analizować występujące u nich zdarzenia niepożądane. Będą też musiały zgłaszać te zdarzenia do Agencji. Dlatego system został podzielony na dwie części: wewnętrzną i zewnętrzną. Tę pierwszą prowadzi szpital, a drugą poprowadzi ministerialna Agencja. Zdarzenia niepożądane do systemu monitorowania będą mogli zgłaszać także pacjenci.

Systemu monitorowania klinicznych wskaźników jakości

System monitorowania klinicznych wskaźników jakości będzie działał na podstawie klinicznych wskaźników jakości opartych na obiektywnych danych. Będą to takie same dane, jaki dziś szpitale musza sprawozdawać do NFZ, a także dane z rejestrów medycznych. Resort zdrowia oczekuje, że wprowadzenie tego systemu pozwoli na obiektywną ocenę skuteczności i jakości leczenia w poszczególnych placówkach. To ułatwi także wybór pacjentom, którzy na podstawie tych danych będą mogli zdecydować, gdzie chcieliby się leczyć.

System akredytacji w ochronie zdrowia

Celem akredytacji będzie potwierdzenie spełniania przez szpital standardów akredytacyjnych w zakresie udzielania świadczeń i funkcjonowania. Akredytacja będzie fakultatywna. Ale posiadanie ważnego certyfikatu akredytacyjnego będzie wpływać na poziom finansowania ze środków publicznych. Za certyfikat szpital dostanie dodatkowo 1 proc. wartości umowy, a w przyszłości 1 proc. ryczałtu. Standardy akredytacyjne będzie opracowywać Agencja i przedstawiać je Radzie Akredytacyjnej (zostanie utworzona przy Agencji) do akceptacji. Po zatwierdzeniu przez ministra zdrowia standardy akredytacyjne będą publikowane w obwieszczeniu MZ.

Dlaczego jakość jest ważna

Problem ograniczania negatywnych skutków oraz kosztów związanych z występowaniem zdarzeń niepożądanych stanowi priorytet wszystkich współczesnych, rozwiniętych systemów opieki zdrowotnej – uzasadnia wprowadzane zmiany resort zdrowia. Statystyki wspólnotowe wskazują, że każdego roku ok. 8-12 proc. pacjentów korzystających z opieki szpitalnej doświadcza niepożądanych zdarzeń medycznych. Badania przeprowadzone w Szwecji w 2009 r. wskazały, że u ponad 12 proc. hospitalizowanych pacjentów wystąpiło zdarzenie niepożądane, z czego około 70 proc. stanowią zdarzenia, których można było uniknąć, przy wydłużeniu hospitalizacji średnio o 6 dni. Z badań przeprowadzonych przez ośrodek akredytacyjny wynika, że częstość występowania zdarzeń niepożądanych w Polsce nie różni się od danych z innych krajów i wynosi ok. 7,24 proc. ogółu hospitalizowanych. Resort zdrowia ma nadzieję, że po wdrożeniu nowych przepisów odsetek ten zmniejszy się o 2,5 proc. w skali roku.

Uwagi do założeń do ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjentów można składać do 19 lutego.

Aleksandra Smolińska

Źródło: MZ

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz