Lecznicza marihuana tak, ale bez upraw i bez refundacji

26 Stycznia 2017, 15:35

Dziś nadzwyczajna podkomisja zakończyła prace nad projektem dotyczącym legalizacji medycznej marihuany. Leki na bazie marihuany mają być dostępne dla pacjentów na receptę. Ale nie ma mowy o refundacji ani o uprawach w Polsce. Przynajmniej na razie.

Prace w nadzwyczajnej podkomisji trwały o kilka tygodni dłużej, niż przewidywano. Deklarowana na początku przez wszystkie kluby parlamentarne chęć współpracy w efekcie doprowadziła do tego, że w projekcie złożonym przez posłów Kukiz’15 znalazły się dość znaczące korekty. Ostatecznie stanęło na tym, że pacjenci będą mieli możliwość wykupienia leków na bazie marihuany na podstawie wystawionej przez lekarza recepty, ale leki nie będą refundowane. Marihuana nie będzie również uprawiana w Polsce.

Z marihuaną bardzo ostrożnie

Uprawa marihuany w Polsce jest wykluczona – mówił dziś przewodniczący nadzwyczajnej podkomisji Grzegorz Raczak z PiS. Naszą intencją jest dostępność do leków w aptece. Istnieją poważane obawy, że uprawy w Polsce to otwarcie drogi do rekreacyjnego używania marihuany. Dlatego podchodzimy do tematu z dużą ostrożnością. Być może trudno mówić o kompromisie w tej sprawie, ale to krok w dobrym kierunku – podkreślał Raczak.

Podobnego zdania jest wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda, który dziś uczestniczył w posiedzeniu sejmowej podkomisji zastępując w tej roli odwołanego wczoraj Jarosława Pinkasa. - Marihuana działa tylko w leczeniu objawowym i nie wpływa na wydłużenie życie – podkreślał Łanda. - Koszty uprawy marihuany w Polsce  mogłyby dalece przekroczyć koszty jej sprowadzania. Ale jeśli okaże się, że zapotrzebowanie jest duże, możemy rozważyć uprawę w Polsce. Na tym etapie byłoby to jednak nieodpowiedzialne – podkreślał wiceminister i wskazywał, że marihuanę do celów medycznych moglibyśmy sprowadzać z Holandii, Czech albo Włoch. - Chcemy żeby pacjenci mieli dostęp do preparatów poprawiając jakość ich życia – deklarował Łanda.

Z takim stanowiskiem rządu nie zgodził się jednak poseł Piotr Liroy Marzec, który od początku pilotuje w Sejmie prace nad tym projektem. - Najważniejszym argumentem jest to, że uprawa narodowa gwarantuje bezpieczeństwo pacjentom i dostęp do tych środków w każdej chwili, bo od tego zależy zdrowie i życie ludzi – podkreślał, a szef sejmowej Komisji Zdrowia Bartosz Arłukowicz podkreślał, że upraw w Polsce nie będzie, bo taka jest decyzja polityczna PiS. Przedstawiciele pacjentów obecni dzisiaj na posiedzeniu podkomisji wskazywali również, że chorych nie będzie stać na wykupienie leków na bazie marihuany. – To koszt nawet kilku lub kilkudziesięciu tysięcy złotych – podkreślali.

Projekt wraca na Komisję Zdrowia

Ostatecznie sejmowa podkomisja przyjęła projekt dotyczący legalizacji leczniczej marihuany bez możliwości jej uprawiania w Polsce i bez refundacji. Jak podkreślał przewodniczący, Grzegorz Raczak w jednej i drugiej sprawie resort zdrowia w przyszłości może jeszcze zmienić zdanie. Teraz projekt trafi pod obrady sejmowej Komisji Zdrowia. 

Aleksandra Smolińska

Źródło: Sejm

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz