Chcemy pracować! Chorzy przewlekle i pracodawcy piszą wspólny list

16 Lutego 2017, 13:30

Ponad 23% aktywnych zawodowo mieszkańców UE to osoby chorujące przewlekle. Ta liczba będzie coraz większa. Długoterminowe leczenie powoduje wzrost kosztów – zarówno tych związanych z samym leczeniem, jak również zwolnieniami, czy nieobecnością w pracy. Ta druga kategoria wydatków często okazuje się nawet sześciokrotnie wyższa. Dlatego organizacje pacjenckie oraz pracodawcy wystosowali List Otwarty, w którym apelują o podjęcie działań, które pozwolą chorym przewlekle łączyć leczenie z pracą zawodową.

 

Nie chcemy rewolucji ale strategicznego podejścia

Pod Listem Otwartym podpisały się organizacje pacjenckie zrzeszające chorych cierpiących na choroby przewlekłe oraz Pracodawcy RP. Podkreślają oni, że nie nawołują do głębokich reform, ale raczej do wykorzystania już dostępnych rozwiązań i uwzględniania szerszego społecznego planu przy podejmowaniu strategicznych decyzji dotyczących wydatków na leczenie chorób przewlekłych. Zaznaczają przy tym, że wiele do zrobienia mają, i to we własnym interesie, sami pracodawcy, których polityka, np. elastyczne godziny pracy, może stanowić dla chorującego pracownika konkretne wsparcie.

4 główne postulaty pracodawców i chorych przewlekle

Podpisany przez chorych i pracodawców list zawiera 4 główne postulaty:

  1. Promowanie w środowisku pracodawców aktywności zawodowej pracowników chorych przewlekle, którzy chcą i mogą pracować oraz leczyć się jednocześnie. Wszelkie inicjatywy przeciwdziałające wyłączeniu z rynku pracy – od popularyzacji badań profilaktycznych po oferowanie elastycznych godzin pracy – leżą w szeroko rozumianym publicznym interesie.
  2. Lepsze rozumienie problemu finansowania leczenia aktywnych zawodowo pacjentów, to znaczy, ujmowania go w kategorii opłacalnej inwestycji a nie kosztu. Pracując, chory finansuje swoje leczenie!
  3. Upowszechnienia wiedzy i uwzględniania w procesie decyzyjnym, że leczenie obejmuje zarówno koszty bezpośrednie (koszt terapii), jak i pośrednie (koszt świadczeń socjalnych, niewytworzony dochód). Koszty pośrednie chorób przewlekłych w praktyce kilkakrotnie przewyższają koszty bezpośrednie – w przypadku wielu chorób nowotworowych czy RZS, nawet  sześciokrotnie.
  4. Zmianę modelu leczenia – ze szpitalnego na jednodniowy lub domowy – wzorem sprawdzonych w Europie praktyk. W takiej sytuacji pacjenci mogą korzystać z nowoczesnych form terapii – np. oszczędzającej czas, wygodnej terapiii podskórnej – tak samo skutecznej i efektywnej a zarazem nie droższej od stosowanych obecnie.  Jednakże model w pełni efektywnego, jednodniowego lub domowego leczenia może działać prawidłowo tylko wtedy, jeśli aktywny zawodowo pacjent będzie miał  możliwość zakupu swoich leków w aptekach otwartych i leczenia w miejscu zamieszkania.

Efektywnie leczony pracujący pacjent… sam finansuje swoje leczenie 

Choroby przewlekłe wykluczają społecznie i zawodowo. To strata zarówno dla gospodarki, jak i społeczeństwa. W Polsce żyje 5,9 miliona osób biernych zawodowo, będących w wieku produkcyjnym - co czwarta osoba spośród nich pozostaje bierna na skutek choroby. Potencjał tych ludzi pozostaje niewykorzystany. Pracujący pacjent pozostaje aktywny społecznie, może dłużej opłacać składki, przyczynia się do wzrostu bieżącej konsumpcji, nie generuje wydatków związanych ze zwolnieniami lekarskimi, rentami czy zasiłkami. Chory, który pracuje finansuje swoje leczenie – podkreślają pracodawcy i sami pacjenci.

Koszty leczenia to jedynie ok. 15% całkowitych kosztów chorób przewlekłych

Obraz skutków ekonomicznych, jakie niosą za sobą choroby przewlekłe można uzyskać uwzględniając zarówno koszty bezpośrednie (czyli koszty samego leczenia), jak również koszty pośrednie (koszty świadczeń społecznych, czy też związane z długotrwałym wyłączeniem pacjenta z rynku pracy). Koszty bezpośrednie i pośrednie pozostają ze sobą w ścisłej relacji: im większa aktywność zawodowa chorych skutecznie leczonych, tym mniej wydatków na świadczenia społeczne i mniejsze straty w skali PKB.

Dostępne analizy wskazują, że koszty pośrednie, zwłaszcza w przypadku chorujących przewlekle w wieku produkcyjnym, wielokrotnie przewyższają koszty bezpośrednie. W przypadku reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS) i wybranych chorób nowotworowych koszty pośrednie są co najmniej sześciokrotnie większe od kosztów bezpośrednich.

Liczbę chorych na RZS w Polsce szacuje się na 220 tysięcy osób. Wśród nich chorych w wieku produkcyjnym jest 120 tysięcy, ale osoby aktywne zawodowo stanowią w tej grupie niewiele ponad 40% (52 tysiące). W 2012 r. bezpośrednie koszty leczenia tej choroby wyniosły 400 milionów złotych. Jednak po uwzględnieniu świadczeń społecznych wypłacanych przez ZUS oraz kosztów wynikających z nieobecności w pracy, czy też braku możliwości wypełniania ról społecznych przez  pacjentów, wydatki te sięgają blisko 2,8 miliarda złotych. Oznacza to, że koszty pośrednie były siedmiokrotnie wyższe od kosztów bezpośrednich.

Podobną relację kosztów pośrednich do bezpośrednich obserwuje się w przypadku wielu chorób nowotworowych. Autorzy raportu „Ocena strat ekonomicznych i kosztów leczenia nowotworów piersi, szyjki macicy i jajnika w Polsce” porównywali realne koszty społeczne raka piersi, raka szyjki macicy i raka jajnika. Łączne koszty pośrednie spowodowane tymi 3 nowotworami wyniosły w 2014 r.  4,41 miliarda złotych. Podczas gdy z perspektywy NFZ, jako płatnika bezpośrednich kosztów leczenia, kwota ta wyniosła 688 milionów złotych. Koszty pośrednie były więc, sześciokrotnie wyższe od kosztów bezpośrednich.

Analizy kosztów całościowych, czy to w przypadku RZS czy chorób nowotworowych, pokazują, że to co może stanowić oszczędność z punktu widzenia jednej instytucji, obciąża budżet innego podmiotu, a przede wszystkim nie uwzględnia szerszego interesu społecznego. Dlatego potrzebne jest ponadsektorowe podejście do analizy kosztów chorób przewlekłych tak, aby strategiczne decyzje dotyczące leczenia nie były podejmowane w oparciu o dane cząstkowe, jakimi są koszty bezpośrednie, analizowane bez szerszego kontekstu społecznego.

Choroba? Pracuję z nią!

Z inicjatywy grupy pacjentów chorych przewlekle oraz Pracodawców RP powstała kampania „Choroba? Pracuję z nią!”, której celem jest promowanie efektywnych rozwiązań, które pozwalają łączyć skuteczne leczenie z aktywnością zawodową.

W Liście Otwartym inicjatorzy kampanii zwracają się o szersze spojrzenie na kwestie ponoszonych kosztów i uwzględnienie faktu, że finansowanie nowoczesnych form terapii dla aktywnych zawodowo pacjentów, powinno być traktowane perspektywicznie, jako inwestycja, a nie doraźny koszt.

Źródło: mat.pras

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz