Rząd odracza wejście w życie ustawy o sieci szpitali

21 Lutego 2017, 16:53

Rada Ministrów przyjęła dziś projekt ustawy o sieci szpitali. Zmiany mają wejść w życie dopiero od początku października 2017 roku, a nie jak pierwotnie zakładano od 1 lipca. Zdanie odrębne w sprawie projektu zgłosił wicepremier Jarosław Gowin.

To początek reformy, którą zobowiązaliśmy się przeprowadzić – mówiła dziś po posiedzeniu rządu premier Beata Szydło i wyjaśniła, że obecny system nie spełnia oczekiwań przede wszystkim pacjentów. - To nie jest łatwa reforma. Będzie wywoływała dyskusje, ale jesteśmy do niej dobrze przygotowani, bo prace nad tym projektem trwały bardzo długo – zaznaczyła premier Szydło. - Zmiany będziemy wprowadzali w życie konsekwentnie. Dotyczy to też ustawy o POZ, o ratownictwie medycznym i o likwidacji NFZ – zadeklarowała B. Szydło.

Sieć szpitali później niż zakładano

Ustawa wejdzie jednak w życie trzy miesiące później, niż zakładał resort zdrowia. Zmiany będą wdrożone dopiero na początku października tego roku. Jak tłumaczy rząd, chodzi o umożliwienie wyczerpującej dyskusji. Ale również o to, żeby na prace nad ustawą więcej czasu miał Parlament. - To daje nam czas na dobre przepracowanie tej ustawy w Parlamencie, ale też na lepsze przygotowanie się do zmian – mówiła premier Szydło. - Wprowadzamy te zmiany z myślą o pacjentach, żeby skrócić kolejki i żeby szpitale mogły spokojnie ich leczyć, a nie martwić się o to, że zabraknie im pieniędzy – zadeklarowała.

- To ważny dzień w drodze reformowania systemu ochrony zdrowia, który dziś nie satysfakcjonuje nikogo – podkreślił minister K. Radziwiłł. - Nie są zadowoleni pracownicy, nie są zadowoleni zarządzający, samorządy, ale przede wszystkim nie są zadowoleni ludzie chorzy. Trzeba z tym skończyć. A żeby to zrobić, trzeba dokonać zdecydowanej zmiany. Teraz pacjent jest zagubiony w systemie. Tak nie może być. Wprowadzamy zasadę koordynacji opieki nad pacjentem i zaczynamy od szpitali. Ta koordynacja zmniejszy bałagan w opiece nad pacjentami – zadeklarował minister.

Część świadczeń będzie nadal kontraktowana

W projekcie ustawy o sieci szpitali, który dziś przyjęła Rada Ministrów jest jeszcze jedna ważna zmiana. Ministerstwo Zdrowia zdecydowało się na wprowadzenie poprawki umożliwiającej aneksowanie dotychczasowych umów w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej i rehabilitacji. Takie umowy będą obowiązywały jeszcze przez rok od czasu wejścia w życie ustawy o sieci szpitali. - To w praktyce oznacza, że duża część problemów kolejkowych zniknie, bo te świadczenia będą kontynuowane na dotychczasowych zasadach jeszcze przez rok - powiedział minister Radziwiłł. 

Wicepremier J. Gowin nadal przeciwny

Ale nie wszyscy członkowie rządu zgadzają się w tej sprawie z ministrem K. Radziwiłłem. Krytyczną opinię w sprawie utworzenia sieci szpitali podtrzymał wicepremier Jarosław Gowin, który dziś złożył zdanie odrębne do projektu, nad którym pracował rząd. - Do projektu zostało złożone zdanie odrębne przez wicepremiera Jarosława Gowina. Ma do tego prawo. Ja nie podzielam tego zdania. W czasie prac parlamentarnych wicepremier będzie miał możliwość złożyć do projektu poprawki, które go usatysfakcjonują – podkreśliła premier Beata Szydło. - Lepszym rozwiązaniem jest skierowanie projektu do prac parlamentarnych, niż dyskutowanie o nim w rządzie przez kolejne tygodnie. Mam wrażenie, że nieprzekonani nadal pozostaną nieprzekonani - powiedziała Szydło. - Albo mamy odwagę wprowadzić zmiany, albo nie robimy nic i utrwalamy patologię - podkreśliła.

Ustawę krytykują politycy opozycji

Projekt nie satysfakcjonuje także polityków opozycji. - Ustawa proponowana przez PiS szkodzi zdrowiu pacjentów – wydłuży kolejki, stworzy czapę administracji będzie więcej papierkowej roboty. Ta ustawa jest tak zła że nie nadaje się nawet do poprawy – ona nadaje się wyłącznie do kosza - mówił w Sejmie Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL).

Zalewska chce zlikwidować gimnazja, Szyszko wycina drzewa, pytanie dlaczego Radziwiłł chce likwidować szpitale? – zastanawia się Marek Ruciński, wiceszef sejmowej Komisji Zdrowia z Nowoczesnej. - Od półtora roku nie widzimy żadnych działań w ramach reformy służby zdrowia. Reformy Radziwiłła zmniejszają szansę na równy dostęp pacjentów do ich oferty zdrowotnej. Przez lata obserwujemy chęć powrotu do realnego socjalizmu w służbie zdrowia – budżet decyduje, kto i ile dostaje pieniędzy. Tak długo jak będzie monopol jednego urzędu centralnego, tyle czasu będziemy obserwowali rozpad służby zdrowia – mówił Ruciński.

Aleksandra Smolińska

Foto: KPRM

Polecamy także:

  • O tym, że ustawie o sieci szpitali sprzeciwia się wicepremier Gowin pisaliśmy tutaj
  • O apelu Pracodawców RP w sprawie ustawy o sieci szpitali pisaliśmy tutaj
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz