Co dalej z projektem o sieci szpitali?

22 Lutego 2017, 17:05

Wczoraj projekt ustawy przyjęła Rada Ministrów, ale sieć szpitali wejdzie w życie trzy miesiące później niż zakładano. Jak dalej będą wyglądały prace nad projektem i na co muszą się szykować szpitale?

Ustawa o sieci wprowadza "system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej” (PSZ), popularnie zwany siecią szpitali. Zakwalifikowanie placówki mają mieć zagwarantowanie finansowanie w formie ryczałtu na leczenie, na okres czterech lat. Na pokrycie sieci przeznaczone będzie 27 mld, co stanowi 91 proc. zaplanowanego na szpitalnictwo budżetu. Dla pozostałych placówek pozostaną postępowania konkursowe. Tutaj rozdysponowane ma zostać 3 mld złotych. MZ zapewnia jednak, że kryteria kwalifikacji oparte będą wyłącznie na przesłankach merytorycznych, tj. zakresie udzielnych świadczeń, co może być swego rodzaju „ukłonem” w stronę placówek prywatnych, które najbardziej obawiają się zmian w finansowaniu.

Powstanie lista szpitali, które nie wejdą sieci

Zgodnie z zapisami projektu, do marca powstać ma lista szpitali, które wejdą do sieci. Ale dziś szef sejmowej Komisji Zdrowia Bartosz Arłukowicz zażądał takiej informacji wcześniej. Komisja ma otrzymać z resortu zdrowia listę szpitali, które nie zakwalifikują się do nowego systemu już w najbliższy poniedziałek. Formalnie ustawa trafi do prac w Parlamencie na kolejnym posiedzeniu Sejmu za dwa tygodnie. Decyzją rządu reforma ma ostatecznie wejść w życie od 1 października 2017 r., a nie tak jak zakładano 1 lipca. Dzięki temu posłowie i senatorowie będą mieli więcej czasu na pracę nad projektem.

Przejście przez Parlament nie  takie oczywiste

Dalsze procedowanie nad projektem utrudnić może opór wielu środowisk. Pomysł podzielił nawet partię rządzącą. W samym PiS co do projektu nie ma jednomyślności. Negatywnie o ustawie wypowiadał się m. in Jarosław Gowin i Andrzej Sośnierz. Wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego uważa ustawę za szkodliwą dla pacjentów. Jego zdaniem reforma nie tylko nie skróci kolejek, ale także może pogorszyć dotychczasową opiekę. Podczas konferencji w Chorzowie apelował on o rezygnacje z ustawy lub wprowadzenie pilotażu, który pokaże czy rozwiązanie się sprawdzi. W opinii Sośnierza, posła klubu PiS i byłego prezesa NFZ ustawa o sieci powinna trafić do kosza. W rozmowie z nami przyznał, że uważa projekt za powrót do tradycji komunistycznych.

Ustawa o sieci szkodliwa?

Projekt jest powszechnie krytykowany. W opinii wielu ekspertów ustawa o sieci szpitali to zagrożenie dla pacjentów i finansów placówek. Część z nich może czekać likwidacja. Niepochlebnie o planach MZ wypowiadają się zaniepokojeni lekarze i pracodawcy, w tym dyrektorzy szpitali i przedstawiciele placówek prywatnych.

W opinii Dyrekcji Szpitala Specjalistycznego im. J. Dietla w Krakowie sieć szpitali to zmiana systemowa, w samej zaś placówce niewiele się zmieni. Będzie zamieszanie finansowe, bo ustawa nie mówi nic o środkach, informacje, którymi dysponujemy mówią nie wiele i dają niepokój. Zdaniem Mirosława Dróżdża, dyrektora Szpitala św. Anny w Miechowie idea sieci szpitali jest słuszna. Posiadanie podstawowych oddziałów kwalifikujących do sieci spowoduje, że placówki te będą w stanie zagwarantować podstawową opiekę dla pacjenta. Koniecznym jest poczekanie na ostateczny kształt reformy. Wbrew temu co powszechnie można usłyszeń „idea ta nie uderza w szpitale prywatne tylko te, które nie mają pełnego profilu.” - Idea dobra, w celu przewidzenia potencjalnych skutków reformy musimy poczekać na szczegóły, sądzi Dróżdż.

Anna Grela

Polecamy także:

  • O tym, że szpitale, które nie wejdą do sieci mogą stracić unijne dofinansowanie pisaliśmy tutaj
  • O tym, że ustawa o sieci może pogorszyć sytuację szpitali pisaliśmy tutaj
  • O tym, że ustawę o sieci przyjął rząd, pisaliśmy tutaj
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz