W samorządzie fizjoterapeutów wojna o składki

01 Marca 2017, 12:33

W styczniu Krajowa Rada Fizjoterapeutów zdecydowała, że składka na samorząd zawodowy będzie zbierana już od lutego. Mieli ją zapłacić również ci fizjoterapeuci, którzy nie pracują w zawodzie i nie zgłosili się do Krajowego Rejestru Fizjoterapeutów. 

Taka decyzja KRF nie wszystkim się jednak spodobała. Z nieoficjalnych informacji wiemy, że wczoraj Krajowa Rada Fizjoterapeutów uchyliła feralną uchwałę. Ostatecznie stanęło na tym, że składka na samorząd wyniesie 25 zł miesięcznie. Będą ją musieli wpłacać tylko fizjoterapeuci zarejestrowani w Krajowym Rejestrze Fizjoterapeutów. Ale będą wyjątki. Ze składek zwolnieni zostaną na przykład bezrobotni, studenci drugiego i trzeciego stopnia, osoby przebywające stale za granica, na urlopach wychowawczych, macierzyńskich i emeryci. Wszystko pod warunkiem, że osoby te nie wykonują zawodu fizjoterapeuty.

Jak zwykle chodzi o pieniądze

- Cel uświęca środki, a prawa fizjoterapeutów można łamać, naginając zapisy ustawy o zawodzie fizjoterapeuty w imię szybkich wpłat składek. Takie podejście zaprezentowała obecna Krajowa Rada Fizjoterapeutów przegłosowując w dniu 10 stycznia 2017 r. uchwałę numer 7. Tylko trzy osoby były temu przeciwne. 61 osób uznało, że nawet taksówkarz z dyplomem fizjoterapeuty, który nie ma zamiaru nigdy pracować w zawodzie musi płacić składki na Samorząd i to od lutego 2017 roku. Mało tego, musi to zrobić, choć nigdy nie zapisał się do Krajowego Rejestru Fizjoterapeutów – komentował Dariusz Jasiński, rzecznik prasowy Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii.

- Tylko 3 osoby (Monika Grygorowicz, Marek Kiljański, Dariusz Dziadzio) spośród 64 członków KRF widziało wyraźnie, że chęć szybkiego napełnienia kasy samorządowej nie usprawiedliwia bezprawnych decyzji. Reszta albo nie rozumiała za czym głosuje, albo musi głosować, tak, jak nakazuje Prezes i Prezydium – i nie wiadomo co jest gorsze – podkreśla Jasiński.

Fizjoterapeuci przyglądają się działaniom samorządu

- Polskiemu Towarzystwu Fizjoterapii nie pozostaje nic innego, jak dalej uważnie przyglądać się pracom władz Samorządu Fizjoterapeutów i nadal zabierać głos, gdy cel, jaki sobie założą będzie osiągany bez względu na metody. Nie mam wątpliwości, że aby KIF mógł normalnie funkcjonować potrzebne są środki finansowe. Czy jednak nie można próbować zdobyć ich tłumacząc fizjoterapeutom, że takie wsparcie jest niezwykle potrzebne i to jak najszybciej, zamiast za plecami tworzyć nieprzemyślane uchwały, łamiące prawa osób, którym mają służyć? – pytał rzecznik Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii.

Aleksandra Smolińska

Źródło: PTF

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

ONA Sobota, 26 Maja 2018, 17:31
Władze PTF siedzac przy korycie najwyraźniej zapomniały, że większość fizjoterapeutów pracuje w szpitalach za 1600zł. Obciążanie jednakową składką pracujących w szpitalach i tych z karierą w prywatnych gabinetach nie jest uczciwe.